Jak pracować z poczuciem samotności?

Mój wpis n.t. samotności okazał się bardzo popularnym tematem, wiele osób pytało jednak „co dalej?”, „jak sobie z tym poradzić?”

W tym artykule chciałem opisać kilka procesów powiązanych z tematem oraz metody pracy z nimi. Tak jak wspomniałem w pierwszym artykule, samotność może być problemem nie tylko osób mających problemy z nawiązywaniem kontaktów społecznych. Bardzo często można być „samotnym w tłumie” – mieć wielu znajomych, przyjaciół, nawet bliskich a mimo to odczuwać samotność.


1. Panorama społeczna

Panorama Społeczna -metoda pracy stworzona przez Lucasa Derksa – zajmuje się tym, jak reprezentujemy innych ludzi w swojej głowie. Te reprezentacje – określane mianem personifikacji – są w tym ujęciu tym, z czym tak naprawdę obcujemy przy kontaktach z drugą osobą. Jak również z sobą samym – gdyż dysponujemy też personifikacjami dla różnych ról, które sami przyjmujemy w życiu. Jak również do innych rzeczy, które personifikujemy, takich jak stereotypy grup, itp.

Poczucie samotności w kontekście panoramy społecznej może dotyczyć takiego ustawienia personifikacji, w którym odczuwamy brak połączenia z innymi ludźmi. Zwykle będzie się to wiązało z odległością personifikacji w naszej wyobraźni oraz kierunkiem, w jakim patrzą, niekiedy „na drodze” do innych personifikacji może się też pojawić coś, co blokuje takie poczucie kontaktu.

Praca z Panoramą jest dość prosta w swojej naturze -opiera się głównie na zmianie położenia personifikacji – choć niekiedy mogą się pojawić dodatkowe wyzwania, gdy personifikacje „nie chcą dać się przesunąć” i trzeba popracować z przekonaniami, udostępnianiem zasobów czy innymi dodatkowymi narzędziami.


2. Poczucie bezpieczeństwa i możliwość otwarcia się

Inny obszar, któremu warto się przyjrzeć w kontekście samotności, to kwestia możliwości otwarcia się przed innymi ludźmi. Jeśli boimy się otworzyć przed ludźmi, odsłonić pewne poglądy czy skłonności, łatwo będzie czuć się samotnym mimo wielu znajomych i rzekomo bliskich osób. Ta bliskość będzie jednak tylko pozorna, gdyż w rzeczywistości będzie to bliskość jedynie „do pewnego punktu”.

Rozwiązaniem tutaj może być praca nad ogólnym poczuciem bezpieczeństwa w życiu, praca z przekonaniami, a nawet dłuższy proces terapeutyczny.


3. Dynamika statusowa

Im większa dynamika procesów statusowych w relacji, tym większe poczucie bliskości. Co istotne, to zależność działająca w obydwu kierunkach – nieustanna gra na wysoki status będzie tu równie patologiczna, co gra na niski. Pamiętam tutaj szczególnie jednego trenera rozwojowego – absolutnego eksperta w dziedzinie gry na bardzo wysoki status – który jednocześnie zwykł narzekać, że nikt nie traktuje go jak kumpla i nie podejdzie do niego zagadać normalnie, po ludzku, tylko wszyscy traktują go jak guru.

Nauczenie ludzi świadomej, regularnej dynamicznej gry statusowej potrafi wiec, pod tym względem, absolutnie zmienić ich życie i dać poczucie prawdziwej przynależności.


4. Samotność obszarowa

Warto wskazać też na to, że przy wszystkich rolach życiowych, jakie odgrywamy, samotność może dotyczyć stricte jednej z takich ról. Np. Zegrzysław – biznesmen, mąż, ojciec i miłośnik dobrej kuchni może odczuwać silną samotność, jeśli nikt wśród jego znajomych, przyjaciół, rodziny ani współpracowników nie docenia dobrego gotowania. Inne role będą miały zaspokojone swoje potrzeby, ale ta jedna będzie samotna – co będzie się przekładało na szczęście Zegrzysława jako osoby.

W tym akurat obszarze potęga internetu jest trudna do przecenienia, gdyż faktycznie umożliwia nawiązanie kontaktu i wymianę z ludźmi, którzy mogą dzielić nasze, nawet bardzo nietypowe zainteresowania czy kompetencje zawodowe.

Problem ten może jednak dotyczyć nie tylko zainteresowań, ale także innych, trudniejszych ról, takich jak np. „weteran wojenny”, „były więzień”. Może również odnosić się do zawodów, które wymagają ogromnej poufności i ograniczenia kontaktów towarzyskich (np. sędziowie).

Sam w pewnym momencie miałem z tym spory problem w kontekście tworzenia nowych rozwiązań rozwojowych. Szalenie trudno było mi w pewnym momencie znaleźć kogoś, kto dysponował odpowiednią mieszanką wiedzy z zakresu psychologii, neurologii i metod zmiany, aby móc wymienić się myślami i porozmawiać na podobnym poziomie odnośnie narzędzi, nad którymi pracowałem. Z czasem udało mi się znaleźć nieco takich osób, zwłaszcza za granicą, ale pamiętam frustrację, którą wywoływało takie poszukiwanie i poczucie irytacji gdy nie miałem z kim porównać pomysłów.


Jak widać, problem samotności może wymagać interwencji na wielu poziomach. Co jednak istotne -takie interwencje są możliwe.

iStock_000008598145Small


Jeszcze tylko kilka dni zostało na skorzystanie z przedpłaty na wiosennego Praktyka Beyond NLP! 17-25 marca 2018, Warszawa, 9 dni intensywnej pracy nad sobą. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Faktycznie, pewnie sie da pracowac z poczuciem samotnosci. Gorzej kiedy przychodzi do konfrontacji nie tyle z poczuciem i emocjami, co z faktem samotnosci. Z tym, ze jest sie realnie nigdzie nie zapraszanym mimo przebywania w sporych grupach ludzi. Przy jednoczesnej obserwacji braku tego typu ignorowania innych czlonkow tych grup, ktorzy na logike sa kompletnymi wyrzutkami. Taka magia spotyka mnie od kilku lat.

    • Tu bym się przyjrzał 3-ce, czyli dynamice statusowej.

      • Piotr

        To ciekawy temat. Tylko jak nauczyć się „świadomej, regularnej dynamicznej gry statusowej”, żeby wpłynęło to na omawianą kwestię w życiu? Jakie źródła przeczytać, czemu dokładniej się przyjrzeć?

        Czy te wymienione przy okazji polecanych przez Ciebie książek (Keith Johnstone „Impro for storytellers”, Richard Coniff „Korporacyjne zwierze”) będą dobre na początek właśnie do rozwiązania takiej kwestii?

        Intuicja podpowiada mi, że też np. ćwiczenia na grę statusami teatru improwizacyjnego. Tylko czy same takie ćwiczenia pomogą też w codziennym życiu?

        • Tak, opanowanie tych narzędzi w kontekście impro daje też lepsze korzystanie z nich na codzień. Co do publikacji – Johnstone …