Wszystko co wiesz o zarządzaniu czasem to kłamstwo.


No, tak trochę. A poza tym dramatyczne wstępy są fajne ;) A ten jest przy okazji w zasadzie prawdziwy – wszystko, co wiesz o zarządzaniu czasem to białe kłamstwo, półprawda. Jest tak dlatego, że każdy system zarządzania czasem* opiera się na pojedynczej, dużej, leżącej u jego podstaw strukturze poznawczej – metaforze „czas to pieniądz”.

*A przynajmniej każdy system, na który się natknąłem, a znam sporo.


Tyle tylko, że w naszej kulturze to jedynie jedna z dwóch głównych metafor czasu. Co więcej, metafora „czas to pieniądze” jest wręcz młodsza, mniej rozwinięta i słabiej osadzona w naszej kulturze niż druga główna metafora czasu. W efekcie jest mniej popularna i nie wpływa aż tak bardzo na nasze działanie.

Jeśli kiedykolwiek zmagałeś się z wprowadzeniem do swojego życia systemu zarządzania czasem i ostatecznie poniosłeś porażkę, obstawiam, że mogło to być spowodowane właśnie tym podstawowym, poznawczym sposobem postrzegania czasu. Krótko mówiąc, jeśli nie postrzegasz czasu jako pieniędzy, to próby wprowadzenia systemu zarządzania czasem, który traktuje czas jako pieniądze, będą niezwykle obciążające poznawczo. W efekcie, o ile nie jesteś bardzo zmotywowany, albo nie należysz do mniejszości ludzi, którzy faktycznie traktują czas jako pieniądze, możesz mieć bardzo duży problem ze stosowaniem rozwiązań takich jak listy zadań, Getting Things Done, itp.

Nie jest to bynajmniej kwestią braku wartości tych systemów. Przeciwnie, jeśli jesteś jedną z osób stosujących któryś z nich i mających świetne efekty, gorąco zachęcam do trzymania się ich i ignorowania LifeMappingu. Mówiąc wprost, próby przejścia na LifeMapping (LM) mogą pogorszyć zdolności organizacji czasu osób, które dostosowały się do podejścia „Czas to Pieniądz” (CtP). Podejście  LM jest sugerowane raczej dla osób, które albo miały już problemy z wprowadzeniem normalnych technik zarządzania czasem, albo dopiero szukają jaką pierwszą technikę tego rodzaju zastosować.


Pozorny rebranding

„Ale moja metoda zarządzania czasem jasno mówi, że czas to nie pieniądz, bo nie możesz go więcej zarobić!” będzie na tym etapie popularnym kontrargumentem.

Sęk w tym, że definiującą cechą pieniędzy NIE JEST możliwość zarobienia większej ich ilości. Przeciwnie, jedna z definiujących cech pieniędzy jest fakt, że jest ich skończona ilość, jako że nieskończona ilość pieniędzy sprawiłaby, że pieniądze nie mogłyby pełnić swojej roli.

Oczywiście, są systemy zarządzania czasem, które twierdzą, że możesz tylko „zarządzać sobą w czasie” i że masz go ograniczoną ilość. Ale te systemy – a przynajmniej każdy taki system, jaki napotkałem – wciąż opierają się na podstawowej idei CtP. Wciąż budżetujesz swoje wydatki, tylko tym razem masz określoną „rentę” czasu, którą musisz wydawać/inwestować w mądry sposób. Wciąż nadajesz priorytety temu, na co poświęcasz czas. Możesz podzielić to, na co wydajesz czas na „projekty”, a’la GTD, ale czym to się różni od dzielenia budżetu domowego na konta „jedzenie”, „rachunki”, „wakacje”, itp?

Łatwym sposobem ustalenia, czy dany system opiera się ma metaforze CtP, jest wsłuchanie się w to jakie metaforyczne frazy i działania dany system proponuje względem czasu. Czy są to frazy standardowo używane względem czasu pasowałyby też do pieniędzy?

Efekt CtP jest tak silny, że nawet sama idea „zarządzania czasem” jest ideą CtP, sugerującą, że zarządzasz czasem tak, jak zarządzałbyś pieniędzmi czy innymi zasobami.


To jaka jest alternatywa?

Dość już o modelu CtP. Czas wrócić do podstawowego pytania – skoro jedną z podstawowych kulturowych metafor czasu jest „czas to pieniąż”, to jak brzmi druga główna metafora?

