Margines błędu w technikach zmiany

Co jakiś czas spotykam się z tym, że ludzie nie są pewni czy daną technikę robią w wystarczająco dobry/pełny sposób, więc decydują się jej w ogóle nie robić.

Dlaczego jest to błędem i jak skuteczniej do tego podejść?

Kiedy kupuję tabletki odrabaczające dla moich kotów, jedna tabletka jest sugerowana na 4kg masy ciała kota. Oznacza to, że mały kotek dostanie pół tabletki, normalny kot jedną, duży dwie lub trzy. Nie znam ani właściciela kota, który dzieliłby tabletki bardziej precyzyjnie, ani weterynarza, który by to zalecał. („Kot waży 3.75 kg? No to trzeba 15/16 tabletki mu podać!”)

Po prostu wszystkie dawki leków są w pewnych zakresach. Nawet gdyby ktoś chciał idealnie je przycinać do wagi danego zwierzęcia, to nie miałoby to zbytnio sensu. Każde nieco inaczej metabolizuje bowiem lek i nawet idealne przycięcie nie gwarantuje idealnej dawki.

Dlatego tabletki – tak dla kotów jak i dla ludzi -zawierają zwykle dawkę oszacowaną dla typowego zwierzęcia, ale zawierają też pewien margines błędu – tak by nie było ani za mało, ani – przy prawidłowym dawkowaniu – nie było ryzyka, że będzie za dużo.


Zacząłem ten wątek od kotów, by podać dość neutralny przykład, ale miałem klientów, którzy mieli podobne obawy odnośnie leków. Czy jeśli weźmie daną tabletkę o pół godziny później niż zwykle, to już nie będzie nadmiernego stężenia w organizmie? Czy jeśli połamie na pół, ale wyjdą mu nie do końca równe „połówki”, to czy będzie to ok?

Ponownie – w takim dawkowaniu leków jest pewien margines błędu. Ma on swoją cenę – zapewne przy idealnym dopasowaniu dawek możnaby uzyskać efekty terapii szybciej. Do tego jednak potrzebowalibyśmy dużo bardziej precyzyjnych pomiarów dla każdego pacjenta, oraz komputerowo sterowanego, automatycznego podawania leków. W prawdziwym świecie, tak jak kot może (kanalia mała jedna!) część tabletki wypluć, tak człowiek może zaspać, zapomnieć jednej dawki, pomylić się i wziąć przez pomyłkę dodatkową dawkę itp. Tak długo, jak są to pojedyncze wydarzenia, terapie są generalnie planowane tak, aby takie błędy nie stanowiły przeszkody w powodzeniu interwencji. (Co nie jest bynajmniej zachętą, by lekko sobie do tych kwestii podchodzić!)


Podobnie działają te kwestie w zmianie osobistej. Większość stosowanych tu technik ma duży margines bezpieczeństwa. W najgorszym wypadku – nie zadziałają, będziesz mógł to przetestować, sprawdzić i w razie potrzeby powtórzyć ćwiczenie. Najczęściej, jeśli wykonamy je mniej dokładnie lub z pewnymi błędami, zadziałają, tylko słabiej, nie tak precyzyjnie czy trwale.

Są od tego oczywiście pewne wyjątki. Zamiana asocjacji (patrzenia swoimi oczami, bycia w 1 osobie) z dysocjacją (patrzenie na siebie z zewnątrz, bycia w 3 osobie) w nieodpowiednim miejscu może mieć dość znaczące konsekwencje (np. zamiast zyskać dystans do byłej partnerki, jeszcze bardziej podkręcimy emocje). Podobnie błędna kolejność w przekotwiczaniu może doprowadzić do poluzowania pożądanych emocji, zamiast niepożądanych. Są to jednak rzeczy, które da się, przy pewnym wysiłku, odwrócić. Są również, przynajmniej przez odpowiedzialnych fachowców, jasno oznaczane, zarówno w praktycznym nauczaniu, podczas sesji, jak i w skryptach ćwiczeniowych.

Dlatego w codziennym ćwiczeniu i wykorzystywaniu takich narzędzi warto dać sobie więcej swobody. Lepiej jest, niemal zawsze, błędnie wykonać ćwiczenie rozwojowe, ale je wykonać, niż go nie wykonywać. W najgorszym wypadku stracisz chwilę czasu, ale za to będziesz sobie wyrabiać nawyk regularnej pracy nad sobą. Zwykle – coś uzyskasz, nie do końca to co chciałeś, ale też nauczysz się więcej. A często po prostu zrobisz dane ćwiczenie dobrze i uzyskasz pełne efekty.

Nie ma więc co się obawiać, lepiej w pełni się zaangażować w pracę nad sobą! Zaufaj, że ćwiczenia które dostajesz mają margines bezpieczeństwa i pozwól sobie na nieco eksperymentów. (Oczywiście Z GŁÓWĄ – jeśli np. masz zdiagnozowane borderline czy schizofrenię, warto jednak dobór ćwiczeń w takich kontekstach potwierdzać z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem, który się Tobą opiekuje.)



Chcesz uczyć się skuteczniej, łatwiej zapamiętywać i wydajniej przywoływać informacje? Nie obiecuję nauki szybszej - obiecuję, że czas, który na nią poświęcisz będzie zdecydowanie lepiej wykorzystany. Skuteczna Nauka już teraz na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Piotr Szostak

    Fajnie, że powstał wpis na ten temat, ponieważ mało kto porusza problematykę błędów w stosowaniu różnych technik rozwoju osobistego. Pozdrawiam