Posts Tagged 'prowadzenie'

Zamknij oczy i poddaj się muzyce

Styczeń 24 2010   Leave a Comment   Tagi: , , ,

Witaj,

Czas czytania: ok. 3 minuty

Od prawie półtora roku uczymy się z moją partnerką, Beatą, tańczyć. Dotychczas chodziliśmy głównie na zajęcia indywidualne, ale ostatnio, dla odmiany, postanowiliśmy spróbować zajęć grupowych, z podstaw tanga argentyńskiego. Nie ma co ukrywać, że przyczyniła się do tego lektura najnowszej książki Andrzeja Setmana (www.setman.pl) p.t. “Tak… Chcę Kochać” i czarujących opisów tanga zawartych na tamtych stronach.

Przez ten czas jedną z rzeczy, nad którymi dużo pracowaliśmy była prawidłowa rama podczas tańca, ja uczyłem się też dobrze prowadzić. Wciąż zostało mi sporo do przerobienia w tej dziedzinie, ale ostatnio na wieczornych ćwiczeniach odkryliśmy ciekawą zależność. Jeśli Beata tańczyła ze mną z otwartymi oczami – często nie słuchała do końca mojego prowadzenia, zdarzało jej się oczekiwać na ruch, który nigdy nie nastąpił, a w efekcie – całość wypadała dość przeciętnie. Natomaist gdy poprosiłem ją o to,  żeby zamknęła oczy i poddała się muzyce i temu, jak odczuwa moje prowadzenie – nastąpiła gwałtowna zmiana. Nagle moje prowadzenie stało się dużo skuteczniejsze i nie było najmniejszych kłopotów z tym, żeby partnerka podążała w tańcu tam, gdzie prowadziłem. Wszelkie ograniczenia, które przeszkadzały wcześniej, nagle zniknęły.

A przecież moje prowadzenie nie zmieniło się ani o jotę. Natomiast moja partnerka musiała w końcu skupić się wyłącznie na nim.  Wcześniej, chociaż uważała, że podąża całkowicie, w praktyce miejscami, przez swoje oczekiwania, zaburzała kierunek wspólnego tańca. A w tańcu takim jak tango, gdzie odpowiednie prowadzenie jest bardzo ważne, miało to niezwykle istotne znaczenie.

Zdarzenie to jest dla mnie ciekawą metaforą codziennego życia i rozwoju osobistego. Często w ramach rozwoju jest tak, że ludziom wydaje się, że coś robią, że angażują się w jakiś proces, itp. W praktyce jednak jakaś ich część pozostaje na zewnątrz, analizując i ubezpieczając – a paradoksalnie, często czyniąc całą sprawę mniej bezpieczną.

Oczywiście, ten system ma również swoje zastosowanie – ludzie pozbawieni zdolności do takiej kontroli potrafią na tym mocno ucierpieć. Natomiast zdarzają się sytuacje, kiedy taką kontrolę po prostu trzeba na chwilę porzucić, zamknąć oczy, oprzeć się na prowadzącym i dać się ponieść muzyce. Jeśli więc jest jakaś kwestia w Twoim życiu,  z której przepracowaniem masz kłopot – sprawdź, czy nie jest to dobre miejsce, żeby właśnie rzucić się na głęboką wodę i dać się kontrolować chwili, odbierając sobie możliwości zewnętrznej kontroli, tak tylko na ten jeden moment.

Miłego odkrywania!

P.S. Zostało jeszcze tylko kilka dni do szkolenia The Science of Motivation. Jeśli chcesz wziąć w nim udział – zarejestruj się teraz! http://www.activechange.pl/motivation.html

Baw się i rozwijaj z pasją!

-Artur

 
     
Copyright © 2009 Wszystkie Prawa Zarezerwowane. Stosuje WordPress 2.7 Zaprenumeruj RSS