Prawda o projekcji

Niewiele jest zjawisk psychologicznych tak błędnie interpretowanych w środowisku rozwojowym, jak projekcja*. Projekcja  to zjawisko, w którym wypierając jakiś aspekt siebie, jednocześnie przypisując go komuś w naszym otoczeniu**. Dla przykładu, osoba nie mogąca się pogodzić z fantazjami seksualnymi n.t. innych osób niż jej partner, może przypisywać partnerowi skłonności do takiego fantazjowania i wypierać je u siebie.

Niestety, w środowisku rozwojowym ten proces został wypaczony do absurdalnej tezy p.t. „jeśli coś ci przeszkadza, to jest to na pewno projekcja i coś, co wypierasz z siebie”. Innymi słowy, jeśli np. komuś przeszkadza bicie dzieci, to dlatego, że wypiera własną agresję. Taka interpretacja projekcji jest nie tylko bezsensowna, ale i dość paradoksalna sama w sobie, bo stanowi tak naprawdę wyparcie wszystkich negatywnych emocji. Negatywne emocje nie mogą być w tym modelu uzasadnione, nie mogą mieć swojej funkcji – ich występowanie jest z definicji oznaką wypierania czegoś.

W rzeczywistości projekcja jest zjawiskiem dużo rzadszym i bardziej specyficznym. A negatywne emocje są czymś przydatnym, z czego warto korzystać, zamiast odrzucać je jako objawy wypierania czegoś z siebie. Mówią nam o tym, że ktoś narusza nasze granice, występuje przeciw naszym wartościom, chronią i motywują do działania. Niekiedy pojawiają się też w nieprzydatnych kontekstach, ale wtedy warto popracować nad nimi akurat w tej sytuacji. W większości wypadków natomiast zdecydowanie lepiej po prostu nauczyć się z tych emocji w praktyce korzystać.

Czy to znaczy, że projekcja nigdy nie występuje? Jak najbardziej, może występować, ale muszą być spełnione pewne konkretne warunki:

1. Musimy faktycznie przejawiać jakieś zachowanie.

2.Musimy go skrajnie nie akceptować u siebie.

3. Musimy dostrzegać to zachowanie u innych, a nie u siebie.

Jeśli dostrzegamy to zachowanie u siebie – to nie mamy do czynienia z projekcją. Jeśli akceptowalibyśmy to zachowanie u siebie – nie mamy do czynienia z projekcją. Jeśli nie prezentujemy takiego zachowania – również nie mamy do czynienia z projekcją. Innymi słowy -tak naprawdę to zazwyczaj nie mamy do czynienia z projekcja. Nie musisz bić dzieci, ani podświadomie chcieć ich bić, by wkurzali Cię ludzie którzy je biją! Wystarczy, by bicie dzieci było niezgodne z Twoimi wartościami.

Takie ciagłe sugerowanie projekcji jest jednak bardzo skutecznym narzędziem… podporządkowywania sobie rozmówców. Wymusza bowiem na odbiorcy weryfikację tego, czy aby przypadkiem faktycznie nie ma do czynienia z projekcją, a więc skłania go do podważenia swoich przekonań i utraty części wiary w siebie. To tworzy przestrzeń, którą może wykorzystać sprawny manipulator – dlatego takie zagrywki są często stosowane w różnych, zwłaszcza new-ageowskich sektach.

*Ostatnio wyrasta mu w tym zakresie rywal w postaci jungowskiego cienia,  ale to temat na inny artykuł.

** Jak w zasadzie wszystkie mechanizmy obronne, również ten został zademonstrowany u praktyce u pacjentów z anosagnozją (Ramachandran „Phantoms in the brain”)


Rekrutacja na wiosennego Praktyka Beyond NLP już się rozpoczęła :) Zarezerwuj swoje miejsce już teraz i skorzystaj ze zniżki w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz na BeyondNLP.pl


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Krzychu

    @ A negatywne emocje są czymś przydatnym, z czego warto korzystać, zamiast odrzucać je jako objawy wypierania czegoś z siebie.

    Artur, zastanawiam się z jakich środowisk bierzesz swoje obserwacje :D Tam, gdzie ja spotkałem się z projekcją nikt nie sugerował, żeby pozbywać się negatywnych (cokolwiek miałoby znaczyć negatywna emocja) emocji (zresztą czego tu się pozbywać jak ktoś już „raz to zrobił” stosując wyparcie) tylko właśnie, żeby włączyć do swojego życia to co spowodowało wyparcie, żeby już nie potrzebować wyparcia i projekcji :)

    Ogólnie ujmując zasadę „Nie pracuj nad mechanizmem obronnym ale nad jego przyczyną”.

    • Rozwojowych :) Z wielu dyskusji online i z podobnych źródeł :)

  • Proszę o rozjaśnienie:
    Jeśli dostrzegamy to zachowanie u siebie – to nie mamy do czynienia z projekcją. Jeśli akceptowalibyśmy to zachowanie u siebie – nie mamy do czynienia z projekcją. Jeśli nie prezentujemy takiego zachowania – również nie mamy do czynienia z projekcją.

    Jeśli zachowania nie dostrzegamy, to wg mnie nie możemy widzieć jego prezentacji.
    To, że czegoś nie dostrzegamy nie jest może być dowodem, że tego nie prezentujemy?

    • Robert, możemy tego nie dostrzegać, albo możemy tego nie mieć. IME najczęściej będzie to do wychwycenia w oparciu o siłę reakcji emocjonalnej, gdy ktoś nam zarzuci/zasugeruje takie zachowanie z naszej strony.

      • Czyli, jeżeli osoba zwracająca uwagę robi to bardzo emocjonalnie, to jest to oznaka projekcji dokonywanej przez tą osobę?

        • Raczej jeśli Tobie ktoś zwraca uwagę, że możesz mieć takie zachowania, a Ty zareagujesz bardzo emocjonalnie, to może to być sugestia projekcji.

          • To proszę o wyjaśnienie:
            Jeżeli ktoś mi zwraca uwagę na rzekome moje zachowanie, a mnie taka uwaga irytuje, to czyja to jest projekcja?

          • W opisanej sytuacji nie musi być żadnej projekcji.

  • Piotr

    Dzięki Artur, że sprostowałeś ten temat, bo faktycznie są osoby, które upierają się, że wszystko jest projekcją a to chyba nie jest zdrowe. Kojarzy mi się to z takimi Psychiatrami z filmów w których doprowadzają normalnego człowieka do stanu w którym jest w białym kaftanie ;p

  • Sebastian

    „Dla przykładu, osoba nie mogąca się pogodzić z fantazjami seksualnymi n.t. innych osób niż jej partner”

    A da się zrobić tak żeby mieć fantazje seksualne n.t. tylko partnera ? tz. żeby nie zdradzać ?

    • Czekaj, to nie chcesz zdradzać, czy nie chcez mieć fantazji seksualnych n.t. innych osób? Bo to dwie różne kwestie generalnie.

      • Bati

        trochę późno, w zasadzie masz rację, ale zwróć uwagę, że wg religii choćby katolickiej grzeszyc mozna mysla, mowa, uczynkiem, zaniedbaniem wiec fantazja wg tego to tez zdrada

  • Sebastian

    Ciekawi mnie, jeżeli tak to po co ćwiczysz na siłowni ?

    • Nie rozumiem pytania? Zresztą obecnie nie ćwiczę :D

  • Marcin

    Artur, mozesz polecic jakies ksiazki (polskie lub angielskie) z tematyki jungowskiego cienia ?

    • Sięgnąłbym chyba po prostu do oryginałów, czyli do książek Junga. Aczkolwiek żaden z tych tematów mnie aż tak nie kręci, więc trudno mi wskazać na któryś konkretnie.

  • Paweł Jabłoński

    Arturze, projekcja to jest wyparcie + przypisanie. Czym jest więc samo wyparcie ?
    Wyparcie to prezentowanie jakiegoś zachowania ale odrzucanie faktu, że to robimy czy skrajne unikanie danego zachowania ?

    • Wyparcie to odrzucenie świadomości o danym zachowaniu u siebie. Skrajne unikanie (lub wręcz zachowanie odwrotne) podchodzi raczej pod nadkompensację.

  • Przemysław

    Sorry że teraz odkopuje, ale teraz trafiłem a mam kilka pytań.