Dlaczego on nie widzi jakie głupoty gada, czyli efekt Dunning-Kruger

Czasami, zwłaszcza biorąc udział w dyskusjach online, zdarzają się sytuacje, w których po prostu opadają ręce. Trafiamy na dyskutanta, który mówi straszne bzdury, ale mówi je z ogromną pewnością, uporem i przekonaniem o własnej słuszności.

Jakkolwiek frustrujące może to być doświadczenie, warto mieć na uwadze fakt, że taka osoba nie jest do końca temu winna. Jest bowiem ofiarą błędu poznawczego, znanego w psychologii jako efekt Dunning-Kruger*. Zjawisko to polega na tym, że osoby o niskich kwalifikacjach w danej dziedzinie mają tendencję do przeceniania własnych kompetencji, podczas gdy osoby wysoko wykwalifikowane mają tendencję do zaniżania swoich kompetencji.

*lub Dunninga-Krugera, choć z jakiegoś powodu w polskiej literaturze często odwraca się kolejność nazwisk obydwu autorów, określając to zjawisko mianem efektu Krugera-Dunninga.

Mówiąc prościej: niektórzy ludzie są – w danym kontekście – zbyt głupi by dostrzec jak są głupi. Co równie istotne, nie potrafią również docenić prawdziwego poziomu zdolności u innych. Efekt jest tym silniejszy, im niższe kompetencje danej osoby – ludzie mający wyniki na poziomie 10% wyniku grupy potrafią przeceniać swoje kompetencje na tyle, by stawiać siebie w granicach 60% wyniku grupy.

Dlatego np. wielu ekspertów w różnych dziedzinach wcale nie jest tak pewna swoich umiejętności w tym zakresie i ocenia się stosunkowo krytycznie. Charakterystyczny jest tu powód, dla którego eksperci zaniżają swoje umiejętności – zakładają, że skoro zadania, które przed nimi postawiono były dla nich łatwe, to dla innych osób te zadania też były łatwe i że nie zrobili niczego niezwykłego. Skoro więc nie zrobili nic niezwykłego, to nie jest to dla nich żaden powód do dumy. Wyniki te są zresztą spójne z wynikami mówiącymi, że eksperci są generalnie gorszymi nauczycielami w dziedzinie swojej ekspertyzy niż osoby jedynie kompetentne w tej dziedzinie. Jest tak, gdyż ekspertom trudniej postawić się jest w butach laika i zrozumieć co wymaga szczególnego wyjaśnienia i może sprawiać trudności.

Wracając jednak do laików – badania nad efektem D-K pokazały również, że efekt ten jest prawdopodobnie efektem braku umiejętności korzystania z informacji zwrotnych przez laików oraz że nawet drobne dokształcenie – bez względu na to, czy przyczyni się do faktycznej poprawy umiejętności – może pomóc takiej osobie trafniej ocenić swoje kompetencje.

Także następnym razem, gdy spotkacie kogoś, kto nie wie jak wiele nie wie – postarajcie się okazać nieco cierpliwości i dokształcić taką osobę. Nie zawsze to zadziała, ale można chociaż spróbować.

„Nie graj przy mnie głupa. Nie potrafisz grać, a i tak wiem, że jesteś głupi.”

P.S. Efekt Dunning-Kruger może być kulturowo uwarunkowany. Pierwotne badania dotyczyły osób z kultury zachodniej, głównie Amerykanów. Tymczasem  badania na osób wychowanych w Azji Wschodniej pokazały odwrotny wzorzec.


Chcesz być bardziej kreatywny? Skuteczniej rozwiązywać problemy? Pomoże Ci w tym e-kurs Techniki Praktycznej Kreatywności - jeden z wielu praktycznych materiałów rozwojowych dostępnych na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Anonim

    Ciekawe kiedy napisales ten wpis

    • Dziś, gdy brakowało mi wybitnie pomyslow na to, o czym napisać. Czemu?

  • mahal

    Ale jeśli trafiam na osobę, którą uważam za tą głupią, to skąd mam wiedzieć, że to nie ja jestem tą osobą głupszą, która ulega opisanemu efektowi?;) Skąd mam wiedzieć, czy faktycznie to tamten jest mało kompetentny, a nie ja, skoro i on, i ja uważamy się za tych mądrzejszych? Bo może to, że posiadam znajomość różnych efektów i umiejętność wytykania ich innym, nie czyni mnie mądrzejszym, a jedynie bardziej zadufanym w sobie i mocniej ulegającym owym efektom?

    • Mahal, podstawowa różnica jest dość prosta:
      – laik przecenia swoją wiedzę,
      – ekspert nie może zrozumieć jakim cudem inni nie rozumieją tego, co dla niego oczywiste.

      A jeśli nadal masz wątpliwości, rozwiązanie jest dość proste – poducz się w danej dziedzinie. Jeśli się poduczysz i jesteś laikiem, lepiej zrozumiesz swoją niewiedzę. Jeśli jesteś ekspertem – po prostu się nieco poduczysz.

  • mahal

    Rzecz w tym, że laik, który przecenia swoją wiedzę, nie może zrozumieć, jakim cudem inni nie rozumieją tego, co dla niego oczywiste. Różnicy więc nie widzę żadnej. Poduczanie się też nie rozwiązuje sytuacji, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że nabywanie wiedzy nie wywołuje zmiany przekonań w sposób liniowy. W wyniku nabycia pewnej porcji wiedzy można zmienić diametralnie swoje przekoania, w wyniku nabycia kolejnej – zmienić je jeszcze bardziej, w wyniku nabycia następnej można wrócić do pierwotnych przekonań lub do którychś ze środka. Co oznacza, że może się tak zdarzyć, że paradoksalnie będzie się miało bardziej rację wiedząc mniej.
    To oczywiście nie oznacza, że nie należy się uczyć i dokształcać. Bo warto zawsze, tym bardziej, że na razie kresu nauki nie widać;)
    Ale wciąż nie rozwiązuje dylematu. Po czym mam poznać, ze to ja jestem laikiem, a nie ten drugi.

    • Generalnie badania pokazują, że nawet drobne dokształcanie już drastycznie zmniejsza efekt D-K u laików.