Archive for Lipiec, 2009

Darmowe skarby

Lipiec 31 2009   1 Comment   Tagi: , ,

Witaj,

Często fascynuje mnie to,  że tak wiele rzeczy można dostać w sieci za darmo, całkowicie legalnie… A tak mało ludzi o tym wie.

Chyba napisze na ten temat e-booka, to za dobry temat, żeby go nie poruszyć głębiej, ale na razie – przykłady takich darmowych materiałów:

Project Guttenberg – jeśli na książkę nie ma już praw intelektualnych, znajdziesz ją tutaj, w pełni legalnie. Idealne źródło dla wszelkich klasyków.

Wanna Learn – ogromny internetowy katalog stron, które za darmo uczą różnych rzeczy – od języków, przez astronomię i fizykę, a kończąc na trikach barowych i zabawach z długopisem.

NLPMP3 – wielka baza danych z wywiadami i fragmentami szkoleń z NLP, do swobodnego ściągnięcia, stworzona przez Nicka Kempa.

Innymi słowy – jeśli tylko chcesz, możesz spokojnie nauczyć się bardzo, bardzo wielu rzeczy, nie wydając na to ani grosza. W końcu łącze internetowe już masz, inaczej byś tego nie czytał ;)

Rozwijaj się z pasją!

-Artur

Hipnoza w 5 minut

Lipiec 30 2009   Leave a Comment   Tagi:

Witaj,

Dzisiaj tylko krótki wpis – Nick Kemp, którego będziesz mieć okazję poznać w najbliższym czasie w Polsce (www.changemasters.pl) aktywował ostatnio ciekawy projekt z innym znanym trenerem, Doug’iem O’Brian’em.

Stories from the Outside Inn jest serwisem zawierającym – jak na razie darmowe- krótkie, 5-minutowe sesje hipnotyczne. Mimo krótkiego czasu trwania, są to pełnowartościowe indukcje, oferujące rozwiązanie konkretnych problemów. Fajna rzecz i zdecydowanie warta bliższego poznania.

Miłej zabawy w sprawdzaniu tego. Rozwijaj się z pasją!

-Artur

Książki rozwojowe, cz. 1

Lipiec 29 2009   Leave a Comment   Tagi: , , ,

Witaj,


Czas czytania: około 5 minut.


W tym wpisie chciałbym napisać Ci o kilku książkach z tematyki rozwoju, z którymi się spotkałem – o moich wrażeniach na ich temat i doświadczeniu z nimi związanym. Jeśli któraś z tych książek zainteresuje Cię i chciałbyś ją mieć dla siebie -doceniłbym, gdybyś kupił ją przy użyciu linku podanego przy jej nazwie  i zdjęciu.








Jorge Bucay – Listy do Klaudii

http://www.nlp.net.pl/index.php?p1404,listy-do-klaudii?pid=46ea6479fafb56a6bdeee2fdb4622cb58880


Jedna z lepszych książek o tematyce terapeutycznej, z którymi miałem okazję się zetknąć. Pisana w formie listów do wymyślonej pacjentki, “Listy do Klaudii” Bucaya zdecydowanie dają do myślenia i pokazują wiele rzeczy z odmiennej perspektywy. Bucay korzysta tu ze swojego znaczącego doświadczenia terapeutycznego i przedstawia wiele ciekawych kwestii, z którymi stykają się – zarówno prywatnie, jak i w pracy z klientami – chyba wszyscy “zmieniacze”.

Książka jest bardzo mocno przesiąknięta filozofią Gestalt (a może Bucay’owską interpretacją tej filozofii? Przyznam, że zbyt mało wiem o Gestalt, by móc jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie), co nie każdemu musi się spodobać, ale polecam jej lekturę z podejściem “co mogę z tego wziąć dla siebie”, zamiast “to albo pełna prawda, albo gniot”. Sam nie mogę zgodzić się z całym jego podejściem, uważam że często nie docenia możliwości ludzkich – ale widać takie ma doświadczenia i warto również z nich czerpać.

Generalnie, jest to,  jak na mój gust, lektura obowiązkowa i to z dziedziny tych, do których chętnie się wraca wielokrotnie. Zdecydowanie polecam.








Paul Arden “Cokolwiek Myślisz, Pomyśl Odwrotnie”

http://www.nlp.net.pl/index.php?p1243,cokolwiek-myslisz-pomysl-odwrotnie?pid=46ea6479fafb56a6bdeee2fdb4622cb58880


Mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony, uważam że każdy zainteresowany marketingiem, a nawet zwykłą kreatywnością, powinien ją przeczytać. Treść, pod względem jakości, jest naprawdę świetna.

Z drugiej, biorąc pod uwagę faktyczną ilość treści, mógłby to spokojnie zrobić stojąc przy półce w Empiku i nawet nie zabolałby go od tego nogi.

Książka zawiera bardzo wiele cennych pomysłów, niestety – być może mając na celu wyrażenie tej oryginalności myślenia, którą chciał przekazać autor – faktycznego tekstu jest tu niewiele i gdyby zapisać go normalnie – zmieściłoby się w 30-stronnej broszurce za 5 zł, a nie książce za 25 zł. Jak widać, status guru marketingu ma swoje prawa – wątpię, by normalnemu autorowi coś takiego uszło płazem.

Przeczytać warto, ale raczej z biblioteki albo w księgarni, niekoniecznie radzę kupować – chyba, że ktoś lubi kolekcjonować takie książki i mieć je jako punkt odniesienia w dowolnym momencie.








Jorge Bucay “Pozwól, że Ci opowiem”

http://www.nlp.net.pl/index.php?p1384,pozwol-ze-ci-opowiem?pid=46ea6479fafb56a6bdeee2fdb4622cb58880


Kolejna książka Jorge Bucaya, którą uważam za niezwykle przydatną dla każdego Zmieniacza – a w sumie, dla każdej osoby zainteresowanej staniem się lepszym.  Książka napisana jest w formie cyklu sesji terapeutycznych, z których każda kończy się pewną, metaforyczną historią, tytułowym “Pozwól, że Ci opowiem”. Metafory te są idealnym narzędziem do wykorzystania w pracy terapeutycznej, coachingowej czy prowadzeniu szkoleń.

Dodatkową zaletą, przynajmniej dla mnie, jest fakt, że książka jest dużo mniej “Gestaltowska” niż “Listy do Klaudii”, a podane metafory można łatwo odnieść również do innych podejść terapeutycznych i filozoficznych (choć w sumie to jedno i to samo – każda terapia jest przecież w dużej mierze wyrazem filozofii oraz skłonności i awersji jej twórcy).

Książka z rodzaju tych, które warto mieć na półce.


Maciej Benniewicz “Coaching, czyli przebudzacz neuronów”

http://www.nlp.net.pl/index.php?p1433,coaching-czyli-przebudzacz neuronow?pid=46ea6479fafb56a6bdeee2fdb4622cb58880


Lubię tą książkę – tak najłatwiej jest mi ją podsumować.  Nie jest ona szczególnie odkrywcza czy kreatywna – a jednoczęśnie znajdzie w niej wartościowe materiały i podejścia zarówno stary wyjadacz w tematyce rozwoju osobistego, jak i ktoś zupełnie nowy w temacie. Jest napisana luźno, ale bez silenia się na nadmierny luz. Ciepło – ale nie przytłaczająco. Z wiarą w ludzkie możliwości – ale bez hurraoptymizmu.  Dobrze wyważona, ciekawa, dotykająca różnych tematów – jednym słowem, lubię ją ;)

Oczywiście, nie zgadzam się ze wszystkim, co jest w niej zawarte – ale to naturalne, z żadnej książki nie weźmiesz dla siebie wszystkiego, przynajmniej nie wtedy, gdy czytasz ją ze zdrowym dystansem. Natomiast jest to prawdopodobnie ta książka, którą dałbym do przeczytania komuś, kto chciałby zrozumieć o co chodzi w tym co robię. Mógłbym być pewien, że zostanie do odebrane w dobrym i zdrowym świetle, dlatego zdecydowanie, z mojej strony – oby więcej takich książek na rynku!


Na dzisiaj tyle, odezwę się wkrótce. Rozwijaj się z pasją!

-Artur

Zbawienne Koszmary

Lipiec 26 2009   Leave a Comment   Tagi: ,

Witaj,


Czas czytania: 2 minuty (plus oglądanie nagrań).


Od jakiegoś czasu jest pewna seria, którą oglądam z wielką pasją. Jest nią “Gordon Ramsey’s Kitchen Nightmares” – paradokument, którego bohaterem Gordon Ramsey – jeden z najlepszych kucharzy i restauratorów świata, właściciel kilkunastu restauracji wysoko cenionych w przewodnikach Michelin. Ramsey odwiedza kolejne restauracje stojace na progu bankructwa i stara się pomóc wyprowadzić je na prostą.


Poniżej fragment odcinka Kitchen Nightmares- dużo więcej można znaleźć na youtube.


Oglądam ten program z trzech powodów:

- po pierwsze, dla twardych rad biznesowych, które się tam pojawiają. Rad, które łatwo odnieść nie tylko do restauracji, ale też do innych rodzajów działalności;

- po drugie,  dla bezpośredniości Ramsey’a. Facet nie owija w bawełne i nazywa rzeczy po imieniu – bardzo rzadka umiejętność w obecnym świecie;

- po trzecie, dla reakcji osób, którym doradza.  Właśnie dla tych reakcji jest to obowiązkowy program dla wszystkich “zmieniaczy” – terapeutów, changeworkerów, coachów, itp.  Mamy tutaj sytuację, która dla wielu z nas będzie znajoma – opór, urażone ego, przekonania które przeszkadzają ludziom, ale które są zbyt cenne, żeby je porzucić, “jawiemlepiejsizm”, itp.


Widzimy jak trafia na nie facet, który jest niewątpliwie ekspertem w tym co robi, odnosi fenomenalne sukcesy – a i tak musi się stykać z takim szajsem. Nawet jeśli weźmiemy poprawkę na to, że jest tu nieco telewizyjnego kolorytu – i tak daje to świetną perspektywę na nasze własne doświadczenia.

Rozwijaj się z pasją,

-Artur

Czy jest coś, czego się lękasz?

Lipiec 22 2009   Leave a Comment   Tagi: , ,

Czas czytania: ok. 2 minuty.


Ostatnio miałem okazję pracować z wieloma osobami, które miały kłopoty z powodu napadów lęku. Przy okazji tej pracy zaobserwowałem ciekawą strukturę, która stała u podstawy lęku u większości z nich, co z kolei dało okazję do stworzenia konkretnej metody na pracę z takim lękiem.


Efekty tej pracy znajdziesz poniżej:


Typowy styl myślenia, który prowadzi do reakcji lękowych, to wyobrażanie sobie negatywnych sytuacji, aż do momentu największego napięcia emocjonalnego… Zdrowym rozwiązaniem byłoby teraz przejść przez ten moment i iść dalej, obserwując kolejne wydarzenia i konsekwencje tej sytuacji lękowej.  Tymczasem osoba czująca lęk dochodzi do punktu o maksymalnym poziomie lęku, zatrzymuje się tuż przed nim i wraca do początku, żeby wyobrazić sobie tą sytuację jeszcze raz, często z jeszcze intensywniejszymi emocjami.


W pewien sposób przypomina to strategię często stosowaną przez osoby z PTSD, które przeżywają swoje traumy raz za razem, nigdy nie przechodząc przez cały scenariusz. Różnicą jest tutaj to, że w PTSD dotyczy to wspomnień,a w wypadku lęku – oczekiwanej przyszłości. W obydwu wypadkach jednak, przejście scenariusza do końca, poprzez punkt największej intensywności emocjonalnej i dalej, może prowadzić do rozwiązania problemu.


Struktura Pracy z Lękiem:


1. Pomyśl o scenariuszu wzbudzającym u Ciebie lęk.


2. Pozwól mu się rozwijać, aż do najgorszego momentu.


3. Teraz zapytaj się „Co dalej?” i przejdź przez ten moment, patrząc na jego konsekwencje.


4. Powtarzaj punkt 3 aż do momentu, gdy dojdziesz do sytuacji, która jest dla Ciebie komfortowa – odpowiednio długo kontynuując wyobrażenie, praktycznie każdy scenariusz dojdzie do takiego momentu.


5. Sprawdź teraz, czy ta sytuacja wciąż wywołuje Twój lęk.


6. Powtórz to ćwiczenie z innymi, podobnymi sytuacjami.


Coaching Improwizacyjny – przykłady

Witaj,


Czas czytania: ok. 5 minut.


Zgodnie z obietnicą, zaczynam opis zachowań, które w improwizacji stosowane są do “zabicia sceny” i powstrzymania akcji przed pójściem do przodu, a zarówno w improwizacji, jak i w realnym życiu – do unikania straty kontroli nad sytuacją i odsłonięcia jakiejś części siebie i swoich emocji.


1) Blokowanie

Adam: Ładna pogoda, chodźmy do parku.

Ewa: Nie, pogoda taka sobie, zostańmy w domu.

A: To może zamówimy pizzę i coś obejrzymy?

E: Wszystkie restauracje z pizzą są dzisiaj nieczynne.

A: To może sushi?

E: Nie, mam ochotę na kebab.


Itp. itd.


Blokowanie oznacza nie przyjmowanie propozycji płynących od innych, co pozwala na uniknięcie przemian we własnym życiu i ryzyka wyjścia z własnej strefy komfortu. Przekaz w blokowaniu to “Nie chcę grać w Twoją grę,  zostaw mnie w spokoju.”


Najłatwiejszy sposób na nauczenie ludzi jak nie blokować to skłonienie ich do odegrania scenek, w których MUSZĄ blokować. W tym momencie stają się bardziej wyczuleni na to, co jest blokadą, a co nie i są w stanie unikać blokad, które w normalnym życiu stosowali nieświadomie.


Adam: Ładna pogoda, chodźmy do parku.

Ewa:  Pogoda taka sobie (złapanie się na próbie blokowania), ale może się rozpogodzi? Chodźmy.


Świetny przykład takiego blokowania i oduczenia się go: książka i film “Yes Man” (”Jestem na tak”, książki nie wydano w Polsce).


2) Negatywnośc

Adam: Ładna pogoda, chodźmy do parku.

Ewa: Pewnie rozpada się jak tylko wyjdziemy. I zobacz, tam taki wielki pies chodzi, pewnie ma wściekliznę!


Negatywność polega na znajdywaniu najgorszych i najbardziej negatywnych możliwych aspektów sytuacji.  Może ona pełnić dwie role:


1) Negatywność jest w pewnym sensie niedyrektywną formą blokowania. Zamiast otwarcie stwierdzić “nie, nie chcę grać w Twoją grę”, osoba stosująca negatywność daje przekaz “Nie chcę grać w Twoją grę, ale Ci o tym nie powiem, sam się domyśl.”


2) Negatywność jest też pewnego rodzaju ochroną. Jeśli już jest mi bardzo źle, to jeśli zdarzy mi się coś naprawdę złego, zmiana której się poddam będzie minimalna.


Podobnie jak w wypadku blokowania, dobrą metodą na pracę z negatywnością jest postawienie klienta w sytuacji, w której MUSI być negatywny, co uczuli go na sytuacje, kiedy stosuje tą metodę i pozwoli mu wybrać, czy chce ją stosować, czy nie.


3) Stchórzenie

Adam: Pójdziemy na spacer?

Ewa: Tak.

A: A gdzie byś chciała pójść?

E: Nie wiem, zaproponuj coś…

A: Ale jak chciałabyś spędzić czas?

E: Wiesz, jestem otwarta na propozycje.


Tchórzenie polega na przyjmowaniu propozycji, ale nie dodawaniu do niej nic od siebie – w tym momencie cała odpowiedzialność za sytuację spoczywa na barkach partnera. Tchórzenie najczęściej zachodzi w sytuacjach, gdzie możliwych jest wiele poprawnych odpowiedzi (np. pójście na spacer do parku, po starówce, na kawę, itp.), dzięki temu osoba która strchórzy pozbywa się odpowiedzialności za decyzję, a więc unika możliwości, że jeśli decyzja nie okaże się najlepszą z możliwych, to będzie musiała w jakiś sposób się zmienić (np. zasmucić, albo zacząć bronić swojej decyzji). Komunikat przy tchórzeniu to “Nie zmuszaj mnie do podjęcia decyzji i przyjęcia odpowiedzialności”.


Jednym z podstawowych sposobów, jakie stosuję w pracy z tchórzeniem jest tworzenie z klientem możliwych wizji przyszłości i konsekwencji (zwykle nie dochodzą oni do tego etapu, koncentrując się na punkcie, gdy okazało się,  że ich wybór był zły), oraz ucząc go zmiany punktu skupienia (zamiast “muszę mieć najlepszy wynik” przechodzimy na “muszę się czegoś nowego nauczyć”, itp.)


Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że spodobała Ci się ta wizyta w świecie Coachingu Improwizacyjnego.


Baw się dobrze i rozwijaj się z pasją!

-Artur

Przewidywanie – “Mój nałóg jest ważniejszy od Ciebie, Synu”

Lipiec 16 2009   Leave a Comment   Tagi: , ,

Witaj,


Czas czytania: ok. 2 minuty.


Akurat w temacie przewidywania konsekwencji własnych działań, wczoraj trafiło mi się bardzo ciekawe doświadczenie. Koło 17-tej szedłem coś kupić do lokalnego sklepiku, gdy wbiegł do niego dzieciak – ok. 4-5 letni – i po chwili wyszedł z butelką napoju w dłoni.  Ojciec tego chłopaka, dopiero dochodzący do sklepu powiedział mu wtedy “Nie, odłóż to, nie mam na to pieniędzy.”


Jak na razie, wszystko ok, przecież to zrozumiałe, że rodzic może nie mieć przy sobie akurat pieniędzy na spacerze…


Po chwili jednak i rodzic i dziecko weszli do sklepu,  a chłopak po raz kolejny stwierdził, że chce napój. “Przecież mówiłes, że nie jesteś spragniony. A za pół minuty będziemy w domu, to się napijesz,” powiedział ojciec.


I w tym momencie dodał coś, co mnie osobiście przeraziło…


“Poza tym, mam tylko dziesięć złotych, a muszę kupić papierosy, nie paliłem już od 14-tej.”


Innymi słowy, ojciec powiedział synowi “Mój nałóg jest ważniejszy od Ciebie,  Synu.”


Nie zrozum mnie źle – jestem daleki od sugerowania spełniania każdej zachcianki dziecka. Jednocześnie dawanie mu takich przekazów jest dla mnie przerażającym przykładem braku perspektywy.


Co mógł zrobić wtedy ojciec? Mógł udać, że zapomniał pieniędzy, odprowadzić syna do domu, żeby ten się napił, a potem wrócić się do sklepu po pety. W końcu, wedle jego własnych słów, mieli do domu pół minuty. W ten sposób pokazałby mu, że dba o niego, że nie spełnia wszystkich zachcianek oraz mógłby spokojnie wrócić po papierosy… Ale łatwiej było powiedzieć dziecku co innego… A że może to mieć dla niego niemiłe konsekwencje za jakiś czas, gdy dziecko będzie się czuło mało ważne? Detal, kto by się przejmował perspektywicznym myśleniem?


Wychodząc ze sklepu słyszałem jeszcze długo płacz dziecka. Nie dziwię mu się.


Ćwiczenie na dziś:

1. Pomyśl o czymś, co chcesz zrobić.

2. Wypisz wszystkie konsekwencje, które Ci przyjdą do głowy:

-co się wydarzy, jeśli to zrobisz?

-co się nie wydarzy, jeśli to zrobisz?

- co się nie wydarzy jeśli tego nie zrobisz ?

- co się wydarzy jeśli tego nie zrobisz?

3. Teraz, mając te dane, zdecyduj czy chcesz działać dalej, czy może warto coś zmienić lub jakoś rozbudować plan działania.

4. Jeśli dokonasz jakiejś korekty – powtórzy punkty 1-3, aż do chwili gdy będziesz zadowolony.


Baw się i rozwijaj z pasją,

-Artur

Przewidywanie Przyszłości

Lipiec 15 2009   Leave a Comment   Tagi: , ,

Witaj po pewnej przerwie.

Czas czytania: ok. 4 minuty.

Planowałem dla Ciebie nieco inny wpis, n.t. coachingu improwizacyjnego, ale akurat wydarzenia, które miały miejsce, dały mi dobry materiał na inny temat.

Widzisz, kiedy zakładałem ten blog, nie zadbałem o zainstalowanie odpowiednich wtyczek, które blokowałyby spammerów, w związku z czym, gdy dzisiaj wszedłem na bloga, poprzedni wpis miał 960 komentarzy – a każdy z nich to spam! W efekcie miałem do wycięcia 48 stron komentarzy (i ciągle przybywały nowe) – nad czym zresztą wciąż pracuję, w końcu musiałem także ściągnąć wtyczkę zabezpieczającą przed spamem.

Dlaczego tak zrobiłem?

Bo wcześniej nie pomyślałem o tym, co może pójść nie tak i nie podjąłem odpowiednich zabezpieczeń.

W środowisku rozwoju osobistego, taki styl myślenia jest dość popularny. Podejścia płynące z “Potęgi Podświadomości”, “Sekretu”, itp. każą skupiać się wyłącznie na pozytywach i na tym, co dobrego może się wydarzyć, bo w ten sposób ukierunkowujemy na to naszą podświadomość.

Po części jest to prawdą – efekt samospełniającej się przepowiedni czy efekt pigmaliona to zjawiska świetnie opisane i dobrze potwierdzone. Jednocześnie jednak, skupianie się WYŁĄCZNIE na pozytywach może prowadzić do bardzo szkodliwych sytuacji. Niekiedy będzie to tylko 1000 wiadomości spamu. A niekiedy dużo więcej – klęska w biznesie,  zaprzepaszczony związek, długi – możiwości jest wiele.

Oczywiście, nadmiar negatywnego myślenia jest nawet bardziej szkodliwy niż nadmiar myślenia pozytywnego. Dlatego ważną kwestią jest tutaj równowaga.  Słynna “Strategia Kreatywności Walta Disneya” jest świetnym przykładem takiej równowagi. Jeśli jeszcze jej nie znasz, albo chciałbyś ją sobie przypomnieć, oto ona:

1. Wybierz temat, z którym chciałbyś pracować. Może to być np. cel, których chciałbyś zrealizować, albo problem, który chciałbyś rozwiązać.

2. Wyznacz na podłodze trzy miejsca (możesz położyć tam jakieś znaczniki). Będą to pozycje 1. optymisty/marzyciela, 2. pesymisty/krytyka oraz 3. realisty/pragmatyka.

3. Wejdź w pozycję 1 i przywołaj sytuacje, w której byłeś bardzo optymistyczny i marzyłeś o przyszłości i o tym co się wtedy wydarzy. Zobacz co wtedy widziałeś, usłysz co wtedy słyszałeś, przywołaj wszystkie submodalności tego stanu, jeśli możesz wzmocnij go jeszcze, przyjmij taką pozycję ciała, która najbardziej pasuje Ci do marzenia. Ta pozycja najlepiej sprawdza się w miejscu, w którym masz dużą perspektywę i możesz wyobrazić sobie wiele rzeczy. Poeksperymentuj też ze zwiększeniem jasności oświetlenia, gdy jesteś w tej pozycji.

4.  Z tej pozycji pomyśl o swoim celu, poszukaj możliwych rozwiążań, spędź tak kilka minut.

5. Przejdź do pozycji 2 i przywołaj sytuację, w której byłeś bardzo krytyczny i analityczny i wręcz na siłę szukałeś tego, co może nie wyjść. . Zobacz co wtedy widziałeś, usłysz co wtedy słyszałeś, przywołaj wszystkie submodalności tego stanu, jeśli możesz wzmocnij go jeszcze, przyjmij taką pozycję ciała, która najbardziej pasuje Ci do krytycznej analizy.

6.  Z tej pozycji pomyśl o swoim celu i o rozwiązaniach zdobytych w pozycji 1, poszukaj tego co może pójść nie tak, przez kilka minut.

7. Przejdź do pozycji 3 i przywołaj sytuację, w której byłeś skutecznie szukałeś rozwiązania problemów i znajdowałeś je w kreatywny sposób.  Zobacz co wtedy widziałeś, usłysz co wtedy słyszałeś, przywołaj wszystkie submodalności tego stanu, jeśli możesz wzmocnij go jeszcze, przyjmij taką pozycję ciała, która najbardziej pasuje Ci do pragmatycznego rozwiązania problemów.

8.   Z tej pozycji pomyśl o swoim celu i o rozwiązaniach zdobytych w pozycji 1, oraz o zagrożeniach odkrytych w pozycji 2 i znajdź takie rozwiązania, które pomogą uniknąć lub zminimalizować te zagrożenia.

9. Teraz wejdź do pozycji 1, biorąc na warsztat efekt swoich rozważań z pozycji 3.

10. Przejdź ponownie przez cały cykl, aż dojdziesz do wyników, które Cię zadawalają.

Zauważ, że w tej strategii krytycyzm jest co najmniej równie ważny jak optymistyczne wizje. Kluczem jest tutaj kolejność – krytycyzm na pierwszym miejscu lub na ostatnim zablokowałby cały proces, podobnie sam optymizm + pragmatyzm niewiele by dały, nie mówiąc już o samym optymizmie + krytycyzmie.

Metodę tą warto stosować przy rozpoczynaniu wszelkich nowych przedsięwzięć, oraz do rozwiązywania problemów z obecnymi. Ja wiem, że skorzystam z niej następnym razem, gdy będę coś tworzył, co może mi zaoszczędzić nieco zabawy z usuwaniem spamu ;) Albo czegoś gorszego…

Baw się i rozwijaj z pasją!

-Artur

Ciekawostka na czas mojej nieobecności

Lipiec 1 2009   Leave a Comment   Tagi: , ,

Witaj,

Zaczynam dzisiaj krótki urlop, dlatego uaktualnienia bloga przez najbliższy tydzień mogą być nieregularne.  Dlatego, na ten okres czasu, chciałbym zaproponować Ci coś ciekawego do zabawy. Pod tym adresem:

http://www.psy.ritsumei.ac.jp/~akitaoka/3DForum2008.html

Znajdziesz dziesiątki przykładów różnych złudzeń optycznych. Pobaw się z nimi, a jeśli interesuje Cię działanie mózgu – spróbuj dojść do tego, skąd bierze się dane złudzenie. Po powrocie wezmę kilka z nich na warsztat i wyjaśnię skąd się bierze – niektóre pokazują dużo o tym, jak funkcjonuje nasz umysł i jakie  uproszczenia poznawcze i wyuczone reprezentacje stosuje.

Na razie zaś – do zobaczenia i rozwijaj się z pasją!

-Artur

 
     
Copyright © 2009 Wszystkie Prawa Zarezerwowane. Stosuje WordPress 2.7 Zaprenumeruj RSS