Archive for Maj, 2010

Los guru…

Maj 22 2010   Leave a Comment   

Witaj,

Czas czytania: ok. 2 minuty

Trafiłem ostatnio na bardzo ciekawą listę: http://www.johntreed.com/bestseller.html

Autor wymienia na niej 15 guru finansowych, autorów bestsellerów n.t. zarabiania pieniędzy…. Oraz co się z nimi stało później, po wydaniu tych bestsellerów.

Co ciekawe, tylko DWIE OSOBY z tej listy nie trafiły do więzienia i/lub nie zostały bankrutami.

Dlaczego?

Bo najprostszą drogą do osiągnięcia statusu guru i autora bestsellerów jest, niestety, skuteczne kłamanie jak największej ilości ludzi, granie na ich nadziejach i marzeniach. Jest tak zarówno w świecie finansów, jak i w świecie rozwoju osobistego czy duchowości.

Czy to znaczy, że nie ma żadnych prawdomównych guru rozwoju?

Sądzę, że są, podejrzewam nawet, że spora część z powyższych szczerze wierzyła w to co sprzedawała.

No dobra, zapytam inaczej – czy to znaczy, że nie ma żadnych skutecznych guru, dających prawdziwe sugestie?

Ponownie, sądzę, że są. Ale rozpoznamy ich raczej po tym czego NIE oferują – łatwych dróg wyjścia, błyskawicznych rozwiązań dla leniwych, itp – niż po czymkolwiek innym.

To nie znaczy, że życie, sukces czy rozwój muszą być trudne. Po prostu nie będą tak łatwe, jak byśmy tego czasem chcieli.

Baw się i rozwijaj z pasją,

Artur

Czynnik “Hell-yeah!”

Maj 20 2010   Leave a Comment   

Witaj,

Czas czytania: ok.  3 minuty

Czynnik “Hell-yeah” jest terminem, który został po raz pierwszy użyty odnośnie komiksów i ich bohaterów, jako jeden z wyróżników tego, których bohaterów lubimy, a których nie. W uproszczeniu odnosi się on do sytuacji, gdy obserwujemy jakąś postać w działaniu i myślimy sobie “Zajebiście! Właśnie tak!” – o tą nutkę podziwu, gdy bohater (lub łotr) robi coś wyjątkowego i niezwykłego. To te elementy filmów, książek, gier czy komiksów, do których wracamy wielokrotnie. To Gandalf z Władcy Pierścieni stojący na moście w Morii na przeciw zbliżającego się demona i wołający “Nie przejdziesz!”. To Luke Skywalker wyłączający celownik i posyłający torpedy prosto w serce Gwiazdy Śmierci. To V z V jak Vendetta mówiący o tym, że idee są nieśmiertelne.

Efekt “Hell-yeah” ma na nas spory wpływ i zdecydowanie wpływa na to, czy wrócimy do danej książki, choćby na chwilę. Oczywiście, to co sprawia, że mówimy sobie “Zajebiste!” zmienia się z wiekiem i doświadczeniem – to, co kiedyś czytaliśmy z wypiekami na twarzy dziś wydaje się nam dużo bardziej normalne i naturalne. Tym niemniej, mam wrażenie że ten efekt pojawia się nie tylko w literaturze. Że również w kontekście choćby zmiany osobistej ten efekt “Hell-yeah” decyduje o tym, na kogo zwrócimy uwagę.

Czy Bandler i NLP zdobyliby taką popularność, gdyby nie opowieść o próbie ukrzyżowania schizofrenika?

Czy Farrelly i Terapia Prowokatywna byłyby tak popularne, gdyby nie opowieść o wytarciu sobie butów o kobietę, która ciągle narzekała?

A Erickson i jego niektóre historyjki?

Sądzę, że by nie były, nie byłyby nawet w ułamku tak popularne. I sądzę też, że z powodu braku takich efektów “Hell-yeah” wiele innych osób, nawet bardzo aktywnych i obecnie bardziej kreatywnych niż Bandler (np. Steve Andreas) nie są zbyt popularne w światku NLP czy rozwoju osobistego.

Bo ludzie szukają tego “Hell-yeah”, a razem z tym – nadziei, że sami kiedyś coś takiego będą w stanie zrobić.

Pytanie brzmi – jak Ty mógłbyś z tego skorzystać?

“Hell-yeah” ;)

Baw się i rozwijaj z pasją!

-Artur

The Brain Book

Maj 1 2010   Leave a Comment   

Witaj,

Dziś krótki wpis, z ogromnym poleceniem. Niedawno przeżyłem bardzo przyjemne zaskoczenie odbierając “The Brain Book” Rity Carter z Amazon’a.  Oczekiwałem dużo, po świetnej “Wieloosobowości” tej samej autorki, ale to co dostałem przeszło moje oczekiwania. Mówiąc krótko – jeśli interesuje Cię w jakikolwiek aspekt tego, jak funkcjonuje Twój mózg – czy to w kontekście czysto biologicznym, czy też np. jak działają Twoje emocje albo jak się poruszasz – ta książka powinna być Twoim pierwszym przystankiem. Szczegółowa, konkretna, a jednocześnie lekka i łatwa do przyjęcia, z bardzo bogatą oprawą graficzną i rozpisaniem procesów na najprostsze składowe – The Brain Book jest po prostu wybitna. Bardzo, bardzo, bardzo polecam.

Baw się i rozwijaj z pasją!

Artur

 
     
Copyright © 2009 Wszystkie Prawa Zarezerwowane. Stosuje WordPress 2.7 Zaprenumeruj RSS