Idries Shah jest chyba jedynym z moich idoli, którego można by określić jako duchowego. Z zastrzeżeniem, jednakże, że to co Shah propagował jako rozwój duchowy miało niewiele wspólnego z tym, co zwykle za duchowość i religijność się uważa. Dla Shaha były to przejawy sentymentalizmu, potrzeby znalezienia podniety emocjonalnej, towarzystwa, uzyskania uwagi lub poczucia wartości. Słowem rzeczy, które mogły być wartościowe, ale nie powinny być mylone z faktycznym rozwojem duchowym.

Ścieżka, której uczy Shah nie jest prosta, także dlatego, że nie jest jasno podana. Jest to również celowa z tego względu, że zgodnie z jej założeniami nie można przedstawić jednego zestawu narzędzi dla wszystkich ludzi. Różni ludzie potrzebują różnych doświadczeń i różnej nauki, aby osiągnąć takie same efekty. I odwrotnie – oferowanie wszystkim ludziom tych samych rozwiązań może być dla nich szkodliwe. Ten sam materiał może być odebrany na wiele różnych sposobów w zależności od wczęśniejszych uprzedzeń odbiorcy.

Nie jest to więc podejście łatwe, jednocześnie wydaje mi się – choć może mówią tu po prostu moje własne uprzedzenia – że jest ono bardzo rozsądne i trafne. Skupia się na poznaniu własnych uwarunkowań, automatyzmów, niewypowiedzianych oczekiwań oraz innych procesów, które zachodzą w nas i które stoją na drodze faktycznej nauki.

Shah używa w swoim nauczaniu bogatego wyboru historyjek, niekiedy wywodzących się ze starych ksiąg i podań ludowych, a niekiedy z współczesnych doniesień prasowych, tak jak poniższa historia.

„Grupa eksterminatorów miała usunąć szczury z budynku. Rozłożono truciznę, ale szczury okazały się nie tylko być na nią odporne, ale wręcz pałaszować ją z radością. Spróbowano więc rozłożyć pułapki na myszy, ale szczury do nich nie wchodziły. Do pułapek wsadzono kawałki sera, ale to również nie zachęciło szczurów. Aż w końcu jeden z eksterminatorów wpadł na pewien pomysł. Posmarował ser trucizną, którą stosowali.

Następnego dnia eksterminatorzy znaleźli pułapki pełne ubitych szczurów.”



Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis