Witaj,

Czas czytania: ok. 2 minuty.

Trafiłem ostatnio na nagranie mojej ukochanej sztuki „The Importance of Being Ernest” Oscara Wilde’a, w którym gra zresztą jeden z moich ulubionych aktorów, James Marsters („Spike” dla fanów Jossa Whedona). Słuchając go przy pracy, trafilem na wspaniałą demonstrację kwestii statusowych i dobrego odgrywania niskiego statusu.

Algernon – główny bohater sztuki – organizuje małe przyjęcie dla krewnych, a jego lokaj przygotował na nie m.in. przysmak ciotki Algernona, kanapki z ogórkiem. Przez całą pierwszą scenę Algernon podjada kanapki, aż, w momencie gdy przychodzi ciotka, po kanapkach nie ma ani śladu.  Ciotka skarży się na brak obiecanego przysmaku, Algernon wzywa lokaja domagając się wyjaśnień, a lokaj…

No właśnie, jak wg. Ciebie powinien zareagować lokaj -rola, która wręcz wymaga podwyższania statusu swojego pana?

Czy powinien wytłumaczyć, że Algernon zjadł wszystkie? Przeprosić za to, że zrobił za mało?

Nie. Rolą lokaja jest podwyższać status swojego pana, choćby kosztem siebie.

Więc, bez mrugnięcia okiem, lokaj przeprasza i informuje, że mimo kilku prób, na targu tego dnia nie było ogórków, nie udało się nawet nikogo przekupić, żeby je uzyskać. Opcja zrzucenia odpowiedzialności na Algernona w ogóle nie przychodzi mu na myśl – bo nie jest to jego rolą ani zadaniem.

Tak właśnie działają skuteczni gracze odgrywający niski status – ich celem jest zwiększanie statusu rozmowcy, niezależnie od jakichkolwiek faktów czy sytuacji. Jednocześnie, w dziwny sposób, czyni to osoby z wyższym statusem zależne od dobrych graczy niskostatusowych – bez ich wsparcia musieliby bowiem ponosić konsekwencje swoich zachowań.

Ot, ciekawa obserwacja. A jeśli masz ochotę – zdecydowanie polecam wysłuchanie sztuki. Humor Wilde’a jest jedyny w swoim rodzaju :)


Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis