Tak, wiem, wiem. Krytycy są źli i niedobrzy, a najbardziej rozwojowym środowiskiem jest sytuacja, gdy wszyscy nas wspierają, głaszczą po główce i pieją z zachwytu nad tym, co też wspaniałego stworzyliśmy.

No dobra, przesadziłem tutaj w drugą stronę, ale jednak w środowisku rozwojowym dość mocno da sie wyczuć nurt p.t. trzymaj się z dala od krytyki, jak ktoś cię krytykuje, to zapewne jest wobec ciebie toksyczny i trzeba się od niego odciąć.

Cóż, chcę Ci zaproponować podejście o 180 stopnii odwrotne. Zacznij kultywować swoich krytyków! Zacznij o nich dbać i korzystać z nich, bo to dzięki nim stajesz się lepszy. Nawet najostrzejsza krytyka jest czymś, co daje Ci konkretne możliwości usprawnienia tego co robisz – a nie uważasz chyba, że to co robisz jest idealne? Dlatego dbaj o swoich krytyków, czerp od nich i wspieraj w ich działaniu, bo to dzięki nim się rozwijasz.

„Ale to nieprzyjemne!”

Owszem, słuchanie krytyków nie jest przyjemne. Przyjmowanie krytyki do siebie, pozbywanie się upiększonego obrazu „jak wspaniale to zrobiłem” i wprowadzanie korekt jest nie tylko nieprzyjemne, ale i wymaga pracy, wysiłku i energii. Jednocześnie jest po prostu skuteczne.

Sam też nie przepadam emocjonalnie za tym, gdy ktoś wskazuje mi na niejasności w moich artykułach czy technikach, nie zgadza się z czymś co prezentuje, itp. A jednocześnie nauczyłem się już dziękować tym ludziom w duchu, bo dają mi w ten sposób bardzo cenne informacje. Usprawnij to. Skoryguj tamto. Ten kawałek jest zbyt niejasny, przepisz go. Nie muszę im za to płacić, robią to za darmo, a dostarczają mi danych, które są po prostu cenne. Jakkolwiek przyjemny może być motyw p.t. „lubię emocjonalne nakręcenie”, krytyka zdecydowanie bardziej się opłaca, a zaoszczędzone i zarobione dzięki niej pieniądze można zawsze wydać na dobry kabaret, teatr improwizacyjny czy spektakl w Studio Buffo (nie, nie zapłacili mi za promocję, po prostu ich uwielbiam :) ).

„Ale jak będę słuchał krytyków, to zniechęcą mnie do realizacji mojego projektu”

Mam być brutalnie szczery? Jeśl potrzebujesz aplauzu, by zrealizować swój projekt, jeśli jesteś tak mało do niego przekonany, że wystarczy krytyka, by Cię do niego zniechęcić, to i tak byś go nie wprowadził w życie. Natknąłbyś się na jakiś inny problem, na jakąś inną przeszkodę i po drodze po prostu byś zrezygnował.

Jeśli jednak jesteś faktycznie zaangażowany w swój projekt, to krytycy nie tylko Cię do niego nie zniechęcą, ale dostarczą masy wartościowych informacji. Poznasz od nich potencjalne problemy zarówno z samym projektem, jak i z tym, jak przedstawiasz go ludziom, co może Ci pomóc dopracować swój przekaz. Na co tu narzekać?

Dlatego dbaj o swoich krytyków. Doceniaj ich. Nawet jeśli w chwili krytyki poniosą Cię emocje, wróć do tematu na chłodno, przemyśl ją, podziękuj krytykowi. Skorzystasz na tym potężnie.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis