Jak oszczędzić czas przy podejmowaniu decyzji?

Czy chciałbyś poznać prostą metodę na uproszczenie większości decyzji, jakie musisz podjąć?

Sposób ten jest banalnie prosty i niesie ze sobą dość niewielką cenę – ok. 4% zwiększenie marginesu błędu.

Brzmi ciekawie? Czytaj dalej :)

wybor

Dale Griffin i Amos Tversky opublikowali w 1992 roku bardzo ciekawy zestaw badań z zakresu podejmowania decyzji. Pojawia się tam wiele różnych kwestii i warunków, ale szczególnie interesujący wydaje się być jeden fragment. W luźnym tłumaczeniu brzmi on tak:

„W ciągu minionych lat dyskretnie zagadywaliśmy kolegów stojących przed wyborem różnych ofert pracy i prosiliśmy o oszacowanie prawdopodobieństwa, że wybiorą którąś z ofert. Przeciętne zaufanie jakie wykazywali względem przewidywanego wyboru to skromne 66%, ale tylko 1 z 24 respondentów wybrał/a opcję, której on lub ona pierwotnie przypisywał/a mniejsze prawdopodobieństwo, co daje ostateczną trafność na poziomie 96%”.*

*Dla jasności, próba wspomniana w powyższym badaniu jest stosunkowo niewielka, ale zarówno inne wspierające badania, jak i to co wiemy o innych skłonnościach ludzkiego mózgu zdaje się wspierać ten trend.


Tłumacząc z naukowego na ludzki: nawet gdy badane osoby wykazywały jedynie niewielką preferencję dla danej decyzji, było niemal pewne, że właśnie tą decyzję podejmą. W rzeczywistości cały czas między „No, trochę bardziej preferuję opcję A niż B”, a „To oczywiste, że wybieram A, to zdecydowanie najlepsza dla mnie decyzja**” był więc używany nie do lepszej analizy sytuacji, a po to, żeby upewnić się w dotychczasowym wyborze! Na etapie 66% pewności wybór już został podjęty! Jedyne, co pozostało, to przekonanie samego siebie, że był to wybór dobry, racjonalny i prawilny.

**Nawet nie wiecie jak mnie korciło, by zamiast tego napisać <W rzeczywistości cały czas między „No, trochę bardziej preferuję opcję A niż B”, a „Pikachu, wybieram Ciebie!”> ;)



Przerwa na reklamę ;)


Chcesz poznać Beyond NLP, ale nie jesteś w stanie wybrać się na kurs? Już teraz na MindStore  dostępny jest e-kurs Beyond NLP w Praktyce. Pełen program Praktyka Beyond NLP w wersji e-learningowej!

 


Wracamy do artykułu :)



Patrząc z perspektywy tego co wiemy o błędach i heurystykach poznawczych, ma to ogromny sens. Ba, powinno być wręcz oczywiste! Zjawiska takie jak efekt potwierdzenia czy dysonans poznawczy mówią nam, że gdy założymy wstępnie jakąś tezę, będziemy raczej szukali dowodów na tą tezę, niż starali się ją podważać. 66%  przekonania do danej decyzji to wynik na tyle duży, że na tym etapie uruchomią się już stosowne mechanizmy i będziemy raczej powoli „pełzali do 100%”, niż realnie rozważali i analizowali problem.


Co z tego wynika?

W przytłaczającej większości sytuacji, możesz wykorzystać te informacje do szybszego i skutecznego podejmowania decyzji. Jeśli jesteś teraz w stanie stwierdzić, że jedno prawdopodobnie wybierzesz jakieś rozwiązanie, to jest niemal pewne, że ostatecznie wybierzesz właśnie to rozwiązanie. Wszelkie wahania, wątpliwości, rozważania „a czy tak, czy tak” służą jedynie utwierdzaniu Cię w podjętej już, tak naprawdę, decyzji.

Więc może po prostu nie marnuj na nie czasu?

Zamiast czekać aż przekonasz się do „słusznej” decyzji, przyjrzyj się którą decyzję uważasz za bardziej prawdopodobną – i podejmij ją od razu.

Takie decyzje będą umiarkowanie mniej trafne (ok. 4% różnicy w świetle wspomnianych badań). Jednocześnie jednak oszczędzisz na nich tyle czasu i zasobów poznawczych, że z nawiązką wynagrodzi Ci to drobny spadek trafności.


Względnie, jeśli chcesz zredukować ten spadek trafności, w momencie gdy jesteś w stanie wskazać na jakąś preferencję, przeanalizuj jeszcze raz całą sytuację, kładąc szczególny nacisk – co najmniej 2-3 razy większy niż zwykle – na wady rozwiązania, które preferujesz i zalety innych rozwiązań. Jeśli na koniec takiej analizy wciąż będziesz preferował pierwotne rozwiązanie, po prostu je wybierz.


Np. Zastanawiasz się gdzie jechać na wakacje i masz trzy upatrzone miejsca: Gruzję, Chorwację i Wietnam. Wciąż nie możesz się zdecydować, ale przyciśnięty do muru wskazujesz, że z tych trzech wolisz chyba Gruzję. Zamiast dalej marnować czas, zacznij planować już wyjazd do Gruzji. Jeśli jednak chcesz być pewien, że wybrałeś dobrze, przeanalizuj jeszcze raz wszystkie opcje, skupiając się szczególnie na wadach wyjazdu do Gruzji i zaletach Chorwacji oraz Wietnamu. Jeśli na koniec analizy wciąż będziesz preferować Gruzję – masz już swoją odpowiedź i nie musisz marnować czasu i uwagi na dalsze rozważania.


Jak widzisz, ta metoda jest naprawdę prosta w zastosowaniu, a jednocześnie może Ci oszczędzić ogromną ilość czasu i energii.



Chcesz być bardziej kreatywny? Skuteczniej rozwiązywać problemy? Pomoże Ci w tym e-kurs Techniki Praktycznej Kreatywności - jeden z wielu praktycznych materiałów rozwojowych dostępnych na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Daniel Bogusz

    Proponuje Gruzję, mówią w zasadzie tylko po rosyjsku (czasami nawet niechętnie), ale za to są super gościnni, piękne widoki, przepyszne jedzenie, internet w miasteczkach to ruletka, bajecznie tanio, Swanetia jest prześliczna (zresztą jak praktycznie każda część tego kraju).

    I Swanetia…. Praktyczny art swoją drogą.

  • Sergiusz Zieliński

    Wydaje mi się, że użycie w artykule terminu „trafność” jest błędne – dlaczego zakładamy, że wybór podjęty przez badanych na koniec długiego procesu decyzyjnego był „trafny” (czyli właściwy), a ten preferowany wcześniej przez 4% z nich taki nie był?

    Z badania wynika, że 96% badanych nie zmieniło swojej początkowej preferencji mimo dania sobie czasu na zastanowienie. Nie badano tego, czy ta preferencja była „trafna” (i pewnie zbadanie tego nie byłoby proste).

    Dlatego nie mogę też zgodzić się z proponowanym wnioskiem mówiącym, że warto podejmować decyzje na podstawie początkowych preferencji, bo spadek „trafności” wyniesie tylko 4%.
    Być może warto podejmować decyzje na podstawie początkowych preferencji, bo wiemy, że nasza konstrukcje psychiczna i tak nas tak pokieruje, więc szkoda czasu na walkę z tym. Ten wniosek, chociaż bliższy prawdzie, też mi się nie podoba, bo to tak jakby powiedzieć „zjem ten kubełek lodów, bo i tak wiem, że się przed tym nie powstrzymam”.
    Chyba, że decyzja niesie za sobą niewielkie skutki – wtedy faktycznie można „zaufać instynktowi” i oszczędzić na czasie kosztem większego ryzyka podjęcia decyzji błędnej (ale niech to będzie świadomy kompromis).

    Zgadzam się natomiast z propozycją, żeby starać się działać przeciw opisanemu błędowi poznawczemu i celowo skupiać się przez chwilę na wadach preferowanego rozwiązania i zaletach pozostałych – i to powinno chyba być clou artykułu, a nie możliwość oszczędzenia czasu przy podejmowaniu decyzji.

    • Trafność w tym znaczeniu, że skoro i tak i tak podjąłbyś taką decyzje w 96% przypadków, to wynik pozostaje ten sam. Psychologicznie lepiej by pasował termin rzetelność, ale potocznie byłby on niezrozumiany w tym obszarze.

      Wniosek może Ci się nie podobać, ale i tak działamy w ten sposób. Możemy albo to zaakceptować i z tym popłynąć, albo się męczyć.

      • Sergiusz Zieliński

        Ok, zgodzę się, że użycie słowa „trafność” w takim znaczeniu może być trafne ;) (chociaż nigdy o takim jego znaczeniu nie słyszałem i wydaje mi się, że takie użycie tego słowa również jest potocznie niezrozumiałe, a wręcz jest rozumiane opacznie jako właśnie „właściwość”).

        Co do wniosków to tak jak pisałem, zależy na czym komu zależy. Jeśli na czasie, to rzeczywiście może go w ten sposób oszczędzić. Jeśli na faktycznej trafności podejmowanej decyzji, to można próbować oszukać swoje instynkty w sposób, który opisałeś.

  • Ewcia

    Tak lekko decydować możemy tylko kiedy ufamy sobie. Uzupełniłabym o wyjaśnienie, czym jest intuicja – to szybka i pobieżna analiza różnych elementów często odbywająca się bez udziału świadomości. Aby trafniej podejmować decyzje na podstawie intuicji, warto trochę zainwestować w ram, rozwiązywać łamigłówki, robić zadanka z matmy i wykorzystywać to wszystko w przeróżnych dziedzinach, żeby nic nas nie blokowało. Było nawet takie stwierdzenie odnośnie rzutu monetą jako sposobu na podjęcie decyzji – rzucasz nią nie po to, żeby wybrać wynik rzutu, ale aby uświadomić sobie swój stosunek do tego, co by było jakbyśmy musieli wybrać wynik rzutu.

    • Gizmo

      Mylisz pojęcia. Intuicja wcale nie jest pobieżna. Intuicja działa w sposób dogłębny analizując wiele różnych spostrzeżeń, tak wiele że świadomie jest to niemożliwe. Powierzchowni ludzie, którzy patrzą na świat w sposób pobieżny widząc tylko to co pływa po powierzchni, a nie sięgając do głębi to właśnie ludzie pozbawieni intuicji, paradoksalnie im się wydaję, że są jasnowidzami.

      • Ewcia

        Touche – oczywiście racja z tą pobieżnością.
        Aczkolwiek zastanawiam się, czy istnieją ludzie, którzy na prawdę patrzą na świat tylko powierzchownie – wydaje mi się, że mogą nie dopuszczać do siebie innych wymiarów, nawet jeśli podświadomie je dostrzegają.

      • Nie dogłębny. Wiele różnych bodźców, owszem, ale zdecydowanie nie jest to analiza dogłębna- to domena systemu 2. Tu mamy faktycznie automatyczną, globalną, ale i pobieżną i mocno uwarunkowaną uprzedzeniami, itp. analizę.

    • To nie do końca to czym jest intuicja, ale też intuicja w temacie tego wątku nie ma większego znaczenia. O intuicji – tak jak rozumie ją psychologia – pisałem tutaj http://blog.krolartur.com/przeglad-badan-cz-1-intuicja/

      I akurat rozwiązywanie łamigłówek czy zadań z matmy nijak nie przełoży się na taką intuicję (wręcz przeciwnie, bo łamigłówki czy zadania z matmy to domena systemu 2, nie systemu 1 ;) ).

      • Ewcia

        A to nie jest tak, że pierwszy wybór ku jakiemu się skłaniamy wynika z intuicji?

        • Nie, to dużo bardziej złożone.

          • Ewcia

            Ok, doczytam na ten temat więcej:)