Są dwie metody na bycie innowacyjnym – ta pracochłonna i ta trudna.

Ta pracochłonna – to stworzenie czegoś od nowa, wyszukanie nowego rozwiązania, przetestowanie go i wprowadzenie w życie. Wymaga to energii, natomiast tak naprawdę nie stanowi aż tak dużego wyzwania, ponieważ łatwo jest wymyślić jakąś innowację. Nieco trudniej jest wprowadzić prawdziwą innowację (taką, która zwiększy zyski lub zmniejszy koszta firmy), ale i to da się zrobić.

Druga metoda jest dużo ciekawsza – choć jednocześnie dużo trudniejsza. Tą metodą jest odrzucanie założeń, które wiążemy z poszczególnymi rzeczami.

Co mam przez to na myśli?

Wiśta wio!

Powyższe zdjęcie, to jeden z pierwszych „Bezkonnych Powozów” („Horseless Carriage”), jak zwano pierwsze samochody. Wygląda zupełnie jak powóz, tylko bez koni, prawda?

Mimo że samochód był czymś zupełnie innym od dorożki, patrzono na niego, projektowano go i używano go w taki sam sposób jak dorożkę, tylko nieco wygodniejszą. Ludzie nie potrafili dostrzec, że mają do czynienia z czymś zupełnie nowym i na siłę wpychali to w stare szaty, przez co uzyskiwali dużo mniej, niż mogliby uzyskać. Odkrycie, że samochód jest tak naprawdę czymś innym wymagało odrzucenia oczekiwań, jakie miało się wobec dorożek – a to było bardzo trudne.

Na tym właśnie polega ta metoda innowacji. Na podważaniu założeń, które – zupełnie nieświadomie i automatycznie – narzucamy sobie sami. Dlatego jest trudniejsza, ale dlatego również korzyści, jakie może przynieść, są absolutnie ogromne.

Gdzie dziś jest miejsce na taką innowację? Choćby na rynku elektroniki przenośnej. Palmtopy, tablety, itp. koniec końców są wciąż traktowane jako małe komputerki. Pierwsza osoba, która odkryje, że tablet jest jednak czymś zupełnie innym niż przenośny komputerek z pewnymi ograniczeniami, będzie mogła nie tylko nadać kształt temu czemuś, ale i zmienić świat na długie, długie lata.

A w kontekście rozwoju osobistego… Eh, to dopiero zabawa! :) Jak wiele rzeczy jest w rozwoju przyjmowanych zupełnie bezzasadnie? Jak wiele samochodów zmuszanych jest do bycia zaledwie dorożkami? Nie wiem jak Ty, ale jeśli o tym myślę, mam ochotę aż zatrzeć ręce z radości – to ogromny obszar do odkrycia i wielki potencjał do wykorzystania!


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis