„Czemu jesteś taki smutny” czyli kilka słów o twarzy spoczynkowej…

„Czemu jesteś taki smutny?”

„Czemu jesteś zła?”

„Coś się stało?”

Wszyscy Cię o to pytają, a tymczasem Ty czujesz się po prostu normalnie. Ani źle, ani dobrze, ot, po prostu, zwyczajnie, jak na co dzień.

Jeśli nigdy nie miałeś tej sytuacji, pewnie nawet nie zrozumiesz o co chodzi. Jeśli jednak miałeś choć jedną taką sytuację, to z ogromnym prawdopodobieństwem doświadczasz ich regularnie. Teraz dowiesz się czemu…

Twarz spoczynkowa to wyraz, jaki domyślnie przyjmują mięśnie Twojej twarzy. To sposób w jaki wyglądasz gdy Twoja twarz wypoczywa – nie wykazuje żadnej niezwykłej dla Ciebie miny.

Niektórzy ludzie mają radosną twarz spoczynkową. Jest ona ukształtowana tak, by dawać dyskretne sygnały zadowolenia, przez co inni ludzie odbierają ich automatycznie jako bardziej sympatycznych. Inni mają twarz bardziej neutralną. Jeszcze inni sprawiają wrażenie smutnych lub złych, a od kilku lat stosowany jest termin tzw. RBF, „resting bitch face”, dotyczący osób których twarz spoczynkowa dyskretnie sugeruje wzgardę i niechęć.

Innymi słowy, gdy Ty czujesz się normalnie, ale ktoś pyta „czemu jest Ci tak smutno?”, to prawdopodobnie reaguje na Twoją twarz spoczynkową i tyle. Warto wtedy nie starać się na siłę szukać w sobie tego rzekomego smutku, tylko po prostu wyjaśnić, że tak wyglądasz „na codzień”.



Przerwa na reklamę ;)


Chcesz dojść do siebie po zakończonym związku? Pakiet Autocoachingowy Odkochanie pomoże Ci o to zadbać!


Wracamy do artykułu :)



Na tyle na ile wiemy, wyraz twarzy spoczynkowej określa głównie genetyka. Np. ktoś z naturalnie dużymi oczami może być odbierany jako bardziej uczciwy, ale i bardziej przestraszony. Lekkie wygięcie kącików ust może sygnalizować  smutek, szczęście albo pogardę. Znaczenie mogą mieć też wiek czy doświadczenia życiowe. Np. japoński komik Takeshi Kitano musiał przekwalifikować się z komika na aktora grającego w filmach akcji, gangsterskich i horrorach ze względu na bliznę po wypadku motocyklowym. Zmieniła ona jego radosną spoczynkową twarz w coś dużo bardziej surowego i po prostu nie pasował już do roli komika. Nie jest jasne, czy również styl życia – np. częste celowe uśmiechanie się – przekłada się na wyraz twarzy spoczynkowej. Jeśli by tak było, wymagałoby to raczej wielomiesięcznego lub nawet wieloletniego treningu, ale jeśli miałbym obrać jakąś hipotezę, założyłbym brak możliwej zmiany. Ładnie wyjaśniałoby to fenomen pt. „on jest ponury, ale jak się uśmiechnie, to rozjaśnia całe pomieszczenie” – to osoba z dość silną RBF, jednocześnie będąca w rzeczywistości dość radosnym człowiekiem.


Dlaczego w ogóle postanowiłem poruszyć ten temat? Cóż, niewątpliwie jest on ciekawy i może pomóc lepiej zrozumieć siebie czy ludzi wokół nas. Ma jednak jeszcze jedno, dodatkowe znaczenie. Ludzie z „negatywnymi” twarzami spoczynkowymi – smutnymi, złymi, czy RBF – często robią się wręcz przeczuleni na punkcie tego jak wyglądają albo zaczynają się doszukiwać w sobie problemów, których nie ma. „Skoro wszyscy mówią mi, że wyglądam jakbym był smutny, to pewnie jestem, choć wcale tego nie czuję.” Jesteśmy istotami stadnymi i automatycznie bierzemy do siebie sugestie innych członków naszego stada. Jeśli dana osoba często spotyka się z sugestiami, że jest smutna, może to wziąć do siebie, lub też zacząć się neurotycznie skupiać na tym, żeby tylko nie sprawiać wrażenia smutnej. Świadomość, że to nie żaden „głęboki nieuświadomiony smutek”, tylko po prostu tak normalnie wyglądamy i tyle, może być bardzo pomocna.Z drugiej strony, świadomość naszej twarzy spoczynkowej może nas też skłonić do zmiany innych elementów naszego wizerunku. Jeśli np. mamy wrażenie, że ludzie się nas boją, a nasza twarz spoczynkowa wyraża złość, może warto zmienić garderobę na cieplejsze kolory? (Albo przynajmniej zrezygnować ze skóry i dresów adidasa ;) )


Chcesz uczyć się skuteczniej, łatwiej zapamiętywać i wydajniej przywoływać informacje? Nie obiecuję nauki szybszej - obiecuję, że czas, który na nią poświęcisz będzie zdecydowanie lepiej wykorzystany. Skuteczna Nauka już teraz na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Bardzo trafny temat :) Twarz spoczynkowa może wyrażać naprawdę wiele emocji zaś osoba, która ma dany uśmiech, grymas czy smutek może sobie wgl nie zdawać z tego sprawy. Tak jak powyżej, może stać się to początkiem wielu nieporozumień oraz usilnego poprawiania „smutku”

    Pozdrawiam mega pozytywnie

  • Bartek

    Co do zmiany twarzy spoczynkowej w pewnym stopniu jest to możliwe. Pomijając chociażby zmarszczki powstające na przestrzeni lat u osób z bogatą mimiką. Nasze mięśnie posiadają napięcie spoczynkowe, którego nie czujemy ale możemy świadomie kształtować poprzez trening. Mięśnie twarzy też są mniej lub bardziej napięte i możemy na to wpływać w różny sposób.
    Ciekawym jeszcze jest zjawisko konwergencji emocjonalnej, zwłaszcza eksperyment o porównywaniu zdjęć par na przestrzeni określonego czasu. Może zahaczać o ten temat.

    • Możesz podać źródła do opracowania? Bo bez tego trudno mi się odnieść. Dzięki :)

      • Bartek

        Co do konwergencji emocjonalnej to badania Roberta Zajonca. Są artykuły na ten temat na stronach opisujące ogólnie przebieg i wynik badania, natomiast nie wiem czy wgląd w same badania jest możliwy za darmo, szukałem w google scholar i znalazłem tylko w wersji płatnej: http://link.springer.com/article/10.1007/BF00992848

        W przypadku napięcia spoczynkowego to większość książek do fizjologii. Nie ma tam stricte powiedziane o zmianie mimiki w związku z napięciem mięśniowym, ale mięśnie twarzy nie są diametralnie różne od tych innych poprzecznie prążkowanych w naszym ciele, więc jest szansa, że ten czynnik kształtuje naszą twarz spoczynkową.