Jak uszkodzony mózg uczy nas o działaniu zdrowego mózgu?

Poprzedni wpis, choć popularny, wzbudził pewien bardzo uzasadniony sprzeciw. W końcu anosognozja, o której pisałem, była efektem uszkodzenia mózgu. Jak więc można  z takiego uszkodzenia wnioskować n.t. działania mózgu zdrowych osób?

Wnioskowanie o działaniu zdrowego mózgu w oparciu o jego uszkodzenia nie jest nową metodą. Tak naprawdę, do czasu odkrycia fMRI i innych nowoczesnych metod badania aktywności mózgu, była to w zasadzie jedyna dostępna nam forma badania skomplikowanych funkcji naszego mózgu. Te prostsze mogliśmy jeszcze badać na zwierzętach, niekiedy również na ochotnikach mających zaraz przejść operację neurologiczną, ale głównym źródłem wiedzy o tym jak działa nasz mózg było przez lata to, co działo się, kiedy jego poszczególne fragmenty przestawały działać.

Tak było np. z tzw. afazją Brocka, zaburzeniem mowy, które sprawia, że pacjent wypowiada się w sposób niegramatyczny i przerywany. Pacjenci, którzy zdołali pokonać to zaburzenie opowiadają, że wiedzieli co chcieli powiedzieć, ale nie byli w stanie tego wyrazić, co pokazuje, że problem leży w konstrukcji zdań, nie w logicznym rozumieniu pacjentów. Paul Brocka, francuz który zidentyfikował tą chorobę, zdołał to zrobić poprzez analizę mózgów zmarłych pacjentów na nią cierpiących. To z kolei pozwoliło nam zrozumieć dużo n.t. tego, jak mózg formuje zdania – mimo, że uczyliśmy się w oparciu o chorych, którzy mieli w tym obszarze deficyt.

Dodatkowo, ponieważ nasze funkcjonowanie opiera się często na działaniu całego zespołu systemów utrzymujących się wzajemnie w równowadze, uszkodzenie jednego systemu pozwala nam często na tym wyraźniejsze dostrzeżenie procesów działających w systemie, dla którego uszkodzony był przeciwwagą.

Ciekawym, choć nie do końca neurologicznym przykładem tego jest specyficzna odmiana paranoi, jaka powstaje u niektórych osób tracących słuch. Wyobraź sobie, że tracisz słuch, ale nie jesteś tego świadomy. Jak wygląda Twoje doświadczenie w takiej sytuacji? Wchodzisz do pokoju, a ludzie zaczynają szeptać. W rzeczywistości mówią normalnie, ale ponieważ nie wiesz, że głuchniesz, uznajesz, że szepczą. A skoro szepczą, to muszą szeptać na Twój temat u musi być coś, czego nie chcą, żebyś usłyszał. Czyli spiskują, a Ty jesteś w środku takiego spisku. Wszelkie wnioski, które wysnuwasz są w pełni logiczne, brakuje tylko jednego elementu – wiedzy,  o własnej ułomności.


Jeszcze tylko kilka dni zostało na skorzystanie z przedpłaty na wiosennego Praktyka Beyond NLP! 17-25 marca 2018, Warszawa, 9 dni intensywnej pracy nad sobą. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis