Procesy statusowe w pracy programisty – wykład

Pojawił się online mój wykład z ostatniej konferencji 4Developers, pomyślałem więc, że fajnie będzie się nim z Wami podzielić :)


Miłego oglądania!



Rekrutacja na wiosennego Praktyka Beyond NLP już się rozpoczęła :) Zarezerwuj swoje miejsce już teraz i skorzystaj ze zniżki w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz na BeyondNLP.pl


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Kamil Kaczmarek

    Wspominasz o efekcie Dr. Foxa w tym nagraniu. Z tego co czytam to Dr. Fox nie był fizykiem ani nie był na konferencji fizycznej. Prowadził wykład o aplikacji teorii gier w edukacji fizycznej. Był ekspertem z teorii gier, a słuchaczami byli laicy tzn. psychologowie, psychiatrzy, edukatorzy itd. Jednym z głównych założeń było to, żeby słuchacze byli laikami w temacie. A to robi sporą różnicę.

    • Hmm, racja, musiałem zlać w pamięci dwa eksperymenty (była też replikacja z fizykami, w wolnej chwili znajdę źródło).

  • stałyczytelnik

    Gdzie przebiega granica między byciem aroganckim, niesympatycznym a wyrażaniem wysokiego statusu?
    Może ta granica jest płynna zależna od stanu odbiorcy?

    Poruszyłeś tan wątek przez kilka chwil, jednak ta kwestia chyba nie padła.

    Dzięki za treściwy wykład.

    • Nie ma takiej granicy, bo to nie jest kontinuum niski status->wysoki status->arogancja. Zachowania wysokostatusowe z definicji mogą być uznane za aroganckie zawsze. Im większe ich natężenie, tym większe takie ryzyko. Wręcz bym powiedział, że „arogancja” to nasza naturalna etykietka na kogoś, kto gra na wyższy status, niż my mu pozwalamy w swoim wewnętrznym przypisaniu miejsc. (I „skromność” działa w tym wypadku odwrotnie.)

      • Kamil Kaczmarek

        No właśnie, nie spotkałem się, żebyś poruszał temat tego, na jaki status grać pozwalają nam inni. Przecież królowi będzie dużo łatwiej uzyskać wysoki status niż bezdomnemu. W jaki sposób możemy wpływać na to pozwolenie innych? Czy to nie właśnie poprzez pozycję społeczną, aparycję itd.?

        • No właśnie nie – mylisz status z prestiżem. Status to ZAWSZE to co Ty ROBISZ. Więc królowi i bezdomnemu równie łatwo/trudno będzie grać wysoko (pomijam kwestie nawyków itp., zakładamy, że obydwaj mają wyprane je na chwile).

          Teraz – inni ludzie mogą próbować obniżyć bezdomnego częściej niż króla – bo uznają poznawczo, że mogą sobie na to pozwolić. Ale spójnie grający bezdomny będzie równie nie do obniżenia, jak spójnie grający król.

          • Kamil Kaczmarek

            Ok, czyli trudność grania poza swoim zakresem polega jedynie na pewnym wyuczeniu społecznym p.t. „nie powinienem być tak nisko/wysoko, bo ludzie tak uważają”? A różnica między prestizem a granym statusem słabo wpływa na trudność grania (po dobrym treningu)? Wow, to jest dla mnie trudne do przyjęcia, ale spróbuję :)

            I taka mała uwaga: osobiście zapoznając się niektórymi Twoimi materiałami odniosłem (a może utrzymywałem) wrażenie, że nie ma innych „warstw”, jak to ująłeś. Być może warto rozważyć wprowadzenie czegoś w stylu „co nie wyraża statusu” i tam w jakiś sposób pokazać, jaka część osobowości człowieka jest od statusu niezależna.

  • Grzegorz Szczepanik

    Ale tak właściwie to gdzie te procesy statusowe w pracy programisty?

  • Kamil Kaczmarek

    O, i jeszcze jedno. Mówisz o tym, że czasami warto prowokować kłótnie. Jakie to są sytuacje? To jest potencjalny pomysł na artykuł ;)