Przegląd badań, cz. 5 – jak pieniądze utrudniają cieszenie się życiem…

Kontynuując cykl n.t. raportów z ciekawych badań i nieco w kontraście do badania z poprzedniego tygodnia, dziś pomówimy o badaniu n.t. tego, jak pieniądze utrudniają cieszenie się życiem.

Badanie 5: Money giveth, money taketh away: The dual effect of wealth on happiness. (Pieniądz dał, pieniądz wziął: Dwojaki wpływ majątku na szczęście)

pieniadze


O co chodzi: W zeszłym tygodniu omawialiśmy badanie wskazujące, że choć większy majątek zwiększa satysfakcję z życia, to, zwłaszcza powyżej pewnego progu, nie wpływa na codzienne poczucie szczęścia. Inne badania sugerują z kolei, że o ile krótkoterminowo zmiana majętności ma znaczący wpływ na samopoczucie, to długoterminowo ten efekt zanika i dana osoba jest równie szczęśliwa jak była zanim zyskała majątek.

Dlaczego tak jest? Jedną z ciekawych teorii psychologicznych, testowaną w tym badaniu, jest to, że dostęp do luksusowych przyjemności może odbierać urok „zwykłym” doświadczeniom, utrudniać cieszenie się nimi (tzw. savouring). Co ciekawe, efekt ten zdaje się nie tylko działać, ale także zachodzić u osób u których jedynie przywołano skojarzenia z majętnością – co ma spore znaczenie np. dla stawiania celów, fantazji na ich temat, itp.


Eksperyment i wyniki: Eksperyment obejmował dwa badania:

A) Ponad 300 pracowników uniwersyteckich – od wykładowców, przez zarząd, aż po stróżów nocnych – wypełniało kwestionariusz online. Zostali oni losowo przypisani do dwóch grup – w pierwszej kwestionariusz zawierał wyraźne zdjęcie stosu banknotów, w drugiej zdjęcie było rozmyte tak by nie dało się go rozpoznać. Inne badania pokazują, że takie zdjęcie wystarczy do utorowania (uczynienia łatwiej dostępnymi) skojarzeń z pieniędzmi. Kwestionariusz zawierał punkty na temat zdolności cieszenia się doświadczeniami, szczęścia, pragnienia przyszłego majątku i obecnie posiadanego majątku.

Zarówno realnie posiadany majątek, jak i utorowanie skojarzeń z majątkiem okazało się mocno zmniejszać zdolność uczestników to cieszenia się codziennymi doświadczeniami. Nie pojawiło się natomiast takie powiązanie między pragnieniem przyszłego majątku, a zdolnością cieszenia się doświadczeniami. Posiadany majątek w niewielkim stopniu przyczyniał się do większego szczęścia w życiu, natomiast zdolność cieszenia się doświadczeniami znacząco wpływała na szczęście w życiu.

B) Czterdzieści osób obecnych w kampusie uniwersyteckim wypełniło najpierw kwestionariusz z danymi demograficznymi oraz pytaniami o ich opinie n.t. czekolady, a następnie zostało poczęstowanych czekoladą, po której zjedzeniu mieli wypełnić kolejny kwestionariusz. Kwestionariusz, jaki wypełniali był w folderze, na sąsiedniej stronie były materiały „do niepowiązanego badania” –  w jednym wypadku było tam zdjęcie pieniędzy, w drugim neutralne zdjęcie. Czas jedzenia czekolady został uznany za jeden z mierników skupienia nad tym doświadczeniu i cieszenia się nim, drugim była subiektywna ocena, na skali od 1 do 7, tego jak bardzo cieszyli się tym doświadczeniem. Pomiaru czasu i oceny dokonywała para niezależnych sędziów, których oceny okazały się być bardzo podobne i zostały uśrednione. Wyniki badania pokazały, że osoby, których myśli zostały utorowane skojarzeniem z pieniędzmi, dużo szybciej i z dużo mniejszą przyjemnością zjadały czekoladę niż osoby nie poddane takim skojarzeniom.


Co z tego wynika: W skrócie? Mądrość życiowa p.t. „zatrzymaj się i powąchaj kwiaty” jest szalenie ważna i staje się tylko ważniejsza w miarę jak osiągasz dalsze sukcesy w życiu. Jeśli nie podejmiesz świadomego wysiłku aby doceniać różne pozytywne doświadczenia w swoim życiu, te duże i te małe, to szybko okaże się, że małe po prostu ignorujesz, z ogromną szkodą dla Twojej satysfakcji z życia.

Drugą istotną kwestią jest efekt samych wyobrażeń. Paradoksalnie, oglądając tą przysłowiową „Dynastię” (czy młodsi czytelnicy w ogóle kumają o co chodzi? ;) ) czy raporty z życia ukraińskich oligarchów, nawet fantazjując o swoim przyszłym sukcesie, redukujemy nasze zadowolenie z codziennych przyjemności i utrudniamy sobie ich docenienie.

Ciekawe jest dla mnie zastosowanie tego drugiego efektu w takich kwestiach jak odchudzanie, a potencjalnie nawet różne uzależnienia. Skoro wiemy, że osoby utorowane na majątek poświęcają mniej czasu na cieszenie się słodyczami i szybciej je „połykają”, można też oczekiwać, że będzie to wpływało na ogólne porcje, jakie spożywają. Nauczenie takich osób „cieszenia się chwilą” mogłoby pozytywnie wpłynąć na ilość kalorii, jakie przyjmują. Jest to jednak, ze względu na ograniczenia metodologiczne, dopiero luźna hipoteza.

A jak chcesz komuś zepsuć obiad, to zacznij w jego trakcie gadać o pieniądzach ;)


Jakość badania: Pierwsze badanie z artykułu jest bardzo solidne. Drugie, cóż, tu grupa była nieco za mała jak na mój gust, więc zalecałbym nieco więcej ostrożności w interpretacji.



Jeszcze tylko kilka dni zostało na skorzystanie z przedpłaty na wiosennego Praktyka Beyond NLP! 17-25 marca 2018, Warszawa, 9 dni intensywnej pracy nad sobą. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Olgierd Graca

    Czy nie prościej byłoby napisać: „Energia podąża za uwagą”?

    • Nie, zdecydowanie nie. „Energia podąża za uwagą” to typowa refluksja -mądrze brzmi, nic nie znaczy.

  • Marek

    Arturze, mam pytanie nie na temat. Spotkałem się z tezą, że seks jest swego rodzaju spoiwem hormonalnym, że okscytona i endorfina powodują, że człowiek czuje się przywiązany do drugiej osobym. A seks z wieloma partnerami/partnerkami niszczy ten mechanizm i trudniej jest potem utrzymać z kimś związek. Czy wiesz coś na ten temat? Czy to prawda?

    • Oksytocyna może być powiązana z uczuciem bliskości, endorfina ze stanem zauroczenia, ale w obydwu przypadkach nie ma powodu by wnioskować, że wydzielanie ich w towarzystwie różnych osób mogłoby w przyszłości zaburzyć ich wydzielanie w towarzystwie jednej konkretnej osoby.

      Wskazałbym natomiast na czysto psychologiczne kwestie – po związkach z wieloma osobami, zwłaszcza po wielu latach łatwego nawiązywania i kończenia związków, człowiek może wypracować konkretne wzorce reagowania. Prawdopodobnie nie nauczył się takich rzeczy jak zachowania kompromisowe, ustępstwa wobec drugiej strony, komunikacja oczekiwań w związku – bo nie było ku temu specjalnie okazji. (Będą oczywiście od tego wyjątki i osoby które to wypracowały.) Tak jak ktoś przez lata samotny może mieć kłopot z zamieszkaniem z kimś innym (bo ma za dużo własnych nawyków i rytuałów i zmiana ich jest mało komfortowa), tak osoba która przez lata nie budowała trwałych związków może mieć podobny problem. Do przepracowania oczywiście, ale wymaga to wysiłku.

  • Daniel P

    Czy samo spojrzenie na obrazek z pieniędzmi faktycznie może sprawić, że kolejne myśli zejdą na tory mocno związane z finansami, iż można na ich podstawie formować takie wnioski? W takim razie czy przelotne spojrzenie na obrazek kobiety może sprawić, że tory myślowe zejdą mocno na temat seksu?