O co chodzi z tym całym zarządzaniem ludźmi?

06/12/2016 autor Artur Król

Niedawno zjechałęm pewną książkę, która rzekomo jest o zarządzaniu, a tymczasem sprzedaje odgrzewane kotlety coachingowe. I w porządku, książce się dostało, należy jej się. Ale nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdy coś rzekomo o zarządzaniu ludźmi okazuje się nie mieć z tematem praktycznie nic wspólnego.

Dlatego pomyślałem, że warto by napisać coś o tym, czym faktycznie jest zarządzanie ludźmi. Jakie kompetencje są tam ważne, jakie umiejętności warto w tym zakresie opanować. Tematu to bynajmniej nie wyczerpie, ale da przynajmniej pewne podstawy do jego zrozumienia.

Czytaj dalej »

Co tam w sieci piszczy #16

04/12/2016 autor Artur Król

Co ciekawego warto przeczytać w sieci? Jak zawsze mieszanka materiałów polskich i angielskich. Miłej lektury :)



net

Nie muszę z Tobą być – dobry wywiad na temat związków.


Biegun Północny jest 20C cieplejszy niż zwykle (ang) – o tym, że mamy naprawdę duży problem.


Czytaj dalej »

Recenzja: Proste, ale ważne w zarządzaniu

02/12/2016 autor Artur Król

Proste, ale ważne w zarządzaniu

Adam Dębowski

(Dziękuję wydawnictwu OnePress za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.)

Recenzje książek bliższych i dalszych znajomych to zawsze problem. Człowiek chce, by wyszły dobrze, w końcu zna się tych ludzi, życzy się im dobrze, chce móc ich pochwalić. Niedawno recenzowałem tak „Insight” Michała Pasterskiego i było całkiem ok, wcześniej „Rozwój Osobisty” Rafała Żaka i również było dobrze. Liczyłem więc, że pierwszej książce Adama Dębowskiego też będę mógł wystawić fajną ocenę. Tym bardziej, że sam prowadzę szkolenia z zarządzania. Jasne, są bardzo dobrze oceniane, ale przecież na pewno można w nich wiele poprawić. Adam od dłuższego czasu pozycjonuje się jako ekspert w szkoleniu liderów, liczyłem więc, że w książce znajdę kilka wartościowych rzeczy, które wykorzystam we własnych szkoleniach.

Tyle oczekiwania. A rzeczywistość?

Dawno tak nie rzucałem wiązankami przy jakiejkolwiek lekturze.

Źródło: OnePress

Źródło: OnePress

Czytaj dalej »

Tsuyoku Naritai!!! i inne historie, których nam brakuje…

30/11/2016 autor Artur Król

W poprzednim wpisie pisałem o mentalności „wszystko albo nic”. W jeszcze poprzednim poruszałem temat „kultury gwałtu” i subtelnych wpływów, jakie wywiera na nas kultura, media i historie, z którymi się w nich stykamy.

Dziś chciałem przybliżyć inną z tych historii. Potencjalnie bardzo cenną, a w naszej kulturze w zasadzie nieobecną (co ma zapewne wpływ na popularność podejścia „wszystko albo nic”). Przy okazji przyjrzymy się temu, czemu bardzo praktycznie warto poznawać inne kultury.

stronger

Czytaj dalej »

Dlaczego podejście „wszystko albo nic” to kiepski pomysł?

28/11/2016 autor Artur Król

Wszystko, albo nic! Pójdź na całość, albo idź do domu! Po co robić małe akcje, zróbmy jedną wielką, żeby ludzie to zauważyli!

Większość ludzi przejawia podejście „wszystko albo nic” w przynajmniej niektórych obszarach swojego życia. Większość ludzi robi sobie tym samym solidne kuku.

Przyjrzyjmy się skąd bierze się takie podejście. Jakie są jego negatywne konsekwencje. A co najważniejsze – jakie są do niego alternatywy?

wszystko Czytaj dalej »

Kultura gwałtu

25/11/2016 autor Artur Król

Dziś chciałem poruszyć temat mało przyjemny, ale ważny. Problem systemowy, wpisany głęboko w naszą kulturę i wymagający stopniowego, cierpliwego rozwiązania. A jednocześnie problem bardzo emocjonalny, traumatyczny i poniżający, co niewątpliwie utrudnia mówienie i pracę nad nim.




Tym problemem jest tzw. kultura gwałtu, czyli nieme społeczne przyzwolenie na przemoc seksualną wobec kobiet (oraz, choć w dużo mniejszym stopniu, mężczyzn).

Czytaj dalej »

Dwie drogi na dojście do porozumienia…

22/11/2016 autor Artur Król

Wielu komentatorów sugeruje, że żyjemy w czasach wyjątkowych politycznie. Kampanie wyborcze nigdy nie były tak brutalne. Przekaz w ich trakcie nigdy nie był tak oderwany od prawdy i faktów. Nie kandydowały jeszcze nigdy tak obrzydliwe postacie…

No cóż: nic z tego nie jest prawdą.

Czytaj dalej »

Jak wykorzystać zmiany w życiu do zmian nawyków?

20/11/2016 autor Artur Król

Klienci, z którymi pracuję, często narzekają na różnego rodzaju problematyczne nawyki. Nieodpowiednio się żywią. Spędzają czas nie tak jakby chcieli. Nie ćwiczą. Nie uczą się. Nie rozmawiają dość z dziećmi, partnerami i małżonkami. Problematyczne nawyki są różne.

Są oczywiście narzędzia do radzenia sobie z takimi nawykami i ich zmiany. Faktem jest jednak to, że wymagają one zwykle pewnego podtrzymanego wysiłku, celowego zmuszenia się do pewnych zmodyfikowanych zachowań. Kilka, czasem kilkanaście razy zwykle wystarcza. Wydaje się to niedużo, ale dla wielu osób jest to i tak zbytnim obciążeniem. Chcieliby się zmienić, ale życie staje na drodze. Chcieliby czegoś szybszego i prostszego.

Jeśli do nich należysz, to…

No cóż, jest pewien trik, który możesz wykorzystać.

Czytaj dalej »

Przemyślenia po Korei, czyli Coachu Gangnam Style

16/11/2016 autor Artur Król

Oppa Gangnam Style, śpiewał Koreańczyk Psy. Gangnam to dzielnica Seulu znana jako idealne miejsce na luksusowy shopping i imprezowanie, a oppa to termin, jakim Koreanki określają starszych braci, kuzynów, itp. Facet w stylu Gangnam, szukający dziewczyny w stylu Gangnam, utwór który stał się największym hitem internetu był jednocześnie satyrą na ten imprezowy, Gangnamowski styl życia.

Choć, prawdę mówiąc, wieczorem Gangnam jest po prostu ładne. Pomysłowe architektonicznie budynki, cudowne (choć z jakiegoś tajemniczego powodu zamykane o 19!) Samsung D’light, da się tą dzielnicę polubić. Podobnie jak resztę Seulu i całą Koreę… O ile nie rozjadą Cię samochody.

Tak, tak, wyjazd o którym ostatnio wspominałem był właśnie do Korei, czas więc na Coachu Gangnam Style i ciekawe obserwacje, wnioski i uwagi z tego kraju…

Mają kawiarnie z szopami. Z SZOPAMI. Więcej nie potrzebujecie wiedzieć!

Mają kawiarnie z szopami. Z SZOPAMI. Więcej nie potrzebujecie wiedzieć!

Czytaj dalej »

Dlaczego ludzie wybrali Brexit, Trumpa… i Trudeau…

13/11/2016 autor Artur Król

Kilka ostatnich wyborów było szokiem dla świata. Wybory prezydenckie w USA, które wygrał kandydat tak zdyskredytowany, że jego własny sztab musiał go „na wszelki wypadek” odciąć od Twittera. Referendum n.t. wyjścia UK z Unii Europejskiej. Referendum n.t. zakończenia wojny domowej w Kolumbii.

W każdym z tych przypadków najbardziej na tym rezultacie stracą dokładnie te osoby, których głosy do niego doprowadziły. Osoby wykluczone z głównego nurtu współczesnego świata. Często gorzej wykształcone, bardziej konserwatywne, biedniejsze.

Wielu moich znajomych krew zalewa na myśl o tej sytuacji. „Jak można było być tak głupim? Głosować przeciwko sobie, na złość innym? Ja mam źle, mogę mieć jeszcze gorzej, ale niech inni też nie mają?!”

Taka reakcja jest zrozumiała. Jest też, niestety, bezproduktywna. A może nawet więcej – jest szkodliwa. Jest zamykaniem się w swoim sosie, w poczuciu swojej moralnej i intelektualnej wyższości. To miłe i przyjemne, jasne.

Tylko za chwile będą może kolejne wybory. Może Fraxit? A może kandydatura jakiegoś faszysty na prezydenta w kolejnym kraju? Jeśli nie zaczniemy słuchać, to wszyscy, kolektywnie, dostaniemy po tyłku. Wszyscy. Liberalni i konserwatywni. Zrobimy sobie radosne kuku na własne życzenie.


Czytaj dalej »