Można ją podsumować jako „czas jako ruchomy obiekt”, co określają takie sformułowania jak:

– nadszedł czas…

– być w chwili…

– czekać na odpowiednią chwilę…

– właściwy moment przeminął…

– chwytać chwilę…

– nadążać z czasem…

itp.


Tu dokonałbym małego przeskoku i powiedział wręcz, że podstawowa idea „czas to ruchomy obiekt” jest w zasadzie tożsama z „czas to polowanie”, gdzie jednocześnie ścigamy swoje marzenia (ofiarę), jak i staramy się uciec przed i unikać potencjalnych drapieżników – włączając w to ostatecznego drapieżnika, śmierć, która „w końcu nas wszystkich doścignie.”

Choć ta metafora może być dopasowana do „podróży” albo „wyścigu”, któe mogą być poznawczo bardziej dostępne dla niektórych osób, wierzę, że podstawowa idea „czas to polowanie” jest najbardziej podstawową i pierwotną koncepcją organizacji czasu w naszej kulturze. A skoro tak, to jakikolwiek system organizacji czasu, który miałby być dostępny dla większości ludzi powinien, moim zdaniem, opierać się na podstawowej metaforze „czas jako polowanie”.

LifeMapping (w skrócie LM) stanowi próbę stworzenia właśnie takiego systemu.


Poszukuję ochotników (zakończone)

Poniżej znajdziesz krótkie wprowadzenie do modelu LM. Nie jest to pełna metodologia LM – eksperymentuje teraz z jej przydatnością i najlepszym opisem, obecnie trwają testy metody z grupą ok. 40 ochotników. Jest to jednak pewne wprowadzenie.


LifeMapping w praktyce

Główna idea LM jest ruch. W odróżnieniu od modelu CtP, który koncentruje się na tym w co inwestujesz swój czas, LM koncentruje się na tym, że wszystko w życiu jest w stanie ciągłego ruchu. Wyobraź sobie, jeśli chcesz, dużą równinę. Nie musi być idealnie płaska – tak jak w codziennym życiu, faktyczny teren, przez który przechodzisz w drodze do celu, może być dość zróżnicowany, niekiedy pomocny , a niekiedy utrudniający dotarcie do zamierzanego miejsca.

Teraz wyobraź sobie wszystkie rzeczy, które chcesz osiągnąć, jedną po drugiej. Gdzie są, w stosunku do Ciebie? A co ważniejsze – w jakim kierunku się udają i z jaką prędkością?

Różne cele będą miały różne wektory i różną prędkość. Co ciekawe, choć mogą istnieć „nieruchome” cele, nie jest to wcale najlepsza możliwa sytuacja, gdyż – skoro wszystko inne się rusza – możesz w pewnym momencie minąć takie cele i nie chcieć zawracać tylko po to, by je zrealizować.

To są Twoje ofiary, rzeczy, które chcesz złapać w trakcie łowów. Chwile, których chcesz doświadczyć. Cele, które pragniesz zrealizować.


Z drugiej strony, są też łowcy – rzeczy, dla których to Ty jesteś ofiarą. To cele, których chcesz uniknąć, rzeczy, przed którymi chcesz uciec lub którym chciałbyś zejść z drogi. Ci „łowcy” również mają prędkość i kierunek. Jedną z dużych obserwacji wynikających z zastosowania modelu LM w swoim życiu jest to, że w przypadku wielu negatywnych celów łatwiej jest po prostu „zejść im z drogi”, niż strać się je prześcignąć. Oczywiście niekiedy również warto po prostu stawić im czoła.


To podstawowy zarys twojej Mapy Życia (LifeMap). Równina, teren, ofiary, łowcy. I oczywiście Ty sam, w środku całego układu.

Esencja LM jest prosta: wszystko jest w ciągłym ruchu. Oczywiście, może zmienić kierunek lub prędkość, więc warto raz na jakiś czas sprawdzić położenie siebie i innych obiektów, ale podstawą działania jest po prostu zdecydowanie jaką trasę przyjmiesz przy ściganiu swoich celów (i unikaniu tego, co pragniesz uniknąć).

Mniej chodzi tutaj o dzielnie swojego czasu (jak w CtP), a bardziej o dostrzeżenie, że jeśli ruszysz w stronę jednego celu, będziesz się też zbliżał do innych, a od jeszcze innych oddalał.

To sprawia, że LMowcy łatwiej mogą zmieniać cel w połowie drogi, ale również mogą mieć większą skłonność do prokrastynacji jeśli postrzegają jakiś cel jako „zawsze będący w zasięgu”. Takie działania -zwłaszcza prokrastynacja – nie są jednak efektem samego podejścia LM, ani metafory czasu jako łowów. Są raczej efektem tego, że taka osoba nie zatrzymała się by zaobserwować teren i cele, które chce osiągnąć, albo nie przeorientowała siebie względem nich po upływie pełnego czasu.


Chciałbym tu dodać, że próby porównania potencjalnych korzyści narzędzi LM i metod CtP takich jak GTD byłyby niezrozumieniem idei leżących u podstaw tych metod. Są one niemożliwe do porównania w tym sensie, że każda będzie pasowała innego typu osobie, w oparciu o jej podstawowy, dominujący sposób myślenia o czasie. Jeśli myślisz o czasie jako o czymś, co wydajesz, poświęcasz, inwestujesz, itp. korzystaj z GTD i podobnych metod. Jeśli myślisz o czasie jako o czymś, co płynie, szukasz odpowiedniej chwili, pragniesz dogonić marzenia, itp. przetestuj LifeMapping. Trudno te metody bezpośredni porównywać o tyle, że pasują do zupełnie innych podejść do czasu.


Wartość Twojego życia(czasu)

Mając na uwadze powyższe zastrzeżenie, powinienem wskazać, że ważną różnicą miedzy CtP i LM będzie ogólne podejście do wartości czasu w Twoim życiu.

W strukturach CtP, czas to możliwe do wydania dobro. Istnieje więc silna idea „dobrze spędzonego życia”, „dobrze zainwestowanego czasu”, itp. Mocno promuje to mentalność „maksymalizatora”, koncentrowanie się na „najlepszym wykorzystaniu czasu” (i poczucie winy, gdy jest on „marnowany”).  Poświęcanie czasu traktowane jest jako koszt lub ofiara. Życie w metaforze CtP staje się cennym dobrem, którego nie sposób zyskać więcej, więc trzeba je dobrze i systematycznie spożytkować. Często staje się wręcz najcenniejszym dobrem i wartością, czemu towarzyszy poszukiwanie, słowami znajomego „czegoś na tyle wartościowego, żeby móc poświęcić temu swoje życie.”

W strukturze LM, czas wiąże się raczej z działaniem, ruchem, poszukiwaniem odpowiedniej chwili – idealnej chwili. Itp. Kierunek jest ważny, ajsne, ale nie ma tu zbytnio idei poświęcenia lub straty czasu, raczej bardziej ogólna świadomość, że może być potrzeba większego wysiłku, żeby „nadgonić” jakiś cel w przyszłości, albo że jakiś cel może się znaleźć „poza zasięgiem”, jeśli nie będziemy do niego dążyli z odpowiednim zaangażowaniem.  Daje to bardziej swobodne podejście typu „Jestem częścią procesu”, w odróżnieniu od „jestem przyczyną efektu”. Wciąż możesz mieć ogólny cel na drogę („góra” Neila Gaimana jest tu dobrym przykładem), ale całe podejście jest dużo luźniejsze i stanowi system dużo lepiej pasujący do podejścia „ciesz się drogą”.


Inspiracje

Na koniec muszę podkreślić, że jak zawsze, każda idea opiera się określonych podstawach. Każdy twórca stoi na ramionach gigantów, którzy wkroczyli na dany teren przed nim (lub nią).

Dla mnie, w tym przypadku, źródłami inspiracji i ludźmi, na których pracy oparłem tą metodę byli:

George Lakoff  i Mark Johnson – to ich niezwykła książka „Metafory w naszym życiu” pozwoliła mi zauważyć, że wszystkie systemy zarządzania czasem opierają się na metaforze CtP.

Andrew Austin – jego praca nad metaforami była jednym z powodów dla których zainteresowałem się Lakoffem i mogłem zrozumieć znaczenie pracy zawartej w „Metaforach w naszym życiu”. Była również wielką inspiracją dla zagłębienia tematu w sposób bardziej szczegółowy i konkretny niż przedstawiała go kategoryzacja Lakoffa i Johnsona.


To właśnie wprowadzenie do LifeMapping. Chcesz spróbować?


Lean Actions  - chcesz zoptymalizować swoje działanie, tak by łatwiej, szybciej i pełniej realizować swoje zamierzenia? Ten kurs zapewni Ci narzędzia do realizacji tego celu. Trzy intensywne dni poświęcone wprowadzeniu podejścia Lean Mind do Twoich codziennych działań. Już w październiku w Warszawie! Kurs dostępny jest samodzielnie, lub jako fragment szerszego cyklu Lean Mind Experience


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis