<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ChangeMaker</title>
	<atom:link href="http://blog.krolartur.com/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.krolartur.com</link>
	<description>Blog Króla Artura</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Sep 2010 11:28:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kwestionariusze przedsesyjne</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=305</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=305#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 11:27:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Artura]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Czas czytania: ok 5 minut
Ah, kwestionariusze przedsesyjne. Jestem szczerze zdumiony, że niemal nikt z nich nie korzysta. To doskonały sposób na zaoszczędzenie czasu na sesji, rozpoczęcia procesu zmiany, wyłapanie wzorców zachowań klienta i upewnienie się, że klient ma problem z rodzaju z tych, z którymi jesteś kompetentny pracować.
Hmm, w sumie może dlatego tak mało osób [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czas czytania:</strong> ok 5 minut</p>
<p>Ah, kwestionariusze przedsesyjne. Jestem szczerze zdumiony, że niemal nikt z nich nie korzysta. To doskonały sposób na zaoszczędzenie czasu na sesji, rozpoczęcia procesu zmiany, wyłapanie wzorców zachowań klienta i upewnienie się, że klient ma problem z rodzaju z tych, z którymi jesteś kompetentny pracować.</p>
<p>Hmm, w sumie może dlatego tak mało osób z nich korzysta. W końcu im więcej sesji potrzebnych, tym większy rachunek. A co do kompetencji, to wielu speców od zmiany zakłada, że ma kompetencje do pracy z absolutnie wszystkimi problemami świata. Po co więc kwestionariusze?</p>
<p>Może dlatego praktycznie jedynymi osobami, które dotąd poznałem, które stosowały takie kwestionariusze byli ludzie których uznaję za swoich mentorów &#8211; Andrew Austin, Nick Kemp czy Andrzej Setman.  Byli to ludzi o solidnie ugruntowanej pozycji w branży, mający jednocześnie świadomość swoich mocnych i słabych stron i wiedzę z kim będą pracowali, a z kim nie. Ich kwestionariusze były różne, ale wszystkie pełniły podobne funkcje:</p>
<p>1) Pozwalały na preselekcję klientów. Jeśli ktoś nie jest dość zaangażowany, by odpowiedzieć na kilka(naście) pytań, to jak zaangażowany będzie na sesji?</p>
<p>2) Pozwalały na preselekcję coacha/terapeuty. Czasem od początku widać, że danemu klientowi lepiej pomógłby Twój kolega po fachu, specjalizujący się konkretnie w jego problemie, albo wręcz np. neurolog czy dietetyk.</p>
<p>3) Dawały wstępne rozeznanie co do stylu myślenia klienta, niektórych jego wartości, metaprogramów, itp. jeszcze przed rozpoczęciem sesji.</p>
<p>4) U wielu klientów pozwalały na rozpoczęcie procesu zmiany (np. przez zmuszenie do sprecyzowania oczekiwań jakie mieli wobec sesji).</p>
<p>Oczywiście, niesie to ze sobą pewne koszta z ekonomicznej perspektywy:</p>
<p>1) Część klientów z góry dawała sobie spokój, nie chcąc poświęcać nawet minimalnego wysiłku na wypełnienie kwestionariusza. Co prawda sesja z takimi klientami byłaby męczarnią i raczej nie przyniosłaby im realnych zmian, ale zawsze byłyby to jakieś dodatkowe sesje, co może być ważne zwłaszcza dla początkujących na rynku, gdy cashflow jest trudny do przewidzenia. Z drugiej strony, długoterminowo, pozwala to uniknąć dużej grupy ex-klientów mówiących &#8220;Coach X? Tak, byłem u niego, nic mi nie pomógł.&#8221;</p>
<p>2) Część klientów zmieniałoby się wyłącznie w wyniku wypełnienia kwestionariusza. Sam miałem kilka przypadków, gdy sesja nie była już konieczna, bo pytania zadane w kwestionariuszu załatwiały sprawę. Oczywiście, trudno jest takiemu klientowi wystawić rachunek.</p>
<p>Tym niemniej, z doświadczenia, zarówno jako coach jak i jako klient, uważam kwestionariusze za bardzo wartościowe rozwiązanie.  Poniżej zamieszczam skróconą wersję pytań, które zadaje moim klientom przed umówieniem sesji. Jak sądzisz, jakie zadania pełnią poszczególne pytania?</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>1. Z jakim problemem lub jakim celem chcesz pracować?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>2. Co chcesz uzyskać podczas naszej sesji?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>3. Czy uważasz, że ten problem da się rozwiązać/ten cel da się osiągnąć?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>4. Gdybyś dostał magiczny napój, który sprawiłby, że problem nagle by zniknął i obudziłbyś się następnego dnia bez tego problemu, to skąd byś wiedziała, że nie ma tego problemu? Jak wyglądałby Twój dzień? Czym różniłby się od Twojego życiatu i teraz? Opisz to tak szczegółowo jak potrafisz, skupiając się na różnicach w tym co byś robił, gdzie i z kim, a nie na tym jak byś się czuł.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>5. Jakich metod próbowałeś wcześniej w tej kwestii? Z jakim skutkiem? Czy korzystasz z jakichś obecnie?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>6. Co sprawia, że problem staje się gorszy? Co sprawia, że staje się lżejszy?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>7. Jak pozbycie się tego problemu wpłynęłoby na Ciebie?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>8. Jak pozbycie się tego problemu wpłynęłoby na Twoją rodzinę, znajomych, przyjaciół, współpracowników? Jak by na to zareagowali?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>9. Czy jest coś jeszcze, co uważasz, że powinieneś dodać w tym temacie, co byłoby przydatne przy pracy?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>10. Jaki jest kontaktowy nr telefonu do Ciebie?</strong></p>
<p>Swoje propozycje co do zastosowań tych pytań możesz umieszczać w komentarzach do tego wpisu.</p>
<p>Na dzisiaj tyle <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  W przyszłym tygodniu wyjeżdżam na miesiąc do Japonii, więc blog ten może nie być uzupełniany we wrześniu. Dlatego do tego czasu chciałem poruszyć na nim jeszcze kilka istotnych dla mnie tematów.</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=305" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=305</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O odzyskiwaniu wspomnień hipnozą</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=303</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=303#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 17:22:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[hipnoza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=303</guid>
		<description><![CDATA[Witaj,
Czas czytania: ok 3 min.
Raz na kilka tygodni odzywa się do mnie ktoś, kto chciałby, żeby przy użyciu hipnozy przywołać w nim jakieś wspomnienia. Może na jakiejś imprezie wypił za dużo i nie pamięta co dalej. Może kiedyś się z kimś na coś umówił &#8220;na gębę&#8221; i dziś oboje pamiętają warunki umowy zupełnie inaczej.  A [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj,</p>
<p><strong>Czas czytania:</strong> ok 3 min.</p>
<p>Raz na kilka tygodni odzywa się do mnie ktoś, kto chciałby, żeby przy użyciu hipnozy przywołać w nim jakieś wspomnienia. Może na jakiejś imprezie wypił za dużo i nie pamięta co dalej. Może kiedyś się z kimś na coś umówił &#8220;na gębę&#8221; i dziś oboje pamiętają warunki umowy zupełnie inaczej.  A może sytuacja dotyczy jeszcze czegoś innego. Jakby nie było &#8211; kontaktuje się ze mną i prosi o to, żeby przywołać te utracone wspomnienia przy użyciu hipnozy.</p>
<p>Moją typową odpowiedzią jest &#8220;A jaką wersję pan chce sobie przypomnieć?&#8221; No dobra, do kobiet mówię &#8220;Pani&#8221;, nie &#8220;Pan&#8221; <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Skąd takie pytanie? Czemu po prostu nie przyjąć zlecenia? Problem w tym, że nasza pamięć to bardzo specyficzny mechanizm. Wbrew popularnym wyobrażeniom, daleko jej do filmu na DVD, który można wiernie odtworzyć za każdym razem.  Zamiast tego w naszej pamięci powstaje sieć skojarzeń, uzupełnianych w razie potrzeby detalami w dość swobodny i przypadkowy sposób. Nawet taki drobiazg jak nieco inne sformułowanie pytania potrafi wpłynąć na to, jaką przeszłość sobie przypomnimy. W znanym eksperymencie, grupa postawiona w roli jurystów w sądzie oglądało nagranie wideo z wypadku. Następnie juryści byli pytani o szybkość z jaką jechał samochód. W zależności od tego, czy zapytano o to jak szybko jechał samochód gdy DOTKNĄŁ drugiego, czy jak szybko jechał gdy PRZYWALIŁ w drugi, ludzie podawali prędkość różną o prawie 70 kilometrów na godzinę. Co więcej, ludzie zapytani jak szybko jechał samochód gdy przywalił w drugi byli aż 5 razy bardziej skłonni do dodania nieistniejącej rozbitej szyby do wspomnienia. A wszystko to dotyczyło filmu, który uważnie oglądali ledwie kilka minut wcześniej. Jak wielkie zmiany muszą zachodzić we wspomnieniach które powstały dużo wcześniej?</p>
<p>W psychologii faktycznie istnieje coś takiego, jak wyparte wspomnienia. W niektórych, rzadkich i traumatycznych sytuacjach mózg może zablokować świadomości dostęp do jakichś wspomnień. W takich sytuacjach hipnoza faktycznie może pomóc w usunięciu takich blokad. Jeśli jednak chodzi o sytuację, w której ktoś faktycznie po prostu zapomniał, to chociaż istnieją pewne metody poznawcze na zwiększenie szans przywołania tych wspomnień, zawsze istnieje ryzyko, że zamiast przywołać, po prostu takie wspomnienia się stworzy.</p>
<p>Nie wspominając już o tym, że często treść wspomnień nie ma tak naprawdę znaczenia. Czy chodzi o wspólników nie mogących się zgodzić co do pierwotnej umowy, czy o małżonkę próbującą przywołać wspomnienia z zakrapianej imprezy na żądanie zazdrosnego męża, w większości takich sytuacji realnym problemem jest brak umiejętności dojścia do porozumienia lub brak zaufania, a nie dawno zatarte wspomnienia.</p>
<p>Baw się i rozwijaj z pasją,</p>
<p>Artur</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=303" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=303</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmiany w rozwoju osobistym</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=301</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=301#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 22:03:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Artura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=301</guid>
		<description><![CDATA[Witaj,
Zwykle narzekam i krytykuję, więc dziś dla odmiany pochwalę. Co więcej &#8211; pochwalę szkolenie którego zupełnie nie znam, nie miałem też przyjemności spotkać organizatorów ani prowadzących. Ale i tak uważam, że warto je pochwalić, bo robi coś nowego i nietypowego na rynku rozwoju osobistego. Szkolenie nazywa się Moc Stresu i jest poświęcone właśnie temu, jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj,</p>
<p>Zwykle narzekam i krytykuję, więc dziś dla odmiany pochwalę. Co więcej &#8211; pochwalę szkolenie którego zupełnie nie znam, nie miałem też przyjemności spotkać organizatorów ani prowadzących. Ale i tak uważam, że warto je pochwalić, bo robi coś nowego i nietypowego na rynku rozwoju osobistego. Szkolenie nazywa się Moc Stresu i jest poświęcone właśnie temu, jak ze stresu aktywnie i skutecznie korzystać.  I przyznam, że bardzo mi się coś takiego podoba i uważam, że ma to wielki sens &#8211; przyjrzenie się temu jak coś działa i jak z tego skorzystać, zamiast przed tym uciekać.</p>
<p>Nie mogę niestety nic powiedzieć o jakości tego szkolenia &#8211; nie znam go ani osób prowadzących, więc nie mam w temacie opini. Ale bardzo doceniam pomysł i fakt innego niż zwykle podejścia do tematu. To dla mnie iskierka nadziei na to, że rozwój osobisty jednak się i u nas, w Polsce,  rozwija. Oby tak dalej <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Baw się i rozwijaj z pasją,</p>
<p>Artur</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=301" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=301</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samoocena to Bullshit!</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=297</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=297#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Aug 2010 11:30:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Artura]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=297</guid>
		<description><![CDATA[Witaj,
Dziś chciałem Ci przedstawić nowy epizod jednego z moich ulubionych programów, Penn &#38; Teller&#8217;s Bullshit, poświęcony temu, czym ja się zajmuje &#8211; samoocenie.
http://www.divxden.com/nmtje51hwj2l/penn.and.teller.bullshit.s08e09.hdtv.xvid-fqm.flv.html
Może to nieco uderzy w mój biznes, ale jakoś nie mógłbym się nie zgodzić  z magikiem Penn&#8217;em Julliett, gdy ten mówi &#8220;Sądzę, że ludzie powinni  musieć sobie zasłużyć na prawo do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj,</p>
<p>Dziś chciałem Ci przedstawić nowy epizod jednego z moich ulubionych programów, Penn &amp; Teller&#8217;s Bullshit, poświęcony temu, czym ja się zajmuje &#8211; samoocenie.</p>
<p><a href="http://www.divxden.com/nmtje51hwj2l/penn.and.teller.bullshit.s08e09.hdtv.xvid-fqm.flv.html" target="_blank">http://www.divxden.com/nmtje51hwj2l/penn.and.teller.bullshit.s08e09.hdtv.xvid-fqm.flv.html</a></p>
<p>Może to nieco uderzy w mój biznes, ale jakoś nie mógłbym się nie zgodzić  z magikiem Penn&#8217;em Julliett, gdy ten mówi &#8220;Sądzę, że ludzie powinni  musieć sobie zasłużyć na prawo do posiadania wysokiej samooceny&#8221;.  Prawdziwy problem pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś zasłużył sobie na  tą samoocenę, ale wciąż go coś wewnątrz blokuje przed jej osiągnięciem &#8211; i tutaj jak najbardziej warto z tym pracować.</p>
<p>Baw się i rozwijaj z pasją!</p>
<p>Artur</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=297" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=297</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Człowiek, który szukał szczęścia&#8221;</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=295</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=295#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 15:39:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[opowiesci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=295</guid>
		<description><![CDATA[Witaj,
Czas czytania: ok. 5 minut
Dzisiaj mam dla Ciebie krótką bliskowschodnią bajkę, o człowieku, który szukał szczęścia. A może jest w tym coś więcej niż tylko bajka?
Był pewien człowiek, który, uznawszy, że zasługuje na lepszą pozycję w życiu, wyruszył znaleźć wielkiego mędrca, który doradzi mu jak to zrobić. Człowiek ten bowiem postępował w swoim życiu tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj,</p>
<p><strong>Czas czytania:</strong> ok. 5 minut</p>
<p>Dzisiaj mam dla Ciebie krótką bliskowschodnią bajkę, o człowieku, który szukał szczęścia. A może jest w tym coś więcej niż tylko bajka?</p>
<p>Był pewien człowiek, który, uznawszy, że zasługuje na lepszą pozycję w życiu, wyruszył znaleźć wielkiego mędrca, który doradzi mu jak to zrobić. Człowiek ten bowiem postępował w swoim życiu tak jak uważał za słuszne, a jednak jego los był nieustannie ciężki.</p>
<p>Po drodze spotkał trzy zwierzęta, które poprosiły go, aby pomógł im i zapytał mędrca również o ich problemy &#8211; lwa, który cierpiał na katusze z bólu brzucha, rybę, której dziwna narośl uniemożliwiała nurkowanie oraz mrówki, których mrowisko ciągle się zapadało.</p>
<p>Doszedł do mędrca, opowiedział mu o problemach zwierząt, oraz o swoim własnym. Mistrz zdradził mu to, jak ma pomóc zwierzętom. Na jego własny problem zaś rzekł tylko, że do końca jego drogi zostanie on rozwiązany, na jeden sposó lub drugi.</p>
<p>Człowiek wrócił więc do mrówek, opowiedział im o wszystkim po czym zdradził im, że pod mrowiskiem znajduje się jama pełna złota, które przesypując się wywoływało uszkodzenia mrowiska. Mrówki rozradowane wykopały złoto i ofiarowały go człowiekowi. Ten jednak stwierdził, że nie może go przyjąć, bo należy do mrówek i mimo ich nalegań, żeby je zabrał, bo dla nich jest bezużyteczne, zostawił je koło mrowiska.</p>
<p>Później, gdy odpoczywał w drodze, mineła go grupka wieśniaków, opowiadających o tym jak znaleźli dużo złota koło mrowiska i jak rozkopali je całe, szukając większej ilości, ale nic nie znaleźli.</p>
<p>&#8220;To tragiczne&#8221; pomyślał człowiek &#8220;Do innych los się nieustannie uśmiecha, a ja, podążając swoją ścieżką, jestem tam, gdzie zawsze byłem.&#8221;</p>
<p>Następnie dotarł do sadzawki gdzie pływała ryba. Opowiedział jej swoją historię, następnie wyciągnął nóż i rozciął narośl, wydobywając z wnętrza ogromną perłę, która przeszkadzała rybie. Rana błyskawicznie się zarosła, a ryba zaoferowała podróżnikowi perłę. Ten jednak stwierdził, że jego droga nie pozwala mu na przyjęcie jej i ruszył dalej. Gdy odpoczywał tego wieczoru, minęła go kolejna grupa wieśniaków, opowiadająca o tym jak znaleźli przy sadzawce ogromną perłę i jak osuszyli całą sadzawkę szukając kolejnych, ale znaleźli tylko kilka ryb, które zjedli.</p>
<p>&#8220;To tragiczne&#8221; pomyślał człowiek &#8220;Do innych los się nieustannie uśmiecha, a ja, podążając swoją ścieżką, jestem tam, gdzie zawsze byłem.&#8221;</p>
<p>Dotarł w końcu do lwa, któremu opisał całą swoją historię, to jak pomógł mrówkom i rybie, oraz spotkania z wieśniakami. W końcu opowiedział mu też o odpowiedzi mistrza na jego własny problem, oraz przekazał lwowi radę mistrza &#8220;Ból twojego brzucha zniknie na zawsze, gdy pożywisz się głupcem.&#8221;</p>
<p>&#8220;Jak sądzisz lwie? Co mistrz miał na myśli? I jakie znajde rozwiązanie mojego problemu? Jak sprawić, by los się w końcu do mnie uśmiechnął?&#8221; zapytał człowiek.</p>
<p>&#8220;Nie przejmowałbym się tym na Twoim miejscu!&#8221; Warknął lew, rzucając się na niego i pożerając go.</p>
<p>Baw się i rozwijaj z pasją!</p>
<p>-Artur</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=295" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=295</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zagubieni w oceanie informacji</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=293</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=293#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 23:19:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Artura]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowy rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Witaj,
Czas czytania: ok. 4 minuty

Robiłem ostatnio porządki w swoich materiałach &#8211; przeglądałem i wyrzucałem płytki z archiwami artykułów z netu,  część skryptów szkoleniowych, decydowałem które książki zostawić, a które wydać znajomym albo zallegrować.  Przy tej okazji zauważyłem, jak wielką skłonność do kolekcjonowania informacji miałem oraz, co gorsza &#8211; jak wiele z nich się marnowało, ponieważ, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj,</p>
<p><strong>Czas czytania:</strong> ok. 4 minuty</p>
<p><img class="alignnone" src="http://www.sailblogs.com/member/svhooligan/images/endless_photos_064_scale.jpg" alt="" width="400" height="300" /></p>
<p>Robiłem ostatnio porządki w swoich materiałach &#8211; przeglądałem i wyrzucałem płytki z archiwami artykułów z netu,  część skryptów szkoleniowych, decydowałem które książki zostawić, a które wydać znajomym albo zallegrować.  Przy tej okazji zauważyłem, jak wielką skłonność do kolekcjonowania informacji miałem oraz, co gorsza &#8211; jak wiele z nich się marnowało, ponieważ, nawet jeśli z nimi się zapoznałem, nie udało mi się ich utrwalić. Również samo zachowanie ich do archiwum niewiele dawało, a tendencja do zbierania kolejnych materiałów przed przerobieniem obecnych jedynie pogarszała sprawę.</p>
<p>Co ważne &#8211; podobną sytuację widzę u wielu znajomych zajmujących się rozwojem. Pisałem już kiedyś na ten temat w artykule &#8220;Chomiki książkowe&#8221;, ale wydaje mi się, że warto powiedzieć o tym coś więcej. W &#8220;Chomikach&#8221; skupiłem się na tendencji do &#8220;Chomikowania&#8221;, do zbierania materiałów na później, ale obok zwalczania tej tendencji są jeszcze inne kwestie, na które warto zwrócić uwagę:</p>
<p><strong>1. Utrwalanie informacji</strong> &#8211; każdy ma na to swój sposób, mniej lub bardziej skuteczny i wydajny. Mój znajomy, Artur Poczekalewicz, o którym pisałem tutaj jakiś czas temu, ma nawyk regularnego notowania podczas czytania i jest to dla niego tak silna zasada, że nie siądzie do książki nie mogąc czegoś zapisać. Ja preferuję od razu jakoś wykorzystać dany materiał, np. pisząc jakiś artykuł na ten temat, albo np. używając tych informacji w dyskusji.  Podejść jest wiele, istotny jest rezultat &#8211; skuteczniejsze zapamiętanie i łatwiejszy dostęp do tych informacji. Znajdź swój własny sposób i stosuj go regularnie.</p>
<p><strong>2. Sortowanie informacji </strong>- jak pokazują badania Ericssona (nie mylić z Miltonem Ericksonem <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) jedną z podstawowych różnic między ekspertami i laikami w danym temacie jest to,  że eksperci wykształcili skuteczniejsze sposoby sortowania informacji w swojej dziedzinie ekspertyzy. Dla przykładu, w przypadku zadań z fizyki laicy dzielą je według wartości podanych w zadaniu (np. siły, pędu), a eksperci według praw, które trzeba zastosować w ich rozwiązywaniu (np. trzecie prawo termodynamiki). Zacznij eksperymentować z metodami sortowania informacji, które zbierasz i zobacz, czy inny sposób sortowania nie przynosi Ci lepszych efektów.</p>
<p><strong>3. Zdecydowanie czego szukasz</strong> &#8211; nie zliczę do ilu książek siadałem, nie wiedząc co w sumie chcę z nich wynieść&#8230; i to właśnie z nich wynosiłem &#8211; do dziś nie wiem co <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Oczywiście, nadmierne skupienie na celu może z kolei zaślepić Cię na przydatne, a niezwiązane z nim rzeczy, dlatego nie chodzi o wykształcenie w sobie obsesji, a jedynie o zastanowienie się, przed rozpoczęciem lektury, co takiego chcesz w jej trakcie uzyskać.</p>
<p><strong>4. Ustalenie granic interesującego Cię materiału</strong> &#8211; czasem można odpłynąć, przeszukując kolejne materiały za jednym nieuchwytnym &#8220;czymś&#8221;. Zdecyduj z góry jak wiele materiału chcesz przejrzeć, starając się coś opanować. W praktyce pozwól sobie na przekroczenie tej granicy o 10-20%, ale nie o więcej. Ten dodatkowy bufor powinien zapewnić, że nie stracisz niczego ważnego, ale powyżej tego zaczyna już wchodzić w grę prawo malejących zysków &#8211; tzn. możesz wkładać w zadanie coraz więcej wysiłku, uzyskując w zamian coraz mniejsze dodatkowe korzyści.</p>
<p><strong>5. Ustalenie zakresu Twoich zainteresowań</strong> &#8211; jest też drugi popularny sposób na odpłynięcie. Jeśli zaczynasz poznawać coś ciekawego, można łatwo się tym zafascynować i starać się pochłonąć tego jak najwięcej. Jeśli masz akurat nieograniczony czas i zasoby, to nie stanowi to zbyt dużego problemu, ale ponieważ rzadko kiedy mamy taki luksus, to warto przy rozpoczęciu danego tematu ustalić sobie co chcemy poznać i po poznaniu tych rzeczy, zawiesić temat, przynajmniej na jakiś czas. Da to fascynacji czas na ostygnięcie, a Tobie na trzeźwą ocenę tego, czy w temat faktycznie warto zaangażować dodatkowe środki.</p>
<p>Tych pięć zasad może Ci znacząco pomóc w skutecznym nawigowaniu po oceanie informacji, do którego wszyscy mamy dziś dostęp, dlatego warto z nich korzystać w praktyce.</p>
<p>Baw się i rozwijaj z pasją!</p>
<p>-Artur</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=293" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=293</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Bezmyślne jedzenie&#8221; i nowy nurt w psychologii zmiany</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=290</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=290#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 15:07:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Od Artura]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[ciało]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[innowacje]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=290</guid>
		<description><![CDATA[Witaj,
Czas czytania: ok. 3 minuty
Miałem ostatnio wielką przyjemność przeczytać książkę &#8220;Bezmyślne Jedzenie&#8221; Briana Wansink&#8217;a &#8211; amerykańskiego badacza specjalizującego się w psychologii tego, jak  jemy.
Książka zawiera masę fascynujących przykładów tego, jak pozornie niezwiązane z samym jedzeniem czynniki wpływają na to jak wiele jemy i czego &#8211; np.  ludzie pijący z długich i wąskich szklanek regularnie wypijają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj,</p>
<p><strong>Czas czytania: </strong>ok. 3 minuty</p>
<p>Miałem ostatnio wielką przyjemność przeczytać książkę &#8220;Bezmyślne Jedzenie&#8221; Briana Wansink&#8217;a &#8211; amerykańskiego badacza specjalizującego się w psychologii tego, jak  jemy.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 226px"><img title="Zły geniusz w działaniu" src="http://www.fashion-deals.com/images/blogs/1-2007/Brian-Wansink-651.jpg" alt="Zły geniusz w działaniu..." width="216" height="305" /><p class="wp-caption-text">Zły geniusz w działaniu...</p></div>
<p>Książka zawiera masę fascynujących przykładów tego, jak pozornie niezwiązane z samym jedzeniem czynniki wpływają na to jak wiele jemy i czego &#8211; np.  ludzie pijący z długich i wąskich szklanek regularnie wypijają zdecydowanie mniej niż ci, którzy piją z niskich i szerokich szklanek, a jeśli wrzucimy do miski M&amp;Msy w 10 różnych kolorach, ludzie zjedzą po kilkadziesiąt cukierków więcej na głowę, niż jeśli wrzucimy do niej tylko 6 różnych kolorów. Absurdalne? Bezsensowne? Może, ale bardzo prawdziwe i wyraźnie decydujące o tym, jak wygląda nasz brzuch <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jednocześnie książka jest dla mnie kolejnym już przejawem czegoś, co postrzegam jako zupełnie nowy nurt w psychologii zmiany. Zamiast skupiać się na znalezieniu tej jednej wielkiej techniki, która zapewni wielką i gwałtowną zmianę, pojawia się coraz więcej metod umożliwiających wprowadzenie zmiany wprawdzie nie od razu i nie niesamowicie popisowo (np. metoda Wasnika umożiwia zrzucenie ok. 4-12 kilo w ciągu roku), ale za to relatywnie łatwo i bezboleśnie, poprzez wprowadzenie modyfikacji, której nawet nie będziemy później świadomie dostrzegać (np.  wymieniając wszystkie talerze na mniejsze, dzięki czemu porcje będą przez nasz mózg odbierane jako dużo większe, a w efekcie dużo bardziej sycące niż w rzeczywistości).  Podobne modyfikacje sugeruje obecnie coraz więcej badaczy i powoli robi się z tego cała nauka małych, a długoterminowo bardzo skutecznych zmian w naszym życiu. Dla zainteresowanych &#8211; jest w tym wielki potencjał biznesowy, wystarczy to rozruszać.</p>
<p>Albo i po prostu zastosować we własnym życiu, czego Ci serdecznie życzę.</p>
<p>-Artur Król</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=290" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=290</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ewoluuj lub giń</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=288</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=288#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 13:16:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Artura]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowy rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=288</guid>
		<description><![CDATA[Czas czytania: ok. 3 minuty
Czasami załamuje mnie to, jak niewiele osób w światku rozwoju osobistego zdaje sobie sprawę z tej prostej zasady.
Ponieważ uważam,  że warto być na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku, jestem zapisany na wiele newsletterów, zarówno polskich, jak i zagranicznych, na tematy związane z rozwojem osobistym,  marketingiem internetowym, psychologią, itp.
W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czas czytania:</strong> ok. 3 minuty</p>
<p>Czasami załamuje mnie to, jak niewiele osób w światku rozwoju osobistego zdaje sobie sprawę z tej prostej zasady.</p>
<p>Ponieważ uważam,  że warto być na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku, jestem zapisany na wiele newsletterów, zarówno polskich, jak i zagranicznych, na tematy związane z rozwojem osobistym,  marketingiem internetowym, psychologią, itp.</p>
<p>W efekcie zauważyłem kilka trendów, które niestety niezbyt pozytywnie świadczą o większej części naszego środowiska.</p>
<p><strong>Przede wszystkim &#8211; ogromna grupa ludzi pisze wyłącznie pod kątem laików, którzy nie mają żadnego doświadczenia w tematyce, a do tego zakłada ogromny &#8220;przemiał&#8221; tych laików.</strong><strong> Świadomie lub nie, zakładają, że ludzie albo są idiotami, albo będą prenumerowali dany newsletter tylko przez kilka tygodni lub miesięcy. </strong></p>
<p>Dlaczego tak uważam:</p>
<p>- bardzo często w newsletterach, zwłaszcza w Polsce, widzę stosowane stare techniki &#8220;języka perswazji&#8221;,  które lata swojej świetności miały u nas koło końca ubiegłego wieku. Od tego czasu minęło 10 lat, ale wciąż widzę tematy w stylu &#8220;Zanim otworzysz ten newsletter, Artur&#8230;&#8221;</p>
<p>- kolejnym popularnym motywem jest &#8220;cykliczność&#8221; postów.  Gdy pierwszy raz czytasz tekst &#8220;Artur, chyba oszalałem, że Ci to zdradzam&#8230;&#8221; było to w miarę interesujące. Gdy otrzymuję taki post średnio co dwa miesiące od tego samego gościa, to nawet jak za każdym razem zdradza nowe rzeczy, trudno mi podtrzymać jakiekolwiek zainteresowanie, natomiast sugeruje to, że facet albo nie myśli o tym, co już kiedyś słał do swoich odbiorców&#8230; Albo zakłada, że tych odbiorców już tam nie ma, &#8220;poznaj, sprzedaj, zapomnij&#8221;, co niekoniecznie jest dobrą taktyką biznesową&#8230; chyba, że sprzedaje się marne rzeczy, co daje z kolei niezbyt pochlebny obraz danego autora newsletterów.</p>
<p>- nałogowe stosowanie [Name] i podobnych tagów wstawiających imię w każde możliwe miejsce. Ja rozumiem, że to kiedyś zwiększało statystycznie skłonność ludzi do czytania newslettera, jednocześnie mam wrażenie, że dzisiaj zdążyło się to już po prostu przejeść i ludzie na coś takiego nie reagują&#8230;</p>
<p>Problem dodatkowo zaognia fakt, że większość osób &#8220;uczy się&#8221; od siebie wzajemnie, ściągając pomysły z newsletterów innych osób&#8230; Natomiast dość niewiele osób z pośród tych, z którymi rozmawiałem, stosuje regularne statystki i sprawdza konkretne efekty swoich newsletterów i tego, jak są pisywane.</p>
<p>A tymczasem to właśnie te dane są koniec końców najważniejsze i decydują o tym, czy czas zainwestowany w napisanie danego newslettera w ogóle ma jakikolwiek sens.</p>
<p>Mam nadzieję, że ten, zainwestowany w napisanie tego tekstu miał <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Baw się i rozwijaj z pasją!</p>
<p>-Artur</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=288" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=288</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie są te wszystkie modele?</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=286</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=286#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 11:20:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[NLP]]></category>
		<category><![CDATA[Od Artura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=286</guid>
		<description><![CDATA[NLP to modelowanie. Programowanie Neurolingwistyczne opiera się o tworzenie modeli skutecznego działania, modeli ekspertów w swoich dziedzinach.
No więc pytam, tak czysto praktycznie&#8230; Gdzie są te wszystkie modele?
Gdzie modele, pozwalające na skuteczne opanowanie fizyki, chemii czy np. gotowania?
W praktyce, z tego co udało mi się znaleźć, jest nieco modeli okołoterapeutycznych, nieco modeli okołosprzedażowych, Charles Faulkner podobno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>NLP to modelowanie. Programowanie Neurolingwistyczne opiera się o tworzenie modeli skutecznego działania, modeli ekspertów w swoich dziedzinach.</p>
<p>No więc pytam, tak czysto praktycznie&#8230; Gdzie są te wszystkie modele?</p>
<p>Gdzie modele, pozwalające na skuteczne opanowanie fizyki, chemii czy np. gotowania?</p>
<p>W praktyce, z tego co udało mi się znaleźć, jest nieco modeli okołoterapeutycznych, nieco modeli okołosprzedażowych, Charles Faulkner podobno stworzył modele n.t. gry na giełdzie a Ron i Eddie Perry model pracy fizjoterapeutycznej i&#8230;</p>
<p>Koniec. Zero. Nic więcej.</p>
<p>Przy tak wielu obszarach życia, można by oczekiwać, że modeli będzie jednak nieco więcej, zwłaszcza, że badania psychologiczne zdają się potwierdzać ideę tworzenia modeli. Ericsson stwierdził,że eksperci w różnych dziedzinach faktycznie mają swój własny sposób kodowania i przetwarzania informacji, który daje im zdecydowaną przewagę nad laikami.</p>
<p>Więc co tu jeszcze robią ci wszyscy NLPowcy, zamiast brać się za tworzenie modeli?</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=286" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=286</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O nauce i metodzie naukowej</title>
		<link>http://blog.krolartur.com/?p=280</link>
		<comments>http://blog.krolartur.com/?p=280#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 21:55:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Artura]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[metoda naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.krolartur.com/?p=280</guid>
		<description><![CDATA[Często z przerażeniem patrzę na NLPowców i rozwojowców prezentujących podejście &#8211; &#8220;jak ja w to wierze, to żadne dowody mnie nie przekonają&#8221; albo &#8220;i tak wszystko jest względne i wszystko jest opinią&#8221;. No cóż, nie wszystko jest opinią, a jak świetnie ujmuje mówca z tej prezentacji TED &#8220;Masz pełne prawo do własnej opinii. Ale nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często z przerażeniem patrzę na NLPowców i rozwojowców prezentujących podejście &#8211; &#8220;jak ja w to wierze, to żadne dowody mnie nie przekonają&#8221; albo &#8220;i tak wszystko jest względne i wszystko jest opinią&#8221;. No cóż, nie wszystko jest opinią, a jak świetnie ujmuje mówca z tej prezentacji TED &#8220;Masz pełne prawo do własnej opinii. Ale nie masz prawa do własnych FAKTÓW.&#8221;</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/7OMLSs8t1ng" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/7OMLSs8t1ng"></embed></object></p>
<p>Miłego oglądania <img src='http://blog.krolartur.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Podziel się wrażeniami</p>
 <img src="http://blog.krolartur.com/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=280" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.krolartur.com/?feed=rss2&amp;p=280</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
