Argument: „Ludzie sukcesu działają, zamiast czytać książki czy chodzić na coachingi!”

Argument: „Ludzie sukcesu działają, zamiast czytać książki czy chodzić na coachingi!”

Rozwinięcie: „… więc lepiej wziąć się do roboty, a nie czytać książki!”


Fakt: Niewątpliwie jest prawdą, że ogromna część osób, która osiągnęła sukces, nigdy w życiu nie przeczytała ani jednej książki rozwojowej, nie była na żadnym szkoleniu czy coachingu. Nie wynika jednak z tego, że takie pomoce nie są przydatne do osiągnięcia sukcesu.

Akurat w ostatnim czasie miałem nieco okazji pracować z ludźmi, którzy osiągnęli sukces na skalę dużo większą od mojej. Osoby takie faktycznie często zwracały mi uwagę, że przed rozpoczęciem naszej pracy nawet nie myślały, że techniki w rodzaju tych, które wykorzystuje mogą w ogóle działać i dawać jakieś efekty. Faktycznie, osiągnęły one sukces bez korzystania z narzędzi rozwojowych – nie zmieniało to jednak faktu, że miały w wielu obszarach problemy, niekiedy od długich lat, które to problemy zwykle dawało się stosunkowo szybko przepracować przy użyciu takich rozwojowych narzędzi. Co równie istotne – zwykle były to osoby w wieku średnim – tak to zwykle bywa, że znaczący sukces osiąga się raczej bliżej 4-5 krzyżyka na karku, niż 2-3. Jest to o tyle ważne, że osoby te rozwijały swoją działalność na długo przed tym, jak narzędzia rozwojowe rozpowszechniły się w naszym kraju, miały więc mniejszą szansę na styczność z nimi.

Jest natomiast faktycznie jedna rzecz, którą –  w oparciu o tą ograniczoną próbę – mogę starać się wskazać. Różnicą między przychodzącymi do mnie ludźmi, którzy osiągnęli wielki sukces, a typowym moim klientem, był zwykle poziom zaangażowania w pracę między sesjami i determinacji do zrealizowania celów. Mimo, że kwoty, które mi płacili były dla nich nieporównywalnie mniej odczuwalne niż dla typowego Kowalskiego, ich poziom zaangażowania między sesjami był w absolutnej czołówce klientów, z którymi pracowałem. Co istotne – o majątku wielu z nich dowiadywałem się często na długo po tym, jak miałem okazję ocenić jakość ich pracy między sesjami, nie wpływał więc na moją ocenę. Takie osoby po prostu wiedziały czego chciały i faktycznie się w to angażowały. Nic dziwnego, że osiągały sukces zawodowy. Coaching, itp. wciąż były dla nich jednak przydatne w osiągnięciu konkretnych, interesujących ich celów.

Czy na coachingu, czy w pracy, ludzie sukcesu po prostu mocno się angażują.

Czy na coachingu, czy w pracy, ludzie sukcesu po prostu mocno się angażują.


Przejdź do listy argumentów



Nadchodzi kolejna edycja Praktyka Beyond NLP. 9 dni. 6-12 osób. Ponad 70 narzędzi rozwojowych. Ponad 100 stron szczegółowego skryptu. Po prostu kawał solidnego szkolenia na którym poznasz tajniki komunikacji, inteligencji emocjonalnej i skuteczności osobistej. Do 3 lipca w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)



Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Roman

    Żart podszyty ironią :-) – Artur a wylądowałeś już po drugiej stronie słońca?

    • Nie łapię niestety aluzji :) Jakaś wskazówka? ;)

  • Dawid

    Wniosek? Jak masz jasno postawiony cel i wiesz co chcesz w życiu osiągnąć, to będziesz robił wszystko aby do tego dojść, a coaching będzie tylko dodatkową pomocą zwiększającą Twoją wydajność. Z drugiej strony, jeżeli nie wiesz czego chcesz, czujesz wewnętrzną pustkę – od coachingu/terapii powinieneś zacząć swoją drogę.

  • Michał Bartyzel

    Artur, może napiszesz krótki cykl nt logicznego wnioskowania w trakcie dyskusji? W tym artykule opisujesz bardzo częsty błąd niepoprawnego stosowania implikacji.

    człowiek sukcesu => (działa ^ ~czyta książki)

    Co wcale nie oznacz, że jeśli: zignoruję książki i będę działał to stanę się człowiekiem sukcesu:

    (działa ^ ~czyta książki) => człowiek sukcesu

    implikacja jest w drugą stronę.

    • Nieco już w temacie pisałem, np. w ramach sztuki dyskusji.