Mam swój Patronite

Jednym z ciekawszych rozwiązań współczesnego internetu są systemy mecenatu takie jak Patreon, czy jego krajowy odpowiednik, Patronite. Służy on dobrowolnemu wspieraniu twórców szeroko rozumianych treści. Muzyków, komiksiarzy, blogerów, youtuberów, autorów. Ludzi, którzy generują rzeczy, z których korzystasz za darmo, a którzy muszą z czegoś jednak żyć. (Dobra, nie muszą, ale pewnie by chcieli…) Więc często robią np. dużo mniej takich rzeczy, niż by mogli – bo muszą inwestować czas i środki czy to w pracę na etacie, czy poszukiwanie płatnych klientów.

Kiedyś problemy takich osób rozwiązywali patroni i mecenasi  – przedstawiciele elit budujący swój status, albo spełniający swoją potrzebę wzbogacania świata, przez zapewnienie środków dla takich twórców.  Leonardo da Vinci czy Michał Anioł mogły tworzyć swoje dzieła właśnie dzięki patronatowi odpowiednio wpływowych osób (np. rodu Medyceuszy).  Dziś, w czasach gdy twórczość stała się czymś bardziej masowym, również funkcja patrona mocno się zdemokratyzowała.

Jest to o tyle fajne, że przy większej grupie patronów działa prawo wielkich liczb. Niewiele osób stać, by co miesiąc dawać komuś z własnej kieszeni np. 1000 zł tylko dlatego, że się taką osobę lubi i ceni jej pracę. Ale 10 czy 20 zł – cenę kawy, piwa czy drinka? To już jest dużo łatwiejsze do przyjęcia. Wiele osób nawet tego nie zauważy. Ale gdy takich osób jest dość, nagle robi się zupełnie inna sytuacja.

To fajne rozwiązanie, pomagające przyczynić się do promocji treści i rozwiązań, które uznajesz za wartościowe.

www.dianadomin.com

Wspominałem o tym pomyśle już od jakiegoś czasu, ale kopniakiem było dla mnie dopiero uaktywnienie takiego systemu na paru innych blogach, które czytam. No i stało się, uruchomiłem własny Patronite ;)  Najwyższy czas w sumie. Piszę materiały edukacyjne od jakichś 11 lat, od dziewięciu wypowiadam się tu na blogu, przez ten czas uruchomiłem też kilka innych projektów jak PSSN czy CafeRoyal.  Na samym blogu ChangeMaker napisałem do tej chwili 840 tysięcy słów – około 3334 stron maszynopisu. Nie mam jak policzyć ile to znaków, ale szacując po typowej długości słów w naszym języku – koło sześciu milionów (bez spacji!) Od lat (z drobnymi wyjątkami) pisuję regularnie co 2-3 dni umieszczając nowy post, a biorąc pod uwagę ilość postów na blogu, wychodzi, że średnia ich długość to 3-4 strony tekstu.

To sporo, ale chciałbym zrobić więcej. Jest jeszcze dużo tematów, które chciałbym poruszyć i opisać. Chciałbym też zacząć częściej wypuszczać materiały wideo, w tym prowadzić regularny kanał na youtube. Ci którzy mnie znają, wiedzą też, że nie bawię się w „ukrywanie wiedzy”, „tajne techniki, które poznasz tylko na szkoleniach”, itp. Jeśli da się to sensownie przekazać w formie pisanej, po prostu to opiszę, bez ukrywania kluczowych elementów czy obiecywania, że prawdziwie skuteczne rzeczy to poznasz jak zapłacisz milion monet za kurs ‚Jak wydać milion monet?’

To wszystko wymaga jednak czasu i energii, a że nie stosuje triku z „milionem monet” i „kup kurs by dowiedzieć się, że musisz kupić kolejny kurs z którego w końcu (może) dowiesz się tego, co chcesz wiedzieć”, to sporo czasu schodzi mi na działania firmowe. Im bardziej uda mi się pod tym względem odciążyć, tym więcej rzeczy będę mógł generować. Tym więcej czasu będę mógł też poświęcić na tworzenie nowych rozwiązań, metod, weryfikację skutecznych technik, etc.

Dlatego jeśli uważasz, że to co piszę ma dla Ciebie wartość, poproszę Cię o wsparcie. Jeśli zbierze się dość zainteresowanych osób – będę mógł tworzyć więcej materiałów edukacyjnych, skupiając się głównie na tym. Mój profil na Patronite znajdziesz TUTAJ. A ja napisałbym coś więcej o dwóch kwestiach z Patronite, czyli nagrodach i celach.


Nagrody:

Każda osoba, która wspiera osoby na Patronite ma dostęp do różnych nagród. W moim przypadku (nagrody się kumulują):

10 zł – dostęp do tajnej grupy na FB dla Patronów

25 zł – Twoje imię i nazwisko na stronie Patroni na blogu

50 zł – specjalny webinar, raz na dwa miesiące, dla tych osób. Indywidualny Plan Rozwoju, czyli schemat dla projektowania swoich działań rozwojowych

100 zł – możliwość konsultacji swojego IPR, porad i wskazówek jak dobrać odpowiednią ścieżkę

250 zł – raz na kwartał spotkanie w małej grupie dla osób z tego i kolejnego poziomu, niekiedy z zaproszonymi gośćmi; półgodzinna indywidualna konsultacja raz w miesiącu na dowolny temat (skype, telefon)

400 zł – wybierasz temat jednego z nagrań wideo lub wpisów na blogu; gratisowy dostęp do wszystkich nowych materiałów, które pojawią się na Mindstore w czasie, gdy jesteś patronem tego poziomu

Jest też wariant firmowy, obejmujący promocję dla firmy oraz dwa dni szkolenia na wybrany temat dla jej pracowników.


Cele

Progi, po których osiągnięciu z sumy zbiórek zobowiązuje się do realizowania określonych działań:

1000 zł – regularne vlogowanie, minimum 5 różnych nagrań w każdym miesiącu w którym utrzymany jest ten próg

2000 zł – regularne, minimum comiesięczne webinaria na tematy, które Wy wybierzecie

4500 zł – mogę poświęcić więcej czasu na te formy, robię dużo więcej webinarów, nagrań, oraz jeden DUŻY, przekrojowy wpis na bloga 1xmiesiąc

6000 zł – testowo, na pół roku uruchomię codziennego vloga na tematy rozwojowe. Po pół roku sprawdzimy czy kontynuujemy projekt, czy szukamy innych, bardziej Wam pasujących rozwiązań na taki próg.

9000 zł – jestem w stanie wynająć stałą pomoc (i płacić takiej osobie po ludzku) do ogarniania technicznych spraw, obróbki filmów, itp. To oznacza po pierwsze lepszą jakość audiowizualną, a po drugie dużo więcej czasu na generowanie treści.

15000 zł – przyznam, nie wierzę, żeby udało się ten próg osiągnąć (nawet osiągnięcie 3-4 wydaje mi się dużym wyzwaniem), ale gdyby się udało, cóż, to próg na którym mogę jednocześnie utrzymać pracownika i niemal w 100% skupić się na generowaniu darmowych treści. W 100% nawet nie chcę, bo zbyt wielu rozwojowców oderwanych od weryfikacji swoich koncepcji z realnymi klientami „z ulicy” po prostu odpływa. Ale skupienie na takiej pracy na poziomie 90% już daje bardzo fajne efekty.

Cele są ambitne, ale chciałem też by były dość realistyczne jeśli chodzi o to co mogę za nie zaoferować. Patronite + opłaty za przelewy + podatki zjedzą 20-30% tych progów, więc nie chcę też np. obiecywać zatrudnienia kogoś, a skończyć w pozycji gdy albo nie mogę tego zrobić, albo dopłacam, albo płacę komuś tyle, że wstydzę się o tym mówić wprost. Dla mnie też jest to test. Jeśli okaże się, że progi są nierealne, przemyślę co mogę zaproponować przy niższych i stosownie to zmodyfikujemy :)


Na razie tyle :) Jeśli chcesz mi postawić kawę lub piwo… albo całą beczkę kawy… albo piwa kawowego… za to co tutaj robiłem, to masz na to okazję ;)

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis