Jedną z takich prostych, ale emocjonalnie trudnych prawd, jakie poznaje się w toku zgłębiania psychologii, jest to: MUSISZ WYBIERAĆ.

Nie da się mieć wszystkiego. W zależności od tego, co jest Twoim największym priorytetem, musisz się zdecydować na określone sposoby działania i myślenia. Każdy z nich będzie nastawiony na określone priorytety i ułatwi Ci ich zrealizowanie. Ceną za to będzie gorsza skuteczność w innych obszarach.

Oczywiście, ludziom rzadko kiedy się to podoba. W świecie gier rpg jest nawet taki termin, munchkin, na gracza który stara się tak wykorzystać reguły, by stworzyć postać silną w każdym obszarze i pozbawioną żadnych słabości. Wielu z nas chciałaby też być takimi munchkinami w prawdziwym życiu, wybierać rozwiązania pozbawione wad, kosztów alternatywnych i ograniczeń.

Niestety, tak to nie działa. Widzimy to nawet na przykładzie najbardziej podstawowych strategii myślenia o świecie. Takich jak podział na „maksymalizatorów” („maximizers”) i „zadowalaczy” („satisfiers”).


Kiedy masz realizować jakieś zadania, są dwa główne sposoby podejścia do tematu:

a) maksymalizatorzy to osoby dążące do najlepszego możliwego zrealizowania zadania, osiągnięcia najlepszego możliwego wyniku. Maksymalizatorzy będą gotowi włożyć więcej wysiłku, przejrzeć więcej opcji, aby wybrać tą absolutnie najlepszą. Wyróżniają się posiadaniem wysokich wymogów, tendencją do analizowania różnych dostępnych alternatyw. Niekiedy wskazuje się również kwestię łatwego frustrowania się przy podejmowaniu decyzji. Np. maksymalizator w pizzerii przeczyta uważnie całe menu i wybierze najlepiej dopasowaną do jego potrzeb pizzę.

b) zadowalacze to osoby dążące do wystarczająco dobrego zrealizowania zadania, spełnienia pewnych kluczowych kryteriów. Zadowalacze szybciej będą dawali za wygraną i wybierali po prostu odpowiednią opcję. Niekiedy opisywani są jako osoby, które biorą pod uwagę sam koszt podejmowania decyzji jako element procesu decyzyjnego. (Innymi słowy – jeśli zbyt długo wybierasz, to czyni to cały wybór mniej opłacalnym, więc lepiej szybko z nim skończyć.) Np. zadowalacz w pizzerii rzuci okiem na menu, wybierze pizzę w miarę mu pasującą i na tym skończy.


Powyższe przykłady są celowo dość trywialne, ale te same mechanizmy odnoszą się też do poważniejszych życiowych decyzji. M będzie szukał idealnego partnera/partnerki, Z zdecyduje się na kogoś wystarczająco dobrego. M obejrzy 100 mieszkań zanim wybierze najlepsze, Z starczy obejrzenie kilku, góra kilkunastu.

Co istotne, nie ma żadnej zasady mówiącej, że ktoś musi być w każdym kontekście maksymalizatorem czy zadowalaczem. Możesz więc być np. zadowalaczem w pracy, ale maksymalizatorem przy wyborze dania w restauracji.


Strategie te zostały pierwszy raz opisane przez ekonomistę Herberta Simona w 1956 roku, w ramach krytyki ekonomicznego założenia, że ludzie zawsze wybiorą najlepsza możliwą opcję. Temat ten wzbudził pewne zainteresowanie, ale później przycichł aż do początku XXI wieku, gdzie powrócił podwójnie – z jednej strony jako element założeń ekonomii behawioralnej, a z drugiej w badaniach psychologicznych nad takimi strategiami.

Interesują nas one szczególnie z jednego powodu – każda z nich ma pewne wyraźne pozytywne i negatywne konsekwencje. Są więc doskonałym przykładem na sytuacje, gdy po prostu potrzebujemy wybierać na czym nam bardziej zależy.


Maksymalizatorzy osiągają zwykle wyraźnie lepsze rezultaty, niż Zadowalacze. Dla przykładu, studenci M zarabiali w swojej pierwszej pracy o 20% więcej niż studenci Z. Jednocześnie jednak, choć zarabiali więcej, byli ze swoich zarobków MNIEJ zadowoleni, niż badani studenci Z.

Jest to trend przewijający się u Maksymalizatorów i Zadowalaczy w każdym kontekście. M mają lepsze wyniki w życiu. Robią lepsze kariery, mają większe i ładniejsze mieszkania, mają wszystko to, co powinno czynić ich bardziej szczęśliwymi… A jednocześnie są mniej szczęśliwi od Z.

Zadowalacze osiągają w życiu mniej. Nie dramatycznie mniej, zarówno M, jak i Z mogą osiągnąć sukces, ale jeśli miałbyś obstawiać komu wyjdzie w życiu lepiej, wg. wszelkich obiektywnych standardów, to lepiej stawiać na Maksymalizatorów. Jednocześnie jednak Z są po prostu bardziej zadowoleni z życia.

Być może to kwestia tego, że jak nie poświęcasz aż tyle czasu na wybór najlepszego możliwego samochodu,  to masz więcej czasu na sączenie wina i oglądanie zachodu słońca w miłym towarzystwie. Może to kwestia tego, że Zadowalacze nie mają w głowie aż takiego zestawu porównań, więc łatwiej  jest im cieszyć się tym co mają. Jakkolwiek by było, cieszą się bardziej.

I tu pojawia się wspomniana kwestia wyboru…


Na czym Ci bardziej zależy? Chcesz być bardziej szczęśliwy, czy więcej osiągnąć, w danym kontekście?

Ty wybierasz. Coś wybrać musisz. Nie da się mieć obydwu tych korzyści na raz.

Warto więc zdecydować na czym Ci najbardziej zależy…



Beyond NLP w Praktyce to kurs dla wszystkich, którzy chcieliby opanować NLP i zacząć korzystać z tych narzędzi na co dzień.  Usprawnij swoją komunikację, inteligencję emocjonalną i skuteczność w codziennym życiu. Ogromny pakiet nagrań i materiałów w wyjątkowo przystępnej cenie!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis