Jeśli myślisz w ten sposób, masz duże ryzyko uwierzenia w dziwne teorie spiskowe…

Na świecie jest zdumiewająco dużo (i coraz więcej) różnych dziwnych i odlecianych teorii spiskowych.

Ziemia jest płaska. (Albo kulista, ale żyjemy po wewnętrznej stronie pustego w środku globu). Zmiennokształtni, kanibalistyczni (a w zasadzie człekożerni) jaszczuroludzie władają potajemnie światem. A, nie, czekaj, włada nim Illuminati. Albo Masoni. W każdym razie wypuszczają chemitrailsy – te smugi ciągnące się za samolotami – z trującymi gazami mającymi wymordować ludzkość. A na wszelki wypadek chcą też ludzkość wymordować (a zwłaszcza naród wybrany, czyli Polaków) używając trujących GMO. No i oczywiście szczepionek, które zostały wyprodukowane przez nazistowskich lekarzy, którzy byliby odpowiedzialni za holokaust, gdyby nie to, że akurat mimo tego całego mordowania ludzkości, akurat holokaust nie miał miejsca. Sami też regularnie atakują ataki na ludzkość – to oni (kimkolwiek są) odpowiadają za 11 września, który zorganizowali we współpracy z Głębokim Państwem (tzw. Deep State). Jak również za śmierć Kennedy’ego. To oni sfałszowali lądowanie na księżycu i blokują udostępnienie leków na raka. I oczywiście perpetuum mobile, darmową, powszechnie dostępną energię, którą odkrył już Tesla, dlatego musieli go zamordować.

I tak dalej, i tak dalej… Absurdalnych teorii spiskowych, mniej lub bardziej ze sobą sprzecznych jest bez liku. Każdy z nas zna przynajmniej jakieś osoby wierzące w niektóre z nich. Niektórzy znają osoby z którymi można by grać w spiskowe bingo, odkrywając jak wiele różnych teorii te osoby uznają na raz.

Jak to się dzieje, że ludzie wierzą w takie rzeczy? Jak to możliwe, że czasem nawet bardzo inteligentni ludzie potrafią powtarzać skrajne i absolutne głupoty?


Cóż, jak pokazują liczne badania, inteligencja nie jest wcale obroną przed uwierzeniem w różne dziwne rzeczy. Wręcz przeciwnie, osoby inteligentne, gdy już uwierzą w coś głupiego, będą tego dużo bardziej inteligentnie bronić.  Inteligencja (ani jej brak) nie jest więc czynnikiem, od którego zależy wiara w różne dziwne rzeczy.

Niedawne badania wskazują jednak na jeden bardzo konkretny styl myślenia, tzw. myślenie teleologiczne, silnie przewiduje skłonność do wiary w teorie spiskowe (oraz ezoterykę i kreacjonizm). Przeszkadza również w opanowaniu wielu treści, takich jak teoria ewolucji. Wydaje się więc, że przeciwdziałanie tego rodzaju myśleniu może pomóc w redukcji wiary w różne dziwne odloty.


Myślenie teleologiczne to styl myślenia, który zakłada, że różne zjawiska mają swoje intencje oraz swój konkretny, ostateczny cel. Osoba myśląca teleologicznie będzie miała większą skłonność do zgodzenia się ze sformułowaniami typu „Słońce wschodzi po to, żeby dać nam światło.” czy „Pszczoły latają między kwiatami aby pomóc w zapyleniu.” Takie podejście przypisuje celowe intencje zjawiskom i istotom, które celowości nie posiadają. Sprowadza złożone mechanizmy do pojedynczej roli. Często myli też kierunek ewentualnego oddziaływania. (Np. fakt, że korzystamy ze zmysłu wzroku i reagujemy na światło jest pochodną tego, że życie na ziemi ewoluowało w środowisku mającym dostęp do światła, nie vice versa.)

Myślenie teleologiczne zostało wypromowane w myśli filozoficznej przez Arystotelesa, zaadaptowane do myśli religijnej i zostało mocno wbudowane w naszą kulturę. Jest prawdopodobnie rozwinięciem tego samego hiperaktywnego mechanizmu rozpoznawania wzorców i uczłowieczania, który skłania nas do widzenia kształtów w chmurach czy twarzy w maskach samochodów. To sprawia, że przeciwdziałanie mu może być tym trudniejsze.

Łatwo można zrozumieć, jak takie myślenie odnoszące się do zjawisk naturalnych czy historycznych, może sprzyjać wierze w teorii spiskowe.

Jeśli wierzysz teleologicznie, że choroby są „po coś”, że mają jakąś naturalną rolę, to szczepienia będą się wydawać wypaczeniem tej roli. Podobnie z innymi rzeczami postrzeganymi jako naturalne, np. roślinami. (Fakt, że uległy drastycznemu przetworzeniu przez ludzi nie ma tu znaczenia, tak długo, jak obecne rośliny i tak odbiera się jako „naturalne”.)

Jeśli wierzysz teologicznie, że rzeczy dzieją się po coś, to dużo łatwiej uwierzyć w to, że Kennedy’ego zabito by go uciszyć, albo że 11 września był efektem spisku.

Jeśli teleologicznie wierzysz, że rzeczy są po coś, to dużo łatwiej wierzyć w złudzenia optyczne i inne ograniczenia poznawcze, na których swoje wyobrażenie świata opierają płaskoziemcy.

Jeśli wierzysz teleologicznie, że rzeczy są po coś, dużo łatwiej uwierzyć w ezoterykę. Skoro rzeczy są po coś, to można rozgryźć „po co” dużo łatwiej, niż jeśli rzeczy po prostu się dzieją, ew. dzieją się kontrolowane niezliczoną ilością drobnych, nieprzewidywalnych praw. Łatwiej też wierzyć we wpływanie na takie wydarzenia – skoro rzeczy są po coś, to można już negocjować, prawda?

Na tym etapie byłbym też bardzo ciekawy powiązania myślenia teleologicznego z takimi skłonnościami, jak obwinianie ofiar napadów czy gwałtów. Wydawałoby się to również pasować do wzorca. („Jeśli rzeczy są po coś, to tragedia miała mieć jakąś rolę w życiu ofiary.”)


Co najgorsze, myślenie teleologiczne wydaje się być naszym domyślnym trybem myślenia. Nawet doświadczeni naukowcy działając pod presją czasu mają tendencje do cofania się do myślenia teleologicznego. Tendencja ta pojawia się też w sytuacjach w których brak nam poczucia kontroli.

Oznacza to, że nawet gdy prawdopodobnie udało nam się trafnie zidentyfikować problem za myśleniem spiskowym, jego likwidacja będzie i tak wymagała ogromnej pracy. Nie wystarczy wskazać ludziom „nie myślcie tak”, nie wystarczy nawet nauczyć lepszego sposobu myślenia. Niezbędne jest też opracowanie narzędzi pozwalających na łapanie się w sytuacjach, w których będziemy mieć skłonność do naturalnego nawrotu do stylu myślenia, który sprawdzał się może na sawannie 50 tysięcy lat temu, ale dziś robi nam po prostu ogromną krzywdę…



Potrzebujesz dawki solidnej determinacji do działania? Chcesz zaangażować się bardziej, usprawnić swoje działanie, wesprzeć swoją motywację? Chcesz by Ci się bardziej chciało, a co ważniejsze - chcesz być w stanie robić to co trzeba, nawet gdy Ci się niezbyt chce? Poznaj e-kurs Determinacja w Działaniu! 26 lekcji wideo, 210 minut, praktyczne i konkretne rozwiązania do wprowadzenia w życie od razu! Już teraz na Mindstore.pl


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis