Argument: Każdy ma niezbędne zasoby do zmiany

Argument: Każdy ma niezbędne zasoby do zmiany


Fakt: Popularne założenie w coachingu, wywodzące się prawdopodobnie z Miltona Ericksona. To, czy jest zgodne z faktami zależy tak naprawdę od tego, jak zdefiniujemy kwestię posiadania zasobów.

Jeśli twierdzimy, że każdy ma już w sobie wszystko czego potrzebuje, by się zmienić – to nie, zdecydowanie nie. Wielokrotnie ludzie potrzebują dodatkowych informacji, wiedzy, umiejętności. Dotyczy to zwłaszcza ludzi szczególnie wrażliwych, ubogich, w trudnej sytuacji życiowej – tej kategorii klientów, z którymi nie mają kontaktu typowi „liderzy” coachingu, pracujący z klientami WEIUM (biały, elokwentny, inteligentny, z wyższej klasy średniej). Nic wiec dziwnego, że promowane jest takie, a nie inne podejście – bo klienci z WEIUM często faktycznie mają już wszystkie zasoby (albo i nadmiar) i potrzebne jest tylko ich odpowiednie ułożenie.

Co innego, jeśli rozumiemy „każdy ma niezbędne zasoby do zmiany” jako „każdy ma potencjał do zmiany”. Choć w tym wypadku też nie jest to do końca prawdziwe (niektóre osoby cierpią np. na poważne uszkodzenia neurologiczne, które uniemożliwiają pewne rodzaje zmian), to jednak ogólnie może to być faktycznie przydatna idea przewodnia, zwłaszcza na chwile naprawdę trudnej pracy z tymi bardziej wymagającymi klientami.


Przejdź do listy argumentów


15 sierpnia na blogu ukazał się 1000-ny wpis, trzeba to uczcić! Przez 10 dni, do 25 sierpnia włącznie, wszystkie produkty na MindStore o 20% taniej! Chcesz być bardziej kreatywny? Lepiej się motywować? Być pewniejszym siebie? Opanować Beyond NLP? To wszystko i dużo więcej na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Piotr

    A co z ” Jesteśmy w 100% odpowiedzialni za swoją zmianę ” ?

  • Łukasz Kozioł

    A co jeśli najbardziej potrzebny zasób to pieniądze (np na dobrą edukację dajmy na to na roczny praktyczny kurs językowy) i ktoś ich nie ma… Oczywiście wiem – chodzi w tym założeniu o zasoby wewnętrzne.

  • Mateusz

    Czytałem niedawno książkę Artura „Pewność siebie” i zainteresowała mnie praca nad przekonaniami. Opisany sposób różni się od tego, który oferuje np. terapia poznawczo-behawioralna czy REBT. Czy odmienny sposób pracy nad przekonaniami, zamieszczony w poradniku, ma jakieś poważne uzasadnienie?