Pracoholizm, czyli jak ludzie chwalą się swoją chorobą…

27/05/2016 autor Artur Król

Nie słyszałem, żeby ktokolwiek powiedział kiedyś „Jestem alkoholikiem i jestem z tego dumny!”

Ani „Jestem uzależniony od seksu i cieszę się z tego.”

Ani „Nie jestem w stanie się powstrzymać przed ćpaniem i to jest zajebiste.”

Nie wspominając już o takich tekstach jak „Inni mogą gnić w swojej żałosnej abstynencji, ja zamierzam chlać ile wlezie i zobaczycie, będę sławny!”

Tego się raczej nie mówi, prawda?

Ale już „Jestem pracoholiczką i jestem z tego dumna! Kiedy inni się lenią, ja ciężko pracuję i osiągnę wielki sukces!” to hasło, które widziałem od bardzo wielu osób.

Dziwne, prawda? To uzależnienie i to uzależnienie, ale jakieś takie wyjątkowe, dopuszczalne, wręcz stanowiące rzekomo powód do dumy i chluby…

Nazywam się Stachanow. Aleksiej Stachanow.

Czytaj dalej »

Nie można w nieskończoność chować głowy w piasek…

24/05/2016 autor Artur Król

Zdelegalizować rozwój osobisty

Magazyn Porażka

Smutni Trenerzy Rozwoju Osobistego

Liczne kpiące artykuły na popularnych blogach typu Make Life Harder

Co się dzieje? Skąd ta fala kpin, niechęci i agresji wobec coachingu i rozwoju osobistego? Czyżby to owieczki matriksa broniły się przed wyjściem ze strefy komfortu i napędzane zazdrością i zawiścią masowo hejtowały ludzi sukcesu?

Eee, nie. Nic z tych rzeczy. Po prostu brak odwagi ma swoją cenę.

ostrich-171313_1280

Czytaj dalej »

Pomyśl zanim udostępnisz fotkę dzieci…

20/05/2016 autor Artur Król

Wrzucanie zdjęć dzieci na Facebooka itp. stało się już swego rodzaju tradycją dla wielu rodziców. W końcu co złego może się zdarzyć? Masz tylko lubianych ludzi w znajomych, to łatwy sposób by pokazać rodzicom/rodzeństwu/znajomym na emigracji jak rozwija się mały Zegrzysław albo mała Zegrzysława.

Co w tym złego?

No cóż, wbrew pozorom, niestety dość dużo…

Czytaj dalej »

Czym jest rak?

17/05/2016 autor Artur Król

Postanowiłem eksperymentalnie rozszerzyć nieco tematykę bloga, sięgając po kwestie blisko powiązane z rozwojem, ale nieco bardziej ogólne. Dajcie znać, czy Wam się coś takiego podoba :)

Na pierwszy ogień postanowiłem wziąć coś, o czym wielu rozwojowców mówi – czy to w kontekście przekonań, czy np. różnych suplementów: nowotwory. Mam wrażenie, że ogromna część różnych fantazji na temat cudownej mocy przekonań dla zdrowia wynika z prostej nieznajomości tego, czym jest rak, dlaczego powstaje i jak się rozwija. W głowie większości ludzi rak to po prostu „ta zła choroba”. To ułatwia przyjęcie różnych magicznych „leków” na nią.

Oczywiście, z samej natury tematu wynika, że cokolwiek tutaj napiszę będzie jedynie pewnym uproszczeniem i skrótem. Choroby nowotworowe to ogromna kategoria i choć mają wiele czynników wspólnych, po prostu nie da się objąć tego tematu jednym artykułem. Ba! Nie da się go objąć regałem w księgarni naukowej!

Artykuł wystarczy natomiast do wprowadzenia do tematu i (mam nadzieję) zrozumienia podstaw tego jak działają nowotwory.

Ważna uwaga odnośnie nazewnictwa: terminy „rak” i „nowotwór” bywają potocznie używane naprzemiennie. W rzeczywistości nowotwór jest szerszym terminem, a termin „rak” odnosi się do konkretnej grupy złośliwych nowotworów, wywodzących się z tkanki nabłonka. Źródłem zamieszania jest pewnie to, że angielski „rak” – „cancer” to już określenie na wszystkie nowotwory złośliwe, zaś odpowiednikiem polskiego „raka” jest „carcinoma”. Nie wiem skąd wzięło się to zamieszanie w tłumaczeniu, ale niewątpliwie wywołuje ono dodatkowy chaos. Dla pełni precyzji (np. jeśli zechcesz poczytać coś w temacie), wszystkie nowotwory – zarówno złośliwe jak i łagodne – określa się po angielsku terminem „tumor” (odpowiednio „malignant tumor” i „benign tumor”).

Spokojnie, to tylko brzmi skomplikowanie

Czytaj dalej »

Zaakceptuj nienaturalność!

15/05/2016 autor Artur Król

Nie, nie będę Cię tu namawiał do polubienia GMO, szczepień ani zachowań seksualnych „wbrew naturze” ;) Możesz odetchnąć spokojnie.

Chciałem się zająć innym rodzajem „nienaturalności”, tym, który pojawia się w toku opanowywania dowolnej nowej umiejętności.

Co jakiś czas, rozmawiając z uczestnikami szkoleń czy klientami coachingowymi, słyszę coś w stylu: „Zacząłem to robić, ale to było jakieś nienaturalne i musiałem się na tym skupiać… Więc wróciłem do tego co zawsze robiłem.”

Pod taką reakcją kryje się pewien dość ciekawy wzorzec i warto mu się przyjrzeć.

Czytaj dalej »

Dlaczego pracownicy chłodno przyjmują „Gorące Biurka”?

11/05/2016 autor Artur Król

Gorące Biurka („Hot Desks”), niekiedy określane też mianem „Desk Sharing”, to system organizacji miejsca pracy, w którym pracownicy nie mają stałego stanowiska pracy. Zamiast tego każdego dnia zajmują jedno z wolnych akurat biurek. Wspomnianych biurek jest zresztą zwykle 10-20% mniej niż zatrudnionych pracowników, gdyż firma zakłada, że danego dnia ktoś zawsze będzie chory, pracował z domu albo na spotkaniach u klienta.

Wprowadzenie tego systemu motywowane jest dwiema kwestiami:

  • oszczędnościami – 10-20% mniej biurek w teorii oznacza 10-20% niższe koszta wynajmu biura;
  • współpracą  – pracownicy zmieniający codziennie miejsce pracy mają okazję poznać lepiej osoby spoza swojego bezpośredniego zespołu, skuteczniej wymieniać się informacjami, itp.

W rzeczywistości, „Desk Sharing” jest niestety klasycznym przykładem korporacyjnej ksiegowości bezmyślnie przecinającej gałąź na której siedzi cała firma. Daje pewne oszczędności, ale kosztem nieporównywalnie większych (choć mniej oczywistych) strat.

Czytaj dalej »

Co tam w sieci piszczy #9

09/05/2016 autor Artur Król

Co ciekawego warto przeczytać w sieci? Jak zawsze mieszanka materiałów polskich i angielskich. Miłej lektury :)

Uberyzacja gospodarki – cieszy mnie, że tego typu artykuły pojawiają się w takich mediach. Dodając go do tego zestawienia pomyślałem o fajnej analogii do tego, czemu powinno się ostrożnie podchodzić do takich kwestii jak Uber. Pomyśl, gdy rząd lub korporacja kieruje się TYLKO kryterium cenowym, narzekamy i oczekujemy fuszerki, prawda? To czemu w prywatnym życiu oczekujemy czegoś innego, decydując się tylko na to kryterium?


Drukowanie 3D próżni (ang) – ciekawy artykuł o tym, czemu zapowiadana swego czasu rewolucja druku 3D nie zaistniała i raczej nie zaistnieje.


Czytaj dalej »

Czy zmiana będzie trwała?

06/05/2016 autor Artur Król

Jednym z najczęstszych pytań, jakie spotykam na szkoleniach i coachingach jest to: „Czy zmiana będzie trwała? Jak długo utrzyma się ten efekt?”

Pisałem już kiedyś o strukturze skutecznej zmiany, o tym, że każda prawdziwa zmiana jest probabilistyczna, a nie zero-jedynkowa. Ludzki mózg nie jest przełącznikiem światła, z dwiema opcjami „problem włączony/problem wyłączony”.  Ludzki mózg generuje ogromną ilość wariantów zachowań, które aktywowane są z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem. W pracy z umysłem zmieniamy rozkład tego prawdopodobieństwa.

Fajnym przykładem tego zjawiska jest doświadczenie, jakie mieliśmy wraz z żoną w związku ze zmianą parkingu. Przykład może nieco trywialny, ale w swej codzienności ładnie ilustrujący interesujący nas proces.

Czytaj dalej »

Skuteczność coachingu: środowisko

04/05/2016 autor Artur Król

U poprzednich częściach pisałem o wpływie podejścia coacha oraz podejścia klienta na skuteczność coachingu. Cykl chciałbym zakończyć trzecim elementem układanki, czyli środowiskiem coachingowym. Jak wpływa ono na skuteczność pracy?

10639179_847312331954692_770193819_o Czytaj dalej »

Skuteczność coachingu: klienci

02/05/2016 autor Artur Król

Kontynuujemy cykl o tym, co wpływa na skuteczność coachingu. Poprzednio pisałem o działaniach po stronie coacha, teraz chciałem przyjrzeć się klientom, ich postawom i zachowaniom.

Zanim zaczniemy, muszę podkreślić jedną rzecz. Postawy klientów i ich zachowania mają kolosalne znaczenie dla skuteczności pracy coachingowej. To praca na żywym organizmie i coach, choćby najlepszy, sam po prostu niczego nie zdziała. Niezbędna jest współpraca drugiej strony. Nadużywam może nieco analogii trenera osobistego na siłowni, ale wydaje mi się, że naprawdę dobrze tu pasuje: trener może Ci dobrać ćwiczenia, zaproponować dietę, wspierać w wykonywaniu ćwiczeń… Ale nie będzie trenować za Ciebie, ani nie będzie za Ciebie się odżywiał. Tzn. może, ale wyniki tego przejdą na JEGO ciało, nie TWOJE.

Dlaczego o tym wspominam? Bo po drugiej stronie medalu jest często ryzyko obwiniania klienta. Skoro od klienta tak wiele zależy, to może nieskuteczność coachingu jest jego winą i tyle. Po co szukać w sobie i swojej pracy jakichś słabości? Inni klienci są zadowoleni? To teraz na pewno problem jest z klientem.

Nie o to chodzi.

NAWET jeśli faktycznie to dana skłonność klienta sabotuje pracę coachingową, to piszę o niej nie po to, żeby dać Ci wymówkę, a żeby wskazać Ci na konkretny obszar do pracy. Na coś na co trzeba zwrócić uwagę.

Jeśli klient trenera personalnego podjada za dużo słodyczy, to ten szuka sposobu dogadania się z nim i wyjaśnienia czemu nie jest to dobre rozwiązanie. Jasne, nie zawsze zdoła to zrobić, ale przynajmniej próbuje.

Podobnie tutaj. Nawet jeśli Twój klient wykazuje same zachowania zmniejszające szanse na sukces sesji, to nie jest usprawiedliwienie czy wymówka dla Ciebie. To jedynie wskazuje na kolejne rzeczy, którym musisz się przyjrzeć na sesji.

Z tym zastrzeżeniem, przyjrzyjmy się temu jakie skłonności i zachowania klienta wspomagają, a jakie sabotują skuteczność coachingu.

Czytaj dalej »