Jakie książki mnie ukształtowały? A może po prostu jakie książki polecam?

Zawsze mam problem, gdy ludzie pytają mnie o takie rzeczy, jak „książki, które najbardziej na mnie wpłynęły”. Rozumiem intencję za tym stojącą, ale jednak trudno mi się nie fiksować na pytaniu.

Po pierwsze, nigdy nie da się powiedzieć, czy to akurat książka na mnie wpłynęła, a nie inna. To zawsze jakaś moja historia i opowieść, która może, ale wcale nie musi mieć wiele wspólnego z prawdą.

Po drugie, nawet w ramach tej opowieści mogą być książki, którym mogę wprawdzie przypisać wpływ na siebie – ale których zdecydowanie bym nie polecał. Np. wydaje mi się, że duży wpływ na mnie mogły mieć zebrane Listy do Syna, które napisał Earl Chesterfield. Ale patrząc po latach, relacja ta była mocno patologiczna i jeśli był na mnie wpływ, to wcale nie wiem, czy dobry.

Postaram się jednak odnieść do intencji i wskazać książki, które dziś bym polecał, raczej niż książki, które stricte uznaje, za kształtujące mnie. Część z nich może mnie ukształtowało. Część pewnie nie. Na pewno będzie tu też silne skrzywienie na świeżość – wielu starszych cennych książek mogę po prostu nie mieć łatwo dostępnych w pamięci i nawet próbując zrobić wstępną listę ok. 1/5 książek przewijała mi się z mniej więcej ostatniego roku. Głęboko wątpię, czy ostatni rok był aż tak wyjątkowo cenny dla mnie literacko – po prostu te materiały najlepiej pamiętam.

Obcy w Obcym Kraju, Robert A. Heinlein – klasyka SF, traktat filozoficzny, książka, która zdecydowanie skłoniła mnie do ogromnej ilości refleksji. Pierwsza wyprawa załogowa na Marsa. Cztery pary. Nikt nie przeżył. Po kilkunastu latach wyrusza druga załogowa wyprawa na Marsa. I dokonują odkrycia – ktoś przeżył. Dziecko poczęte podczas pierwszej wyprawy i wychowane przez Marsjan, zupełnie bez kontaktu z ludzką kulturą, trafia na ziemię i patrzy na (mniej-więcej) nasze społeczeństwo okiem kogoś zupełnie obcego. Uwaga, na rynku jest wersja krótsza i pełna. Polecam pełną.


Evicted, Matthew Desmond – tegoroczny dodatek do listy, fascynująca opowieść o biedzie w USA, ale przede wszystkim – jak ja bym chciał tak pisać. Na ten moment to dla mnie absolutny wzór mistrzostwa jeśli chodzi o to jak pisać książki non-fiction.


Kwiaty dla Algernona, Daniel Keyes (niestety biały kruk) –  poruszająca powieść SF (jest też prostsze, ale równie mocne opowiadanie dostępne gratis), pozwalająca na głęboki namysł o naturze inteligencji.


Impro for storytellers, Keith Johnstone – do dziś absolutnie najlepsza książka n.t. komunikacji, jaką miałem w ręku, choć wcale niby nie dotyczy komunikacji. Ogromna skarbnica wartościowych treści.


Blindsight/Ślepowidzenie, Petter Watts – jedna z najbardziej fascynujących i skłaniających do namysłu książek, jakie miałem w ręku, najlepiej czytana razem z jej a’la sequelem, Echopraxia. Literacko to bardzo przeciętne książki. Intelektualnie? Bumf! Mind blown! Blindsight jest do pobrania za darmo ze strony autora, nasze wydanie – Ślepowidzenie – jest niestety barbarzyńsko drogie.


Wojna Zombie, Max Brooks – świetnie napisana książka, która skłoniła mnie by zacząć myśleć o naturze różnych gatunków literackich. O czym tak naprawdę są książki o zombie? Kryminały? Komedie? Brooks to doskonale rozumie i stworzył książkę wybitną. (A potem zrobiono film nie mający z książką absolutnie nic wspólnego.)


Jak osiągnąć sukces jako niezależny konsultant, Timothy Foster (niestety biały kruk) – książka n.t. promocji biznesu, która dawno już się przedawniła, ale która pozostaje dla mnie wzorem tego, jak wiele konkretów można – i należy – zawrzeć w dobrej książce.


The Time Traveller’s Guide to Medieval England, Ian Mortimer – świetny „przewodnik” po średniowieczu, jednocześnie pozwalający naprawdę mocno docenić jak dobrze żyć w obecnych czasach.


Nobilis, 2nd Edition, R. Sean Borgstrom (niestety biały kruk) – podręcznik do systemu RPG, samego w sobie fascynującego, ale prawdziwym skarbem są mikrodzieła literackie zawarte na marginesach i budujące światy tak głęboko nasycone fantazją, że bardziej się nie da.


So good they can’t ignore you, Cal Newport – manifest Cala odnośnie skutecznej pracy, który – razem z jego drugą ksiażką, Deep Work, mocno kształtuje moje myślenie o skutecznej i satysfakcjonującej pracy.


Rationality. From AI to Zombies, Elizer Yudkowsky – absolutna cegła, którą jednak warto przeczytać dla dużo głębszego zrozumienia racjonalizmu i racjonalnego podejścia.


Coś Jennifer Hecht – historia szczęścia (The Happiness Myth) , Wątpliwości (Doubt), czy Samobójstwa (Stay). Fascynująca opowieść o tym co było i jak zmieniały się standardy. Każda z tych książek jest warta przeczytania, choć Stay w dużym stopniu dubluje się z Doubt.


Coś Idries Shaha – wydał kilkadziesiąt książek, więc trudno wskazać coś absolutnie na początek, ale jeśli miałbym wybrać to prawdopodobnie Learning how to learn, albo Knowing how to know. Filozoficznie Shah chyba najbardziej ukształtował moje podejście do świata.


Coś Terry’ego Pratchetta – Shah często porusza motyw mędrców sufi żyjących potajemnie wśród ludzi i nauczających w ramach wykonywania zupełnie innych prac. Jeśli faktycznie tak jest, to stawiałbym na Pratchetta jako na takiego mędrca, który pod postacią humoreski przekazuje czasem bardzo głębokie treści. Jego ostatnie książki nieco już cierpią pod wpływem postępującej demencji, z jaką walczył przez lata, ale średnio późne są zdecydowanie warte. Gdybym miał sugerować jedną do sprawdzenia, proponowałbym tom p.t. Prawda. Jeden z moich absolutnych faworytów.


Sztuka obsługi penisa, Andrzej Gryżewski – polecałem już tą książkę niedawno na blogu i zdecydowanie polecenie to podtrzymuje. Bardzo dobry materiał do zrozumienia własnej seksualności, nie tylko dla facetów.


Czy to wszystkie? Nie, zdecydowanie nie. Ale myślę, że gdzieś trzeba powiedzieć stop i to chyba dobry punkt na takie odcięcie. Inaczej zrobiłbym post z 341 polecanymi książkami pisany przez trzy tygodnie… Zostańmy na piętnastu, ale naprawdę mocnych.



Potrzebujesz dawki solidnej determinacji do działania? Chcesz zaangażować się bardziej, usprawnić swoje działanie, wesprzeć swoją motywację? Chcesz by Ci się bardziej chciało, a co ważniejsze - chcesz być w stanie robić to co trzeba, nawet gdy Ci się niezbyt chce? Poznaj e-kurs Determinacja w Działaniu! 26 lekcji wideo, 210 minut, praktyczne i konkretne rozwiązania do wprowadzenia w życie od razu! Już teraz na Mindstore.pl


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis