Przyznam szczerze – nie jestem fanem graficznych rozwiązań, rysowania wszystkiego, itp.

Ale, tak jakoś powoli zaczynam się jednak przekonywać, przynajmniej do niektórych.

Jakiś czas temu w ramach autopromocji (no dobra – lansu ;) ) zrobiłem taką składankę, zawierającą wszystkie wystąpienia medialne, które mogłem znaleźć. (Potem, zarówno w trakcie korekty, jak i po skończeniu całości, okazywało się, ze jeszcze jakieś przeoczyłem, ale to już inna historia). Chodziło m.in. o coś, co będę mógł łatwo podesłać kontaktującym się ze mną dziennikarzom, gdy pytają, jak to niekiedy bywa, o doświadczenie medialne.ekspert4

Dopiero gdy już wykonałem ten projekt, zauważyłem, że jednocześnie daje mi on bardzo wygodną mapę p.t. „gdzie już byłem, a gdzie jeszcze chcę być” – okazję do podsumowania zrealizowanych projektów i tego, gdzie mogę na ich podstawie dalej zadziałać (albo, niekiedy, przypomnieć o swoim istnieniu ;) ).

Stąd już krótka droga dla przygotowania podobnych podsumowań dla innych obszarów życia czy pracy. Gdy są razem zebrane, łatwo się do nich odnieść.

Ot, prosta, wręcz banalna technika, z której można skorzystać – do czego zachęcam :)


Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis