Dlaczego ludzie boją się oszczędzania?

Ostatnio interesuje się bardziej kwestiami finansów i zarabiania, starając się jeszcze bardziej usprawnić Model Milionera z Beyond NLP. Znalazłem w tym dużo pozytywnej inspiracji, np. materiałami z blogu www.thesimpledollar.com. Znalazłem też sporo inspiracji negatywnej, w formie kilku kursów „zarabiania i zarządzania pieniędzmi” z którymi się spotkałem – wspominałem o tym zresztą kilka tygodni temu.

Ostatnio jednak trafiłem na coś, co było zarazem fascynujące jak i przerażające i stanowiło ogromną inspirację do rozszerzenia Modelu Milionera o kilka bardzo istotnych aspektów.

Na forum Gazety Wyborczej jest dział poświęcony oszczędzaniu i w dziale tym pojawiła się następująca dyskusja:

http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,123460971,,ablims_czegos_tu_nie_rozumiem.html?v=2

Ponieważ dyskusja jest długa i rozbudowana, dla krótkiego jej podsumowania – jeden z uczestników forum stwierdził przy jakiejś okazji, że wydaje miesięcznie na jedzenie dla swojej 4-osobowej rodziny jakieś 600 zł – jak wyliczyli forumowicze, średnio 19 zł/dziennie. Przygotowuje przy tym bardzo zróżnicowany jadłospis, obiady standardowo trzydaniowe, po prostu planując posiłki z dużym wyprzedzeniem, kupując i przygotowując duże zapasy, itp. Przy tym stać go na więcej, ale nawyki wyniesione z ubogiego dzieciństwa podtrzymuje do dzisiaj.

Z mojej perspektywy – OGROMNY szacunek dla tego człowieka, który cechuje się wytrwałością, umiejętnością planowania, oceny sytuacji oraz wieloma innymi pozytywnymi cechami. Tylko się od niego uczyć – zwłaszcza, że większość ludzi jada dużo gorzej niż on, wydając na to dużo większe kwoty.

Nie piszę jednak tego posta po to, żeby go pochwalić, ale żeby zwrócić uwagę na fascynujące zjawisko, które pojawiło się w dyskusji. Naprawdę zaskoczyła mnie ilość emocji, narzucania swoich fantazji oraz wręcz zwykłej agresji, którą taka postawa wzbudziła. Idea życia w którym oszczędzanie jest istotnym czynnikiem, w którym można planować swoje posiłki i kupować do nich składniki z wyprzedzeniem była dla wielu osób tak nieprzyjemna, że musieli ją odrzucić razem z osobą, która „na ich oczach” wprowadzała ją w życie.

To jeszcze bardziej uświadomiło mi, jak istotnym elementem uczenia ludzi skutecznego oszczędzania* jest udostępnienie im konkretnych narzędzi do pracy z emocjonalnymi aspektami kupowania, wydawania pieniędzy i oszczędzania. Pieniądze to dla wielu ludzi bardzo emocjonalny temat i warto mieć tego świadomość.

Na koniec chciałem zaproponować Ci małe ćwiczenie, które pozwoli Ci się przyjrzeć własnym reakcjom w tym zakresie.

Ćwiczenie: „Bieda z nędzą”

Wyobraź sobie, że przez miesiąc MUSISZ żyć za 1/3 tego, ile wydajesz teraz. Po prostu masz taką sytuację, że nie jesteś w stanie w żaden sposób tego obejść. Nie możesz od nikogo pożyczyć, nie możesz dorobić, musisz ograniczyć wydatki o 2/3. Wyobraź sobie taką sytuację.

Jak się z tym czujesz? Jakie emocje się pojawiają?

Z czego zrezygnujesz, a co zachowasz ze swoich wydatków? Co zamienisz (np. zamiast wędliny za 40 zł, wędlinę za 15 zł)?

Warto podchodzić do tego wyzwania „po kawałku” – jeśli spojrzysz na nie całościowo, może Cię przytłoczyć, ale krok po kroku będziesz w stanie zdziałać dużo więcej.

Wyobraź sobie tą sytuację dokładnie i wyobraź sobie jak mija ten miesiąc.

Skończył się ten okres. Jak na Ciebie wpłynął? Jak reagujesz po zakończeniu? „Odbijasz sobie”, czy raczej czujesz się z tym ok i nic nie robisz?

A teraz, po wykonaniu tego ćwiczenia, pomyśl jakie elementy z niego możesz przenieść do swojego życia tu i teraz.

Dla chętnych: Wykonaj to ćwiczenie jeszcze raz, ale z perspektywy rocznej. Co się zmienia?

*Skuteczne oszczędzanie stanowi jeden z filarów Modelu Milionera i cechuje przeważającą większość milionerów.

 

Oszczędzanie ma swoje zalety


Praktyk Beyond NLP - skoncentrowana dawka rozwojowej wiedzy i praktycznych umiejętności. Komunikacja, inteligencja emocjonalna, perswazja, zarządzanie czasem, organizacja czasu. To wszystko i dużo więcej- już 17-25 marca 2018!

 


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Ludzie niestety mają prawo być debilami i będą to prawo bronić jak się da. Stąd ta agresja wobec w/w człowieka. W Polsce istnieje (mocno posrane) przekonanie, że każde kto ma ponad naturalną ilość pieniędzy (co w polskiej rzeczywistości oznacza nie klepanie biedy i nie wegetowanie od pierwszego do pierwszego) jest mega oszustem, którego trzeba zniszczyć. Jak ktoś „uczciwy” to musi być biedny.
    Niestety ale Ci ludzie to są krzykacze, którzy wygrywają przewagą liczebną. Ci, którzy mogą sobie pozwolić na życie w normalnych warunkach są w mniejszości. Pozostaje jedynie mieć tych krzykaczy głęboko w dupie :) Pozdrawiam.

    • Nie wydaje mi się, żeby tu chodziło o klepanie biedy i nadmiar pieniędzy – tam akurat wypowiadały się osoby które MIAŁY więcej pieniędzy (zresztą powiedzmy sobie szczerze, średnia krajowa to jednak nieco ponad 3 tysiące, to nie są aż takie niewielkie pieniądze) i właśnie czuły się nie tak z tym w porównaniu do gościa, który miał pieniądze, a ich nie wydawał…

  • Świetne ćwiczenie. Muszę je jeszcze kilka razy przepracować, ale już na początku uświadomiło mi naprawdę wiele.

    Swoją drogą mała uwaga techniczna – pierwszy link nie działa, zabrakło drugiego ” L ” w słowie dollar :) pozdrawiam!

    • Dzięki, już skorygowałem. Cieszę się, że skorzystałeś z ćwiczenia :)

  • W tym przypadku można również zrobić to doświadczalnie. Np.:
    1. Pójść do sklepu i założyć, że chcemy sobie kupić: coś do picia, coś do zjedzenia (tak aby się najeść) i coś słodkiego i po prostu kupić i zapamiętać ile wydaliśmy.
    2. Następnie zrobić to co powyżej, ale zabierając ze sobą tylko 5zł

    Dla mnie takie doświadczenie miało duże znaczenie. Kilka lat temu po długiej wyprawie rowerowej, a do domu było daleko zajechałem do sklepiku wiejskiego. Wszedłem do koszyka powrzucałem produkty, do płacenia a tu tylko 5zł w kieszeni (zapomniałem zabrać pieniędzy). normalnie wydałbym około 20zł. Postałem chwilę przy półkach, aby tak dobrać to co chciałem kupić i aby nie przekroczyć 5zł.
    (Dodam tylko że za 5zł napiliśmy się, zjedliśmy bo nie dodałem że byłem ze znajomym i 5zł wydałem na nas dwóch i jeszcze kilka groszy reszty pozostało)
    Dało się i kupiłem wcale nie gorsze jakościowo produkty, a za to więcej objętościowo.

  • Andrzej

    ” średnia krajowa to jednak nieco ponad 3 tysiące, to nie są aż takie niewielkie pieniądze”
    średnia krajowa nie oznacza tego że większość polaków tyle zarabia, a praktycznie może nic nie odzwierciedlać bo dajmy na to jest 100 polaków 99 z nich zarabia po złotówce a jedna osoba milon złotych, to ile średnio zarabiają polacy ?

    • Andrzej, ale akurat w Polsce mediana zarobków jest dość podobna do średniej, jeśli wolisz, podstaw sobie ‚mediana krajowa to jednak nieco ponad 3 tysiące”.

  • S.

    Szkoda, że wspomniany przez Ciebie wątek z gazeta.pl już nie istnieje – chyba że to coś z linkiem? Z chęcią poczytałbym jak to się robi (praktyczne rady).

    • Może coś akurat przetrwało na archive.org, ale nawet nie wiedziałbym teraz jak szukać.