Co tam w sieci piszczy #17

Co ciekawego warto przeczytać w sieci? Jak zawsze mieszanka materiałów polskich i angielskich. Miłej lektury :)



Radca Bezprawny: Harry Potter i Tajemnica Sondaży – choć autora mam często chęć udusić gdy za długo kombinuje nad ruchami w kolejnej planszówce, to wiedzy i bystrości mu odmówić nie sposób. Tu bardzo sensownie wyjaśnia wiele z problemów dotyczących sondaży. Czemu z miesiąca na miesiąc mogą być tak duże różnice? Co nam mówią?


7 błędnych przekonań n.t. nauki i zdrowia, które powinny sczeznąć razem z 2016 (ang) – jakie koncepcje warto by już zakopać i zostawić za sobą?


Molestowanie nasze powszednie – jakkolwiek zła może być kultura gwałtu obecnie, widać i tak poprawę względem tego co było. Mocno niekomfortowa lektura.


Jestem pedofilem, ale nie potworem (ang) – jeden z artykułów, który faktycznie skłonił mnie do solidnej refleksji. Głos osoby o skłonnościach pedofilskich, która nie daje im upustu, wie, że są czymś złym, ale jednocześnie prosi by traktować go jak człowieka w pewnym sensie upośledzonego, a nie moralnie złego. Nie prosił o takie skłonności, po prostu je ma, nie może ich zmienić, może po prostu nie dawać im upustu.


Jak rozpoznawać fałszywe informacje w mediach – fajne omówienie różnych trików perswazyjnych używanych w mediach


Czemu biali to ekspaci, a cała reszta to imigranci (ang) – ciekawy artykuł o tym, jak rasa wpływa na etykietkowanie pracowników.


Cały syf świata – bardzo ciekawy, szczery, choć dość długi artykuł. O seksualności, tabu, uprzedzeniach, kulturze gwałtu i nie tylko.


Zarówno racjonalne argumenty, jak i kpiny mogą zmniejszyć wiarę w teorie spiskowe (ang) – co działa w przekonywaniu ludzi, a co nie?


Niezwykłe podziemne labirynty w Europie, zdjęcia Anny Arinovej (foto) – niezwykłe zdjęcia


Ludzie w Europie dramatycznie przeceniają rozmiar mniejszości muzułmańskich (ang) – kolejna demonstracja różnic między rzeczywistością, a oczekiwaniami na jej temat.


500+ wyciąga miliony polaków z biedy – tak jak nie jestem zwolennikiem tego programu, wciąż mam wątpliwości na ile da się go finansować oraz jestem przeciwko partii, która go wprowadziła, tak uważam, że należy mówić o wynikach, tam gdzie się pojawiają – bo dyskusja ma sens tylko w oparciu o jak najpełniejsze informacje.


Myśli w głębinach – wewnątrz umysłu ośmiornicy (ang) – rzadko kiedy miewam opory etyczne w kontekście jedzenia, ale przyznam, że coraz silniejsze stają się u mnie opory przeciwko jedzeniu ośmiornic (choć bardzo lubię), których inteligencja jest naprawdę zdumiewająca.


Maski karnawałowe (foto) – uwielbiam maski karnawałowe, w stylu weneckim i nowoorleańskim. Są dla mnie piękne. A ten pintrest zbiera nieco prawdziwych cudeniek.


Amerykańscy weterani stają się żywymi tarczami w rezerwacie (ang) – zapewne nie wiedziałeś nawet, że w USA od kilku miesięcy trwa dramatyczna walka między grupą Indian walczących o swoje ziemie, miejsca pochówku, itp., a paktem rządowo-korporacyjnym. Trwa – i grupa weteranów wykazała się tam dużą odwagą i poświęceniem.


Unikanie głupoty jest łatwiejsze niż dążenie do błyskotliwości (ang) – krótki artykuł, ciekawa perspektywa. Inwestowanie, ale można to odnieść do dowolnego obszaru.



Chcesz skuteczniej działać w swoim życiu? Chcesz praktycznych technik usprawniających Twoje relacje, emocje, wydajność w pracy, umiejętności wpływu i perswazji? Praktyk Beyond NLP, edycja wiosna 2017, to szkolenie dla Ciebie!

Trzy weekendowe zjazdy (piątek-niedziela). Dziewięć bardzo intensywnych dni szkoleniowych. Ogromna ilość narzędzi rozwojowych. Kameralna grupa, zapewniająca maksimum uwagi trenera.

Najlepszy wybór dla osób szukających rozwoju osobistego który działa!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • r

    Piszę o sondażach. Jest to punkt widzenia autora,
    niekoniecznie obiektywny.

    Pisze np. że obciachem jest w jego środowisku przyznanie się, że chce
    się głosować na Kaczyńskiego.

    Otóż w jego środowisku tak, w innym środowisku takim samym obciachem jest
    przyznanie się do chęci zagłosowania na tego „złodzieja” lub
    „komunistę”. Może podoba mi się sposób bycia „złodzieja” a
    komunista ma jeden postulat, który jest mi na rękę. Człowiek obracający się w
    innym środowisku niż autor artykułu będzie tak samo wstydził się swoich
    preferencji. Więc jeśli to ma być wytłumaczenie zaniżonych wyników PIS czy Dudy
    w sondażach to wypada to kiepsko.

    Nie jest tu wzięte pod uwagę wykorzystywanie sondażów poprzez mechanizmy psychologiczne
    do powiększenia realnego poparcia dla partii. Badania robi się na zamówienie
    konkretnych mediów i porównując między sobą poszczególne badania jak na dłoni widać,
    które badania były zamawiane, przez jakie media (popierające, jakie
    ugrupowania). Nawiasem mówiąc wolnych mediach dzisiaj w Polsce możemy
    zapomnieć. Każdy ma jakiś interes. Chociażby przykład z Kijowskim. Faktury
    zostały wysłane przez kogoś z KOD do kilkunastu redakcji, tylko dwie z nich
    zdecydowały się na ich przedstawienie (na drugi dzień już nikt się nie
    wydurniał i tylko cytowano te dwie redakcje). Lub też dzisiaj widać wyraźnie
    dzięki czyim pieniądzom Wyborcza wydawała się taka potężna. I jeżeli ktoś
    wcześniej dziwił się jednokierunkowymi preferencjami tej gazety to teraz nie ma
    już żadnych wątpliwości. O mediach prawicowych to nawet szkoda wspominać, bo
    tam jest zdecydowanie mniej kurtuazji. Radykalna część tych mediów ma poziom stylistyki i merytoryki
    w na poziomie części politycznej Newsweeka.
    Wracając do sondaży to nie mamy roku 1936, od tego czasu było trochę
    wyborów i ośrodki badań publicznych doskonale znają wszelkie niuanse.
    Znają słabości badań i potrafią je wykorzystać. Np. dobrać reprezentatywną
    próbę mniej więcej tak, aby była mniej reprezentatywna dla określonych
    preferencji nie wzbudzając przy tym żadnych zastrzeżeń, jeżeli chodzi o
    metodykę badań. Przy tym błędów wynikających stricte ze specyfiki tego typu
    badań oczywiście nie neguję, uważam że mają duży wpływ na wyniki. Sondaże są to
    jedynie prognozy, jak inne, np pogody. Poza tym autor artykułu nie zna
    dokładnie metodyki robienia tych badań. Nie jest tak, że ośrodki naukowe co
    miesiąc losują 1000 osób. Te ośrodki naprawdę wiedzą jak niwelować najprostsze
    błędy. Próbę stanowią te same osoby co miesiąc, dwa i pięć miesięcy wcześniej.

    I jeszcze jedno:

    „Pan Wicepremier, Minister i Syn Marszałka (w jednej osobie) chciałby
    innowacyjnych produktów. Ale innowacyjny produkt wymaga myślenia, kreatywności,
    swobody, umiejętności współpracy. Wymaga innowacyjnych metod zarządzania,
    innowacyjnych technologii, innowacyjnego systemu dokształcania się. Innowacyjna
    Polska wymaga innowacyjnych Polaków…”

    I drugi cytat:

    „małe dzieci są uczone, by nie myśleć? Nie, nie żartuję. Przykład: uczeń
    znajduje prawidłowe rozwiązanie (sposób rozwiązania) zadania matematycznego,
    tylko nietypowy. Moi nauczyciele byli szczęśliwi, gdy coś „nowego” im pokazałem
    (zdarzyło mi się to kilka razy w życiu). Tymczasem w niejednej polskiej szkole,
    uczeń jest za to… karany[26]. Prawidłowe rozwiązanie według wielu nauczycieli
    polega na tym, że się podążą za schematem a samodzielne myślenie to błąd..”

    Ten sposób na edukację: kopiuj, wklej to efekt ostatniej reformy edukacji.
    Głównym celem obecnie szykowanej reformy jest odejście

    od tego typu edukacji. Jest to bardzo dobra inicjatywa. Teraz zadaniem opozycji
    (jeżeli mamy jakąś konstruktywną) jest wspacie w tym dążeniu i nie pozwolenie
    na wciskanie przy tym dzieciom światopoglądu partii rządzącej. Jest to spokojnie
    do zrobienia przy dobrych chęciach. Tylko należałoby się skupić na
    konstruktywnej pracy, rzeczywistej pracy, jaka jest jedyną możliwością dla
    opozycji a nie negowania wszystkiego, co proponuje rząd, niezależnie od tego
    czy zmierza to w dobrą czy złą stronę. Jest to obowiązkiem opozycji a nie
    wzniecanie afer i patrzenie najpierw z nadzieją, później z niedowierzaniem w sondaże.

  • Marcin S

    Powiązane, ale z nieco innej beczki :) Mógłbyś polecić kilka ciekawych lektur z zakresu popularnonaukowego (z akcentem na „naukowe”), których jeszcze nie polecałeś? Tematyka: świadomość, człowiek, mózg, może coś z zakresu „universe”. Nieraz pisałeś, że pożerasz multum książek, więc pytanie chyba na miejscu.

    • Anglojęzyczne mogą być?

      • Marcin S

        Jak najbardziej :)

        • Marcin S

          Przypominam się, jeśli znajdziesz chwilę. Poza Neurotribes nic ciekawego nie jestem w stanie wyszukać.

          • Ok:
            – wszystko Ramachandrana
            – wszystko Rity Carter
            – Oliver Sacks, ale to dość oczywiste
            – Damasio i Ledoux, choć dość ciężko napisani
            – Sleights of Mind
            – wszystko Dana Ariely’ego

            To na początek, jak już znasz to dorzuce kolejne.