Kropla drąży skałę, czyli o wytrwałości

Gdy rozmawiam ze znajomymi, którzy od dawna obserwują środowisko rozwojowe, często zbiera się nam na wspominki. Jedną z obserwacji, którymi się zwykle w takich sytuacji dzielą jest to, jak przed laty, gdy zaczynałem pisać o różnych problemach z rozwojem, pozytywnym myśleniem czy poszczególnymi anty-guru, regularnie byłem za to atakowany. Te jatki i „shitstormy” na Goldenline i podobnych portalach – też je pamiętam ;)

Dziś już takich jatek nie ma – bo dokładnie ta sama krytyka spotyka się raczej z akceptującym kiwnięciem głową, gratulacyjnym „dobrze, że ktoś mówi o tym, co sam też uważałem” i podobnymi reakcjami. Wiele osób, które kiedyś serdecznie mnie nienawidziło za takie stwierdzenia, dziś powtarza dokładnie to samo. Niektóre nawet gratulują, inne zostały z czasem klientami i/lub znajomymi.

Kropla drąży skałę…

skala

Często, nawet jeśli masz rację, jeśli mówisz o czymś prawdziwym, potrzeba po prostu czasu i wielokrotnego powtarzania wiadomości, by słuchacz się z nią obył, przestał przed nią bronić, zaakceptował.

Czas, wytrwałość, ośli upór, wredność – niepotrzebne skreślić ;) O ile nie masz wyjątkowego szczęścia lub wyczucia czasu, to będziesz ich potrzebować nawet występując z najbardziej słusznym przekazem.

Nie znaczy to, że każda osoba która uparcie coś powtarza ma rację.

Nie znaczy to również, że każda idea przyjęta po latach oporu jest prawdziwa.

Znaczy to natomiast, że jeśli chcesz coś osiągnąć, zwłaszcza w zakresie ludzkich postaw i zachowań, to musisz się uzbroić w cierpliwość. Nie rzucać sobie nierealnych celów, a po prostu dodawać swój kamyczek, dzień po dniu.

Aż kamyczków będzie dość i zbierze się lawina.


Nie będzie łatwo. Ale może być skutecznie.

Powodzenia.



Praktyk Beyond NLP - skoncentrowana dawka rozwojowej wiedzy i praktycznych umiejętności. Komunikacja, inteligencja emocjonalna, perswazja, zarządzanie czasem, organizacja czasu. To wszystko i dużo więcej- już 17-25 marca 2018!

 


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Marek

    Arturze, jak widzę niektóre Twoje dyskusje tutaj na blogu to po prostu… ma się ochotę spalić Cię na stosie ;p Drążysz temat, odpowiadasz, argumentujesz, po prostu wnerwiasz ludzi, bo boją się, że coś w co wierzyli latami i co czasami stawało się ich główną sferą życia może być nieprawdą.

    Nauka to jest coś, na czym powinniśmy się opierać. Bo wywodzi się logicznego myślenia wielu wielkich myślicieli. I po prostu działa. Przydaje się. Ale wydaje mi się, że większość ludzi uważa, że nauka to jakieś abstrakcyjne cuda świrniętych profesorków. I wygłaszają takie tezy zza ekranu komputera – wielkiego wynalazku nauki.

    O ile takie nauki jak fizyka, matematyka, informatyka, biologia, chemia jeszcze ludzi przekonują to z psychologią jest o wiele gorzej. Bo to jest taka trochę nienamacalna nauka. I taka bardzo nam bliska. Wręcz intymna.

    A Ty po prostu pokazujesz prawdę. Przynajmniej na tyle prawdę na ile badacze dobrze przeprowadzili badania. Ale to i tak o wiele bardziej pewne niż jakieś obserwacje jednego człowieka obarczone ogromem nieuświadomionych błędów poznawczych.

    • Hej, dla jasności, właśnie chodzi o to, że nauka nie wywodzi się z logicznego myślenia wielkich myślicieli (to model średniowieczny, gdzie wzorowano się na antycznych mistrzach). Nauka opiera się na empirycznych badaniach i weryfikowaniu: co działa, a co nie. Gdyby to były teorie przed komputerem, to można by je ignorować bez większych problemów.

      Co do badań – oczywiście, mogą być obarczone błędem. Dlatego najlepiej nie polegać na pojedynczych badaniach, a na badaniach powtórzonych przez inne zespoły, które uzyskały podobne wyniki – dopiero wtedy zyskujemy jakąś pewność.