Jak rzucić palenie w podejściu Lean Mind

Często powtarzam, że nie przepadam za pracą z palaczami. Bardzo niewielu faktycznie chce rzucić palenie. Najczęściej przychodzą, żeby „przekonać ich, żeby zechcieli rzucić”, co jest zupełnie inną zabawą. Ale pisaliście do mnie, żeby zająć się tematyką, pomyślałem więc, że czas przygotować stosowny artykuł. A że ostatnio skupiamy się na praktycznym wykorzystaniu Lean Mind, to chciałem wykorzystać Lean jako podstawę do takiej pracy.

Wartość

Pierwsze pytanie, jakie zawsze zadajemy w Lean, to pytanie o wartość. Gdzie w obecnym zachowaniu jest budowana wartość?

Dla jasności, nie ma tu jednej odpowiedzi dla każdego. Zawsze należy się temu przyjrzeć indywidualnie. W takim artykule mogę jedynie poruszyć niektóre z najczęstszych wartości stojących za paleniem.

a) Relaks – dla wielu osób palenie jest formą relaksu, tym bardziej, że nikotyna w określonym stężeniu działa uspokajająco. Daje też okazję do celowej przerwy i wyrwania się z normalnego rytmu.

b) Pobudzenie – nikotyna należy do tych nielicznych substancji, których efekt mocno zmienia się w zależności od stężenia. W zależności od sposobu palenia może być również stymulantem, zastępując np. kawę.

c) Relacje – wspólne przerwy na papierosa budują relacje, bo palący stają się członkami jednego „stada”

d) Rozrywka – przerwa na papierosa może służyć jako sposób na przerwę w ciągu dnia i chwilę odpoczynku

e) Poczucie kontroli – palenie „wbrew” społecznym normom jest dla wielu osób kwestią poczucia kontroli, poczucia, że to oni decydują co i jak robią.

f) Przyjemność – u wielu osób palenie jest po prostu uwarunkowane jako przyjemność

U niektórych osób będą się pojawiały wszystkie z tych wartości, u innych palenie będzie dawało tylko jedną z nich. Zawsze należy jednak zacząć od ich identyfikacji, bo dopiero wtedy można określić obszary marnotrawstwa.


Muda – marnotrawstwa

Muda, czyli marnotrawstwa to wszystko to, co nie dodaje nam wartości. W podejściu Lean identyfikuje się zwykle osiem typowych mud. Zobaczmy jak mogą się odnosić do palenia:

1. Nadprodukcja – czyli robienie rzeczy niezależnie od potrzeb. Nawet jeśli palenie daje nam realną wartość, to z biegiem czasu potrafi się zautomatyzować do tego stopnia, że palimy non stop, niezależnie od tego czy potrzebujemy, czy nie. Po prostu nasz mózg automatycznie zaczął kojarzyć wszystko z paleniem. W radzeniu sobie z tą mudą należy przyjrzeć się naszym nawykom i postarać się zidentyfikować kiedy ulegamy chęci na fajkę i nam coś to daje, a kiedy palimy, bo jest to po prostu nawykowe. Usunięcie tej drugiej grupy zachowań, np. przez pracę z nawykami czy ustalenie pewnych kryteriów stałego palenia, pozwoli często znacząco zredukować palenie przy minimalnym wysiłku. Zadziała to oczywiście najlepiej przy osobach palących najwięcej.


2. Nadmierne zapasy – w najbardziej klasycznym rozumieniu będzie to oczywiście kupowanie całego kartonu fajek „z góry”. Ale nadmierne zapasy to także nadmierne obciążenie myślenia planami kiedy i jak będziemy palić, organizowanie swojego życia wokół tego. Co gorsza, gdy już tak życie zorganizujesz, bardzo łatwo jest tą ścieżką po prostu bezmyślnie podążać. Alternatywą jest tu zorganizowanie życia wokół wszystkiego, tylko nie palenia, a jeśli ewentualnie pojawi się potrzeba zapalenia – wtedy reagowania na to. W wielu wypadkach okaże się, że potrzeba ta jest mniejsza niż wysiłek niezbędny do jej pokonania – i po prostu przegra z lenistwem.


3. Błędy i wady jakościowe – palenie często może nie zaspokoić zakładanych potrzeb, zwłaszcza gdy robimy to automatycznie i bezmyślnie. Jeden papieros wypalony w skupieniu na tej sytuacji da większą nagrodę, niż pół paczki wypalonych z głową zajętą najnowszym projektem w pracy. Wymaga to jednak treningu skupiania się.


4. Oczekiwanie – jeśli palenie jest dla nas główna formą budowania określonej wartości, często będziemy marnowali ogromnie dużo zasobów czekając na realizację tej potrzeby w ten sposób (bo np. nie za bardzo możemy brać kilka przerw na papierosa pod rząd). Dlatego skutecznym rozwiązaniem będzie zidentyfikowanie innych sposobów na spełnianie tych samych potrzeb.


5. Nadmierne przetwarzanie – czy do uzyskania pożądanej wartości faktycznie potrzebny jest nam papieros, czy np. sam fakt chwilowej przerwy? Często okaże się, że to drugie, ale nie zauważymy tego, jeśli będziemy po prostu automatycznie robili to co zawsze. Ale nadmiernym przetwarzaniem jest też nadmierne oczekiwanie od siebie, np. zakładanie, że od razu musisz rzucić palenie. Z tego też warto zrezygnować.


6. Zbędny transport – konieczność pamiętania o zakupie papierosów, zadbania o ich dostępność w różnych miejscach (w pracy, w domu, w biurze), może pochłaniać wiele uwagi i czasu. Łatwiejsze może być np. wydzielenie jednego miejsca na palenie i ograniczenie nałogu do tego rejonu.


7. Zbędny ruch – przywiązanie realizacji wartości z czymś, co rzadko kiedy możemy w spokoju robić w swoim ulubionym fotelu sprawia, że marnujemy bardzo dużo zasobów na zwykłe wychodzenie do palarni, na balkon, itp.


8. Niewykorzystany potencjał – używając palenia jako „podpórki” przy budowaniu relacji czy uspakajaniu się umożliwiamy sobie pójście na łatwiznę. Nie musimy się uczyć jak poznawać ludzi czy panować nad swoimi myślami. Mamy od tego papierosa. W ten sposób nasz potencjał zostaje mocno ograniczony.


Co z tego wynika?

Być może zwróciłeś uwagę na to, że nigdzie powyżej nie piszę wprost o rzucaniu palenia. Na razie bowiem przyglądamy się po prostu temu, co palenie nam daje oraz różnym metodom na osiągnięcie tych wartości.

Bo kluczem jest też to, że dla wielu osób palenie będzie realnie najsensowniejszą metodą zaspakajania pewnych wartości. W tej sytuacji można oczywiście próbować nakłaniać taką osobę do rzucania, ale będzie to bardzo ciężka droga. Bo też i wiele osób rzekomo szukających rzucania palenia, tak naprawdę nie chce rzucić palenia. Lubi to. Po prostu uważają, że powinni rzucić. Że tak wypada, że są taką osobą, która nie powinna palić, itp. Często większą ulgę uzyskają z prostego pogodzenia tego co chcą robić i tego jak o sobie myślą. Jest to jak najbardziej w porządku – to też sytuacja, gdy zyskujemy więcej wartości w życiu, tym razem nie marnotrawiąc energii na nadmierne wymagania od siebie.

Skupienie się na wartościach pozwala jednocześnie na rozpoznanie sytuacji gdy palenie faktycznie taką wartość daje, a gdzie stało się po prostu domyślną opcją. Gdzie samo z siebie jest marnotrawstwem, które warto przepracować.

Dlatego:

1. Przeanalizuj to jakie wartości daje Ci palenie. Skorzystaj z powyższych przykładów, ale weź też pod uwagę inne możliwe.

2. Przeanalizuj różne sytuacje gdy palisz i zobacz gdzie faktycznie te wartości są uzyskiwane i w jakim stopniu. Czy masz jakieś alternatywy, które mogłyby lepiej je zaspokoić przynajmniej w części sytuacji? Jeśli tak, zastąp tymi alternatywami palenie. Mogą Ci się tu przydać narzędzia budowania i zmiany nawyków.

3. Tam, gdzie palenie faktycznie najlepiej zapewnia wartość, przeanalizuj kwestię marnotrawstwa. Czy któreś z ośmiu głównych muda odnoszą się do tych sytuacji? Jak możesz się ich pozbyć? (Przykładowe sugestie masz podane razem z marnotrawstwami.)

Niekiedy pozbycie się marnotrawstwa pozwala na ograniczenie lub wyeliminowanie palenia w danej sytuacji. Niekiedy pomoże nie tyle w redukcji palenia w danej sytuacji, a w uczynieniu tej pojedynczej sytuacji przyjemniejszą i pełniejszą, dzięki czemu nie będzie takiej potrzeby ponownego jej powtórzenia.


No dobrze, ale czy to wszystko? Co z konkretnymi narzędziami? W podejściu Lean Mind szczegółowe techniki psychologiczne – zmiany przekonań, itp.- stosujemy, ale wtórnie. Najpierw identyfikujemy co ma być zmodyfikowane, próbujemy to zmienić – a jeśli to nam nie wychodzi, jeśli mimo naszych starań jakaś muda uporczywie się trzyma, wtedy jest przestrzeń na taką zmianę. Krótkoterminowo jest to proces wolniejszy, niż np. podejście Beyond NLP. Długoterminowo jednak daje klientowi większe poczucie sprawczości i kontroli, które są kluczowe do uzyskania trwalszych zmian. Są też cenne dla usamodzielnienia klienta po sesji.

Oczywiście, podejście to ma też swoje ograniczenia – jest zdecydowanie bardziej coachingowe, niż terapeutyczne. Ale wątpliwe, by palenie było np. pochodną głębokiej traumy i wymagało głębszego, terapeutycznego podejścia. Tu potrzebne jest raczej systemowe podejście do życia i modyfikacja działań.


Mam nadzieję, że zainteresowała Cię ta próbka Lean Mind. Jeśli masz jakieś pytania, pisz, jeśli chcesz więcej takich przykładów na inne tematy – daj znać!



Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis