Jak poradzić sobie z zawiścią?

Zawiść, czyli odmiana zazdrości w której nie tyle boimy się o wierność ukochanej osoby, co zazdrościmy komuś sukcesu, majątku, statusu, stylu życia, itp. Klasycznie rozumianą zazdrością zajęliśmy się kilka tygodni temu, czas więc przyjrzeć się drugiemu znaczeniu tego terminu.

Tak jak z zazdrością, trochę ciężko mi pisać o zawiści. Nie jest to uczucie specjalnie mi bliskie. Postaram się jednak odnieść do tego, z czym spotykałem się w pracy z klientami, oraz w literaturze przedmiotu.

Dlaczego warto się bliżej przyjrzeć tej kwestii? Bo zawiść potrafi być bardzo niszczącą siłą. Z jednej strony marnuje nam sporo energii i uwagi na roztrząsanie czegoś nijak dla nas nie korzystnego. Z drugiej – może motywować do aktywnego szkodzenia innym ludziom, tylko w imię tego szkodzenia.

Zawiść w ogromnej mierze wydaje się wynikać z niezgodności oczekiwań, jakie mamy (wobec siebie i/lub wobec świata), a realnych rezultatów, jakie uzyskujemy. Pod tym względem jest to przede wszystkim kwestia przekonań, którymi robimy sobie emocjonalnie krzywdę. Albo i nie robimy, bo zawiść można podzielić na dwa typy, złośliwą (malicius) i  produktywną (benign). Różnią się one konsekwencjami, pierwsza skłania głównie do prób pogrążenia celów zawiści, druga może niekiedy służyć jako motywator do działania. Taka zawiść może jednak zadziałać motywująco, jeśli:

a) uznajemy, że jej obiekt zasłużył sobie na swój sukces,

b) sukces ten jest mniej więcej w naszym zasięgu.


Zawiść produktywna rzadko kiedy bywa jednak problemem. To, z czym najczęściej borykają się ludzie, to zawiść złośliwa. Wydaje się ona być silnie powiązana z nadmiernym poczuciem własnego znaczenia – co łatwo prowadzi do roszczeniowości. Nic dziwnego, że taka zawiść jest silnie powiązana z narcyzmem  Co ciekawe, osoby z zaburzeniem narcystycznym z jednej strony mają tendencję do zawiści wobec innych, ale z drugiej bardzo często wierzą, że inni czują zawiść wobec nich samych. Zawiść staje się też łatwym wytłumaczeniem wszelkiej krytyki – co jest o tyle chore, że motywacja krytyki nie ma znaczenia dla jej trafności. Ktoś może Cię krytykować błędnie, a z dobrego serca. Może też krytykować Cię trafnie, choć motywuje go zawiść czy niechęć do Ciebie. Kluczowe jest skupienie się na trafności krytyki, nie na emocji za nią stojącej.


Warto przy tym oddzielić dwie istotne kwestie. Owszem, zawiść jest czymś, co warto przepracować (lub przynajmniej przejść z zawiści złośliwej na zawiść produktywną). Jednocześnie nie czyni to wszystkich kwestii, których zawiść mogła dotyczyć, czymś dobrym czy wartościowym. Przez analogię – jeśli ktoś ma ataki szału na myśl o pedofilach, to choć same ataki są czymś wartym przepracowania, nie czyni to pedofilii czymś ani odrobinę mniej złym. Zawiść wywoływana przez świadomość nierówności czy niesprawiedliwości nie jest dobra. Ale nierówności ani niesprawiedliwości również dobre nie są. Pracujmy z zawiścią ORAZ pracujmy nad zmniejszeniem niesprawiedliwości na świecie. Może to truizm, ale czułem potrzebę dodania tego, bo nie raz widziałem pozorny wybór pt. „albo zawiść jest zła, albo nierówności są złe, jeśli zawiść jest zła, to nierówności muszą już być w porządku.”


No dobrze, skoro to wszystko wiemy, to jak sobie radzić z taką zawiścią?

  1. Zacznij od pracy z przekonaniami. Wypisz swoje przekonania nt. siebie, ludzi, świata. Sprawdź, czy są dla Ciebie zdrowe, a jeśli nie, zmodyfikuj je stosownie.
  2. Spróbuj przekształcić zawiść złośliwą w produktywną, np. rozważając jaką ścieżką sam możesz dojść do takich efektów.
  3. Rozważ także swoje przekonania nt. szczęścia. Często zawiść bierze się z błędnego założenia, że cecha lub przedmiot X daje szczęście i jeśli tylko tą rzecz zdobędziemy, będziemy szczęśliwi. To błędne założenie.
  4. Zgromadź więcej informacji. W wielu sytuacjach lepsze zbadanie sprawy zmieni perspektywę, np. pozwalając Ci docenić wysiłek włożony przez obiekt zawiści w uzyskany efekt, co ułatwi przejście z zawiści złośliwej do produktywnej.
  5. Najskuteczniejszą strategią radzenia sobie z zawiścią odczuwaną tu i teraz jest, wg. badań, skupienie się na swoich celach i swoich zadaniach. Drugą najskuteczniejszą w kolejności – wzięcie pod uwagę swoich silnych stron. Trzecią i ostatnią, która miała jakiś istotny statystycznie efekt, było podjęcie świadomie decyzji, że przedmiot zawiści nie ma tak naprawdę znaczenia – obniżenie jego statusu.
  6. A skoro mowa o statusie, przyjrzałbym się mocno tym kwestiom i poćwiczył różne poziomy statusu. Może to najskuteczniej przekładać się na poprawę kwestii zawiści długoterminowo.



Chcesz uczyć się skuteczniej, łatwiej zapamiętywać i wydajniej przywoływać informacje? Nie obiecuję nauki szybszej - obiecuję, że czas, który na nią poświęcisz będzie zdecydowanie lepiej wykorzystany. Skuteczna Nauka już teraz na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis